19/07/2022
Tak jak wspomniałem w pierwszym poście, w którym wypisywałem czego mniej więcej można się spodziewać i co można tu znaleźć na tym FanPage'u to wymieniłem m.in. cytaty z książek📚
To też właśnie nadszedł czas na przedstawienie troszeczkę dłuższego fragmentu niż jak to się przyjęło w odniesieniu do cytatów, które z reguły bywają krótkie. No, ale wykorzystuję i przytoczę cudze słowa, więc to jest cytat i nie może być inaczej😅
Jak najbardziej utożsamiam się z tym fragmentem książki, ponieważ tak to właśnie u mnie wygląda😏
Jestem tego Świadomy i Wiem, że tak musiało się stać, kiedy moje życie uległo totalnej zmianie.
W pełni to zaakceptowałem i pogodziłem się z tym💪
"W pewnym momencie wspominałem o tym, byś nie przejmował się tym, że dużo ludzi zniknie z twojego otoczenia – tak będzie się działo i mimo, że na początku wydaje się to przerażające, tak naprawdę nie ma się czego bać. To naturalne zjawisko, które musi wystąpić, gdy zaczynasz zmieniać swoje życie – stajesz się inną osobą, więc już dłużej nie zachodzi rezonans pomiędzy tobą, a ludźmi, z którymi do tej pory spędzałeś czas. To tak jakbyś od wielu lat chodził na spotkania koła gospodyń wiejskich, gdzie raczylibyście się plotkami o innych ludziach, a nagle wszedłbyś tam mówiąc, że każdy ma prawo do swojego życia i nie powinniście już dłużej dyskutować o znajomych. Widzisz zgrzyt? Jesteś w stadzie kruków, to kraczesz tak, jak reszta. Gdy zmieniasz to, o czym mówisz, myślisz i przede wszystkim, jak działasz – przestajecie mieć wspólne cele i zainteresowania, nie rozumiecie się już dłużej i naturalnym się staje, że nie będziecie wspólnie spędzać czasu. Pytanie tylko, czy wolisz schować swoje prawdy i wierzenia ze strachu przed utratą ludzi, czy wypniesz dumnie pierś, mówiąc im, że nadszedł dzień, w którym stałeś się inną osobą i… a potem zdasz sobie sprawę, że nie warunkujesz poczucia szczęścia ilością osób w twoim otoczeniu. Nawet jeśli teraz wydają ci się bardzo bliscy, wkrótce może się okazać, że zniknęli z twojego życia. To piękny moment, choć dość trudny… oto bowiem było mnóstwo ludzi obok ciebie, a teraz słychać tylko hulający wiatr. Cicho i pusto, prawie nikogo wkoło. Zostajesz tylko ty i to, w co wierzysz. To może być moment w którym zaczniesz wierzyć w siebie, słuszność swoich decyzji i moc decydowania o swoim życiu. Nie jest to łatwa chwila – wszyscy przecież, w mniejszym czy większym stopniu, lubimy towarzystwo innych ludzi, lecz to właśnie może być twój przełom. Umysł walczy i wszczyna alarm, krzycząc, że przecież musisz trzymać się grupy, że w pojedynkę czeka cię zagłada… rób wszystko, byle by tylko mieć ludzi obok siebie! To jeden z programów, które mamy w sobie – za wszelką cenę szukamy towarzystwa innych ludzi. Tymczasem prawda jest taka, że bycie w pojedynkę ma siłę, której niewiele osób jest w stanie stawić czoła. A skoro jest to bardzo dla nas niewygodne – umysł zrobi wszystko, by od tego uciec. Tak już działa, że zawsze szuka przetrwania, a nie rozwoju. Bądź więc sam, zmierz się z tym, co czujesz kiedy nie ma wkoło ciebie nikogo – staw czoła swoim lękom, przełam społeczne uwarunkowania. Lubisz mieć towarzystwo innych ludzi, i to zupełnie normalne.
Problem zaczyna się wtedy, gdy tracisz balans, za wszelką cenę starając się być z ludźmi i walcząc o zatrzymanie ich przy sobie. Naucz się być z samym sobą w pierwszej kolejności – wtedy nauczysz się być z ludźmi; nie potrzebując ich, zaczniesz czerpać przyjemność z każdego spotkania. Rzeczy zaczną przebiegać naturalnie i w zdrowym porządku – nie musisz, więc możesz. Możesz, bo nie musisz. Nie przejmuj się tym, że znikną ludzie – zostajesz Ty"
~ "Nowa Myśl" Andrzej Tomicki