03/01/2025
Wygląda ciekawiej? Może, ale czy ma to sens? Raczej nie.
Dlaczego takie łączenie ćwiczeń to słaby pomysł?
Po pierwsze: ten sam ciężar dla różnych ruchów.
Na 2., 3. i 4. wideo możesz zobaczyć serie blisko upadku – z zapasem 0–1 powtórzenia. Ewidentnie widać dużą różnicę w ciężarach. Wynika to z tego, że w przysiadach i wspięciach na palce jesteśmy dużo silniejsi niż w wyciskaniu nad głowę (w moim przypadku aż do przesady, ale myślę, że ta zasada dotyczy 99% społeczeństwa). W efekcie istnieje mała szansa na to, że to samo obciążenie będzie optymalne choćby dla dwóch ćwiczeń, nie wspominając o trzech lub więcej. Zachęcam do sprawdzenia na sobie – wykonanie 10 przysiadów z własną masą ciała pewnie nie będzie dla Ciebie problemem, ale jedna pompka do góry nogami może okazać się niemożliwa do wykonania, mimo że ciężar ciała pozostaje ten sam. Podsumowując, zmęczenie ćwiczonych partii będzie różne, co w najlepszym wypadku doprowadzi do zbyt małego bodźca i braku efektów, a w najgorszym – do przeciążenia, urazu lub kontuzji.
Po drugie: ograniczenia w ustawieniu.
Łącząc ćwiczenia, może się okazać, że jedno z nich wymaga innego ustawienia lub podłoża. Tak jest w przypadku wspięć na palce, które najlepiej wykonywać z przodostopiem na podwyższeniu. W takim ustawieniu pięta może swobodnie opadać poniżej linii palców, co pozwala na znacznie większy zakres ruchu niż przy staniu “na płasko”.
Jeśli chcesz zaoszczędzić czas, nie tracąc na jakości treningu, to zdecydowanie lepszym pomysłem będzie połączenie ćwiczeń w superserie, ale w taki sposób, żeby jedno ćwiczenie nie wpływało negatywnie na drugie. Np.:
A1 - Przysiad ze sztangą
A2 - Uginanie podudzi siedząc
B1 - Wyciskanie sztangi nad głowę
B2 - Podciąganie
C1 - Wspięcia na palce stojąc na maszynie
C2 - Zginanie tułowia na maszynie
_________________
Nie komplikuj – najprostsze środki przynoszą najlepsze rezultaty 💪