15/03/2025
ODPUSZCZANIE - PODOBNO NAJWAŻNIEJSZY SKILL ŻYCIOWY
Witam Was bardzo serdecznie po kolejnej dłuższej przerwie!
Temat dzisiejszego posta to (obviously!) odpuszczenie. Szeroko pojęte takie.
Tak to jakoś wyszło, że w czasie ostatnich kilku tygodni miałem okazję odbyć niejedną fajną dyskusję w tym temacie. Niektóre dyskusje zaczynały się od tego, że to ja poruszałem ten temat, a niektóre, że zagadnienie to wywoływał mój interlokutor/ka.
A skoro tak się wydarzyło, to przyszła mi myśl, że może warto będzie podzielić się tutaj moim punktem widzenia, na wypadek, gdyby u niektórych osób, którym przyjdzie czytać ten tekst, na widok słowa "odpuszczenie" przyszło do głowy coś z własnego życia, a z czym się akurat teraz mierzą. A wtedy może poniższe słowa okażą się choć odrobinę pomocne:)
Oczywiście podkreślam, że to tylko i wyłącznie moje przemyślenia i moje dotychczasowe doświadczenia!
Odpuszczanie to jest temat bardzo ważny w życiu człowieka. Wiem na pewno, że był i jest w moim.
I pewnie ciężko znaleźć obszar życia, gdzie umiejętność ta by się nie przydała - praca, dom, relacje, dziesiątki mniejszych lub większych wydarzeń, które nas dotykają każdego dnia.
Przechodząc do konkretów - pomimo poszukiwań nie udało mi się znaleźć złotej metody czy narzędzia, które działa zawsze i szybko. Jak zwykle, okazało się, że działają: praktyka, upadki, podnoszenia się i ciągłe próbowanie mimo porażek, ale też i docenianie tego jak się udawało odpuścić.
Ta ciągła praktyka powoduje, że niektóre rzeczy przychodzi odpuścić natychmiastowo, bo nawet już nie dotykają.
A w innych przypadkach proces odpuszczania jest trochę skrócony, choć raczej nie lżejszy.
Znalazłem też kilka rzeczy/obszarów, które nazwałbym przyjaciółmi i wrogami odpuszczania.
Własne obserwacje mojej osoby (ale nie tylko) pokazały mi, że czerpanie z "przyjaciół" ułatwia i skraca proces odpuszczania. A czerpanie z "wrogów" działa zupełnie odwrotnie. Przyjrzyjmy się zatem tym obszarom!
PRZYJACIELE ODPUSZCZANIA
1. Wiara/nastawienie, że to co się przydarza jest po coś, ma nas czegoś nauczyć. Bruce Lee powiedział, że "ból odchodzi, kiedy skończy nas uczyć"- myślę, że to bardzo mądre słowa.
2. Realistyczne wymagania co do siebie, dawanie sobie przestrzeni na popełnianie „błędów” czy potknięć.
3. Zaprzestanie wyrzucanie sobie, ze się postąpiło "źle". Co do zasady człowiek sam sobie świadomie nie szkodzi- podejmujemy decyzje na miarę naszych umiejętności na dany czas. I to jest okej.
4. Empatia - taka do siebie, ale też do innych, bo przekłada się ona na ograniczenie gniewu nawet na tych którzy nas skrzywdzili. Taka, powiedziałbym, wyrozumiałość bardzo ułatwia odpuszczanie.
5. Rozmowa z zaufanymi ludźmi, którzy mogą z boku spojrzeć na sytuację i pokazać nam inną perspektywę. Czasem będą to słowa toczka w toczkę, jakie sobie sami powtarzamy. Czasem usłyszenie od kogoś innego powoduje ze w końcu „dociera”.
A czasem wystarczy jak wypowiemy nasze myśli na głos i sami siebie usłyszymy.
6. Przyznanie tym zaufanym ludziom z punktu wyżej (lub zapisanie w dzienniku) słów typu- "nie umiem", "nie wiem", "boje się", "nie mam siły". Moja praktyka pokazała, że na początku jest tendencja do ucieczki przed tymi słowami, ale jak się człowiek przełamie to takie deklaracje są bardzo oczyszczające. W żadnym razie nie jest to słabość!
7. Pomaganie innym. Osobiście skłaniam się ku temu, że ludzie potrzebują ludzi. Pomaganie oraz próby czynienia swojego kawałka świata lepszym, niż go zastaliśmy nigdy nie zaszkodzą.
8. Kluczowe jest również to, aby nie zapominać o tym, że jedyne na co mamy wpływ, to własne myśli i czyny. Nic więcej nie zależy bezpośrednio od nas.
9. Wydaje mi się też, że nie zawsze chodzi o to, aby odpuszczać jak najszybciej. Czasem trzeba dać sobie czas na ten proces, bo może warto go przeżyć - np w przypadku żałoby po szeroko pojętej stracie.
WROGOWIE ODPUSZCZANIA
1. Perfekcjonizm.
2. Przejmowanie się opinią innych (poza dokładnie wybranymi ludźmi, ale i tutaj nie powinno to być takie „całkowite”. Ponoć istnieje zasada, która mówi "nie przejmuj się krytyką/opinią osoby, od której nie wziąłbyś rady.
3. Zbyt duże oczekiwania (szczególnie te względem siebie). Dokładanie sobie, gdy coś nie idzie po naszej myśli.
4. Stagnacja oraz brak poszukiwań swojej drogi. Chodzi tu o to, by próbować nowych rzeczy i starać się robić to co jest bliskie sercu.
5. I wreszcie - gdy zdecydowałeś/aś coś odpuścić, a ciężko Ci to przychodzi? Zatrzymaj się chwilkę i przypomnij sobie z jakich powodów postanowiłeś/aś odpuścić; co do tego doprowadziło?
Lista na pewno nie jest skończona, bo przypuszczam, że gdyby się zastanowić, każdy mógłby dodać do obu list własne pozycje. Do czego gorąco zachęcam:)
A zamiast paragrafu na zakończenie, cytat, który pięknie to zagadnienie puentuje....
"If you know how to let go and be at peace, you know everything you need to know about living in the world", Ajahn Brahm.
Nic dodać, nic ująć.
Dobrego wieczoru i powodzenia!
R.