22/04/2022
MARCHÉ DE TRAVAIL EN FRANCE
Rynek pracy we Francji jest zdecydowanie rynkiem PRACODAWCY, a nie pracownika. To pracodawca decyduje ile będziesz zarabiać, nawet jeśli masz dobre kwalifikacje, ukończoną najlepszą szkołę handlową, to możliwości negocjacji zarobków są małe. Ostatnie słowo ma pracodawca, to on tutaj decyduje. Starając się o moja pierwszą pracę we Francji byłam zdziwiona, gdy kazano mi wypisać wszystkie moje poprzednie stanowiska i ile zarabiałam w każdej firmie. Nikt nigdy mnie o takie coś nie prosił w Polsce. Poza tym starając się o pracę, po rozmowie kwalifikacyjnej, to pracownik powinien pokazać swoją motywację i dzwonić z zapytaniem czy został wybrany. Jest też dobrze widziane, gdy kandydat na pracownika napisze sprawozdanie z rozmowy kwalifikacyjnej, podsumuje wszystko, wypisze swoje wrażenia z tej rozmowy, tak jakby pisał drugi raz list motywacyjny. W Polsce ja po prostu czekałam na telefon ze strony firmy, nie musiałam się tak płaszczyć, żeby dostać pracę.
Z moich własnych obserwacji wynika ponadto, że pracownika robi się tutaj w bambuko. Najpierw się go motywuje, żeby dobrze pracował, starał się udzielać w różnych projektach. Odmowa do awansu a co za tym idzie podwyżki będzie więc odpowiedź, że ktoś nie robi wystarczająco dużo. Ale gdy się bardzo udziela, to tez spotkałam się z argumentem, że robi za dużo, więc ani podwyżka, ani awans się nie należy.
We Francji spotkałam się z następującymi, szokującymi dla mnie sytuacjami:
**awans na stanowisko menedżera, ale podwyżka z tego tytułu dopiero po kilku miesiącach. Czyli osoba awansuje i podejmuje większy zakres obowiązków, ale przez kilka miesięcy za tę samą pensję co na poprzednim, niższym stanowisku…
**ponowne zatrudnienie osoby, która już pracowała na stanowisku menedżera w danej firmie, ale ponowne przyjęcie jej po kilku latach było na stanowisko specjalisty, dopiero po kilku miesiącach awans na stanowisko menedżera, które ta osoba zajmowała kilka lat wcześniej w tej samej firmie. Zabieg w celu oszczędności dla firmy.
**po powrocie z urlopu wychowawczego, stanowisko danej osoby po prostu nie istnieje, zostało rozdzielone na 3-4 osoby. W tej sytuacji kobieta wraca do firmy i dostaje stanowisko dużo niższe, mówi się na to, „mettre quelqu’un dans le placard”.
A jakie są Wasze doświadczenia w szukaniu pracy we Francji?