31/07/2026
Dziś wydarzyło się coś, co chyba zapamiętamy na długo.
Moja podopieczna schudła 35 kg. Dzisiaj po raz pierwszy założyłyśmy na sztangę dokładnie tyle, ile udało jej się zrzucić.
Zrobiła z tym obciążeniem kilka przysiadów. Po chwili spojrzała na mnie i powiedziała: „Ale to jest ciężkie…”
I właśnie o to chodziło. Przez długi czas jej organizm nosił te dodatkowe 35 kg każdego dnia.
To było bardzo mocne doświadczenie. Dla niej i dla mnie. Czasem liczba na wadze nie robi takiego wrażenia, dopóki nie poczuje się jej naprawdę.
Jestem z niej ogromnie dumna. Nie tylko dlatego, że schudła 35 kg, ale dlatego, ile pracy, wytrwałości i konsekwencji ją to kosztowało.
Takie chwile przypominają, że warto walczyć o siebie. 💪
Dodam jeszcze, że schudła naturalnie, w dobrym tempie. Dzięki temu skóra miała czas, żeby bardzo ładnie się ujędrnić. Dzisiaj aż podziwiałyśmy, jak dobra jest jej gęstość. To efekt regularnych treningów siłowych, dobrego odżywiania i tego, że dała sobie na to czas 💪
Trener