Capoeira Pabianice

Capoeira Pabianice celem naszej Academi jest szerzenie kultury afro-brazylijskiej z głównym naciskiem na capeoira regional.

Capoeira to brazylijska sztuka walki - połączenia walki, tańca i gimnastyki w jedną piękną i harmoniczną całość. Zajęcia prowadzone są grupach dostosowanych do wieku i umiejętności ćwiczącego. W najmłodszej grupie rodzice mogą ćwiczyć razem z dziećmi.

15/07/2026

W czerwcu, jak co roku, bardzo dużo się działo, w świeci capoeira. Dla nas był to bardzo intensywny czas i dopiero teraz zaczynam łapać oddech i przychodzą przemyślenia.
Na pewno największym naszym świętem, na które zawsze wszyscy czekają, jest Bathizado e troca de cordas. Czyli dla tych niewtajemniczonych otrzymanie swojego pierwszego stopnia (bathizado) lub zmiana stopnia na wyższy. Nasze warsztaty, właśnie z tym ważnym wydarzeniem miały miejsce dnia 19-21 czerwca a swoje nowe stopnie otrzymali capoeiristas z Pabianic, Łodzi, Poznania, Torunia i Bydgoszczy. Były to 3 dni pełne treningów, gry , muzyki, radości i emocji.
Co dla mnie jest najważniejsze w tym wydarzeniu: obserwowanie zmian, jakie zachodzą w poszczególnych osobach, jak i w całej grupie. I nie chodzi mi tylko o umiejętności gry w Roda, które łatwo dostrzec po coraz szybciej latających nogach w powietrzu, pojawiających się coraz częściej akrobacjach, czy zaskakiwaniu pięknie drugiego gracza. Zmiany obserwuje w tym, jak witają się między sobą ludzie z różnych miast, jak część rodziców angażuje się w swój trening i czerpie z tego radość. Jak coraz więcej jest pomocy przy organizacji tej imprezy od wielu uczniów. Zmiany widoczne są w tym, jak ładnie ogarniana jest bateria przez wile osób, jak coraz więcej osób śpiewa jako pierwszy głos, jak coraz więcej osób przychodzi nie tylko po to, by zmienić swój stopie, ale by także dać coś od siebie podczas tego wydarzenia.
Zmiany widoczne są po tym, że coraz więcej dzieciaków czeka, by zobaczyć, jak zdają dorośli i po tym, że rodzice kontynuują piękną zeszłoroczną inicjatywę sprzedaży ciast w szczytnym dla nas celu.
Zmiany z roku na rok są widoczne w wielu drobnych aspektach nie tylko organizacyjnych, ale też energetycznych i to jest piękne.

Przechodząc do konkretów, bo niektóre umysły tego potrzebują, w tym roku na naszym evencie swoje pierwsze i kolejne stopnie otrzymało 69 dzieci i nastolatków oraz 19 osób dorosłych.

Mieliśmy okazję obserwować jak swoją cordę profesorską po 20 latach trenowania i prawie tylu samo latach prowadzenia grupy otrzymuje Profesor Pinki . Wielkie gratulacje i wielkie dzięki, że działo się to u nas na evencie. To zawsze niesamowity moment móc z kimś celebrować nadanie tak wysokiego stopnia za wiele lat wielkiego zaangażowania i wiele lat pewnych wyrzeczeń na rzecz capoeira.
Swoje wysokie stopnie — Estagiario nivel 2 otrzymali również: Navalha, Gaivota i Kabelodo. To zasługa nie tylko waszych rozwijających się umiejętności w wielu aspektach capoeiry, ale też docenienie zaangażowania w tworzenie grupy Łódzkiej i Toruńskiej. W prowadzenie przez was sekcji i treningów.
Swój stopień estagiario nivel 1 otrzymał Enguia, który dołączył do jeszcze niezbyt licznej grupy instruktorów ACMB w Polsce. Fajnie, że jest nas coraz więcej.
Gratuluję wszystkim, którzy otrzymali swoje stopnie pierwsze i kolejne. Którzy pomału, swoim tempem, wspinają sie po swojej caporirowej drabinie, zdobywając nowe umiejętnosci, wiedzę i doświadczenie.
Dziękuję naszym gościom, prowadzącym treningi i sprawiającym, że ta nasza uroczystość staje się bardziej odświętna i wyczekiwana.

Dziękuje tym którzy wraz ze mną współtworzyli to wydarzenie i dziękuję wszystkim, którzy pomogli nam w przewożeniu sprzętu, noszeniu go, sprzątaniu sal i szatni, układaniu ławek i wielu innych czynnościach, których zawsze jest masa. Dziękuję, że dzięki waszej pomocy tak piękne wydarzenie po raz kolejny uważam za bardzo udane.

Poniżej nasze Bathizado e troca de corda oczami naszej zdolnej Madrinha . Wielkie dzięki za czas poświęcony na kręcenie i montowanie tego filmiku.

Axe i do zobaczenia już 26 września na 10 leciu pabianickiej sekcji ACMB. Zapisujcie w kalendarzu, a szczegóły pojawią się za jakiś czas ; ).

Czasem tak się zdarza, że chcemy gdzieś bardzo być i pomimo tego, że wiemy, że możemy tam jechać, to coś nas długo powst...
28/03/2026

Czasem tak się zdarza, że chcemy gdzieś bardzo być i pomimo tego, że wiemy, że możemy tam jechać, to coś nas długo powstrzymuje. Wtedy potrzebujemy dodatkowej zewnętrznej motywacji, by jednak taki wyjazd zaplanować i ogarnąć. I tak było i tym razem a moim zewnętrznym motywatorem była piątka moich uczniów, którzy sobie wymyślili, że na te warsztaty ze mną pojadą.

Na warsztaty do Mestre Careci chciałam jechać od dawna, by poczuć i zobaczyć jak wyglądają pewne rzeczy u współczesnego źródła capoeira regional. U osoby, która w pewnym momencie swojego capoeirowego życia podjęła decyzję, by poszukiwać i podążać ciut zapomnianą i mało popularną ścieżką capoeira regional, którą kiedyś stworzył i nauczał, Mestre Bimba. U osoby, która dzięki swojej wizji stworzyła swoją akademię capoeira, mocną grupę i piękną społeczność, którą łączy jedna pasja.

Była to też niesamowita okazja, bo pena kobieta, już Mestra Mascarada. którą z 15-ście lat temu z otwartą z podziwu buzią i z oczami pełnymi zachwytu obserwowałam jak gra capoeire, otrzymywała stopień Mestra najwyższy w capoeira.

I było to wyjątkowe przeżycie z paru względów: to były moje pierwsze warsztaty capoeira poza Polską i Brazylią i spotkałam na nich tak wiele znajomych twarzy i tak wiele życzliwych par oczu. Czułam się trochę, jak bym odwiedzała znajomych, których wiele lat nie widziałam. Mogłam też przebywać w akademii capoeira poza Brazylią, w której czuć było, że miejsce to jest pełne historii i Axe.
Mogłam obserwować formature regional, w której brali udział i ci wspaniali gracze i te osoby, dla których było czuć, że sama ta ceremonia to ogromne wyjście poza sferę swojego komfortu i przekroczenie wielu swoich własnych barier w głowie i jednocześnie było czuć ogromne wsparcie wszystkich wkoło dla każdej tej osoby z osobna i dla wszystkich razem.
Mogłam też po raz pierwszy spędzić tak dużo czasu z paroma moimi uczniami obserwować ich i siebie w przeróżnych momentach i przekonać się, że część mojej wizji o zbudowaniu w Pabianicach capoeirowej społeczności się zaczęło realizować.

Dziś czuję wdzięczność do tych 5 młodych ludzi za to, że zmobilizowali swoją trenerkę czyli mnie bym im a przy okazji sobie taki wyjazd zorganizowała. Do ich rodziców za zaufanie, którym mnie darzą i do wszystkich których spotykam na swojej drodze capoeira za to że ciągle kształtują mnie jako człowieka.

Parę lat broniłam się przed pojechaniem z moimi uczniami na zawody capoeiry. Powodów miałam parę: to, że umiejętności w ...
17/03/2026

Parę lat broniłam się przed pojechaniem z moimi uczniami na zawody capoeiry. Powodów miałam parę: to, że umiejętności w capoeira są trudne do oceniania, każdy bowiem może reprezentować swój styl, każda bowiem grupa gra trochę inną capoeirę i ciężko ją wrzucić do jednego worka i ocenić kto z tych wszystkich graczy jest tym najlepszym. Zawsze ktoś będzie przez jakiegoś sędziego niżej oceniony, bo jego gra nie wpisuje się w kryteria, którym dana osoba kieruje się przy ocenianiu. Kolejne powód jest taki, że jak zaczyna dochodzić do gry kontaktowej w capoeira na zawodach, to często przeradza się ona nie w grę, ale w brzydką wymianę mało technicznych ataków. I jak dla mnie nie ma to już wtedy za dużo wspólnego z capoeirą.
Kolejny powód jest taki, że zawsze ktoś z zawodów wróci rozczarowany, zdegustowany lub wkurzony z poczuciem niesprawiedliwości.
I jeszcze inny powód jest taki, że przecież kompletny capoerista to nie tylko gra w Roda, ale też gra na instrumentach czy umiejętność śpiewu i prowadzenia Rody.

No więc wyżej wymienione moje poglądy decydowały o tym, że wcześniej nie jeździłam z moimi uczniami na zawody capoeira. Jednak podążać chcę za potrzebami moich uczniów i stymulować ich w różny sposób do ciągłego rozwoju. A oni, coraz lepiej grają capoeirę, więc czuję, że powinnam wyznaczać im nowe cele i dawać możliwość by grali z capoeristami, których nie znają i by otrzymywali informację zwrotną jak w tej grze wypadli od obcych sobie osób.
To wszystko było powodem zdecydowania się na udział w zawodach capoeira. Wybrałam zawody w Bydgoszczy, bo bardzo ważne było dla mnie to, by gra między dziećmi była bezkontaktowa i by nie przerodziła się z pięknej gry w brzydką nawalankę. Od osób, które były na wcześniejszych edycjach wiem, że było to bardzo pilnowane.
Zatem moje wrażenia po zawodach.
Obstawiałam 6 medali i z tyloma tytułami wróciliśmy. Zawody były dobrze zorganizowane, przebiegały sprawnie, a atmosfera na nich była życzliwa i wspierająca dla wszystkich. Byliśmy tam pierwszy raz i raczej nie znaliśmy nikogo (no może z wyjątkiem pojedynczych osób spotkanych gdzieś kiedyś w Roda) a mimo tego czuliśmy się swobodnie i bardzo dobrze na nich. Pojechaliśmy dużą ekipą co zawsze powoduje większą integrację. Nasi rodzice, którzy pojechali z naszymi najmłodszymi dzieciakami, kibicowali wszystkim naszym i zostali do końca zawodów, co fajnie pozostałych wspierało. Niesamowicie było patrzeć jak z grupy na grupę, poziom gry capoeira się podnosi i jak niektóre gry się pięknie zazębiały i były na bardzo wysokim poziomie.
U moich też było parę łez, parę nerwów, perę rozczarowań, ale dumna jestem z tego, że wszyscy na koniec dnia stwierdzili, że wracają za rok na kolejne zawody.
A ja — Ja z boku po raz pierwszy nie będąc za nic odpowiedzialna mogłam obserwować tyle gier moich uczniów z różnych grup wiekowych. Przyglądałam się każdemu z osobna widząc gdzie teraz jest w capoeira i co mu jest potrzebne do dalszego rozwoju. Patrząc tak na wszystkich stwierdziłam, że mamy piękne techniczne kopnięcia, szybkość w nogach i uwielbiamy grać capoeirę. Brakuje nam jednak poruszania się w różnych płaszczyznach, ładnej ginga, wysokiej gardy i obserwacji drugiego gracza. I to nad tym będziemy teraz pracować nie po to, by za rok przywieść więcej medali, ale po to by nasza gra była coraz bardziej kompletna.
Na koniec a może raczej na początek gratuluje wszystkim tym którzy wzięli udział w zawodach, że razem ze mną spróbowali czegoś nowego i przełamali swój stres i tremę i zagrali dobre gry. Nikt z was nie dał się zdominować i każdy grał swoje a to wielka sztuka zarówno w capoeira jak i w życiu. Jak to mówią najtrudniejszy jest pierwszy raz ;).

Gratuluję tym, którzy dostali się do finałów w różnych kategoriach wiekowych i staneli na podium. Mam nadzieje, że to wam doda zapału do dalszego trenowania, jeżdżenia na różne warsztaty.

Dziękuję Mare i Ani, które przyjechały by nam kibicować.

Dziękuję organizatorom za to, że im się chciało poświęcać swój czas i energie na zorganizowanie tak fajnego wydarzenia dla dzieciaków. I dziękuję rodzicom trenujących u mnie dzieci, że tak bardzo mi ufają.

Tym, którzy u mnie trenują i tym którzy trenują całkiem gdzie indziej capoeire i tym którzy mają jakieś inne pasję życzę...
24/12/2025

Tym, którzy u mnie trenują i tym którzy trenują całkiem gdzie indziej capoeire i tym którzy mają jakieś inne pasję życzę, by te pasje nas uskrzydlały, dawała nam poczucie, że stajemy się lepsi, radośniejsi i pełni energii. Byśmy tworzyli społeczności w których każdy może być sobą, akceptując i szanując odrębność każdego innego. Byśmy zrozumieli, że razem możemy zawsze więcej, dalej, wyżej, płynniej i głośniej niż każdy z osobna.

Podobnież Capoeira jest jak rozmowa: za tę życzę wam dużo rozmów spotykając się w różnym gronie przy licznych stołach nabierajmy praktyki i rozmawiamy jak najwięcej.

Feliz Natal

Adres

Zamkowa 39, Zespół Szkół Im. św. Wincentego A Paulo
Pabianice
95-200

Godziny Otwarcia

Wtorek 16:00 - 21:00
Czwartek 16:00 - 21:00

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Capoeira Pabianice umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij