Audytor Wewnętrzny Magdalena Domasik-Anielska

Audytor Wewnętrzny Magdalena Domasik-Anielska Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Audytor Wewnętrzny Magdalena Domasik-Anielska, Konsultant edukacyjny, Ostrołęka, Ostrołeka.

🏛️ Kierownik jednostki organizacyjnej JST – awans, ale z pakietem ograniczeń.Objęcie takiej funkcji oznacza nie tylko wi...
08/09/2026

🏛️ Kierownik jednostki organizacyjnej JST – awans, ale z pakietem ograniczeń.

Objęcie takiej funkcji oznacza nie tylko większą odpowiedzialność za ludzi, finanse i realizację zadań. To również konkretne ograniczenia ustawowe.

🔹 zakaz prowadzenia działalności gospodarczej,
🔹 ograniczenia dotyczące funkcji w spółkach,
🔹 obowiązek składania oświadczenia majątkowego,
🔹 odpowiedzialność za gospodarkę finansową jednostki,
🔹 odpowiedzialność za funkcjonowanie kontroli zarządczej i zarządzanie ryzykiem.

💡 Ciekawy wyjątek: kierownik może zasiadać w radzie nadzorczej spółki komunalnej, jeżeli zostanie wskazany przez JST – na zasadach określonych w art. 6 ustawy antykorupcyjnej.

Dlatego przed objęciem stanowiska warto zrobić własny compliance check.

Bo pytanie nie brzmi tylko:
„Co zyskuję?”

Równie ważne jest:
„Z czego muszę zrezygnować i za co od tej chwili odpowiadam?”

Audytor, który niczego nie znalazł, źle wykonał swoją pracę? 🤔Niekoniecznie.Audyt wewnętrzny nie służy do produkowania n...
06/09/2026

Audytor, który niczego nie znalazł, źle wykonał swoją pracę? 🤔

Niekoniecznie.

Audyt wewnętrzny nie służy do produkowania nieprawidłowości i zaleceń.

Jego rola ewoluowała:

„Czy rachunki się zgadzają?”
⬇️
„Czy mechanizmy kontrolne działają?”
⬇️
„Czy właściwie zarządzamy ryzykiem?”
⬇️
„Czy organizacja skutecznie realizuje swoje cele?”

Dlatego dobry audyt nie zawsze musi kończyć się długą listą zaleceń.

Czasem jego największą wartością jest niezależne potwierdzenie:

„System działa. Kluczowe ryzyka są właściwie zarządzane.”

Bo zalecenia nie są KPI audytora.

Wartością audytu jest zapewnienie, że organizacja wie, dokąd zmierza – i ma pod kontrolą to, co może jej w tym przeszkodzić.

A Wy jak uważacie – audyt bez nieprawidłowości to dobry audyt? 😉

Audytor wewnętrzny w JST – specjalista czy część kadry kierowniczej?Czy audytor wewnętrzny powinien zarabiać tyle co dyr...
30/08/2026

Audytor wewnętrzny w JST – specjalista czy część kadry kierowniczej?

Czy audytor wewnętrzny powinien zarabiać tyle co dyrektor wydziału?

To pytanie nie dotyczy wyłącznie pieniędzy. Dotyczy przede wszystkim rangi audytu w organizacji.

Audytor nie zarządza wydziałem i nie powinien uczestniczyć w zarządzaniu operacyjnym obszarami, które później może audytować.

Jednocześnie ocenia procesy pozostające w odpowiedzialności kadry kierowniczej – analizuje m.in. kontrolę zarządczą, zarządzanie ryzykiem, finanse, zgodność działania, mechanizmy kontrolne czy skuteczność realizacji celów.

I tu pojawia się paradoks.

Oczekujemy kompetencji pozwalających oceniać funkcjonowanie całej organizacji, ale nie zawsze pozycja i wynagrodzenie audytora odpowiadają poziomowi tej odpowiedzialności.

Szczególnie w mniejszych JST, gdzie audyt często jest jednoosobową komórką. Jedna osoba musi być przygotowana do wejścia w finanse, zamówienia, dotacje, IT, kadry, inwestycje czy zarządzanie ryzykiem.

Nie musi wiedzieć wszystkiego.
Musi jednak wiedzieć, o co zapytać, gdzie szukać ryzyka i jak ocenić działające mechanizmy kontrolne.

Dlatego wynagrodzenie audytora nie musi być identyczne jak wynagrodzenie dyrektora. Powinno jednak odpowiadać randze, odpowiedzialności i wymaganym kompetencjom tego stanowiska.

Bo niezależność audytu to nie tylko miejsce w schemacie organizacyjnym.

To także realna pozycja audytora w organizacji.

A może pytanie powinno brzmieć inaczej:

Czy JST stać na „tani” audyt wewnętrzny?

Wszystko, co stworzono po to, aby ułatwiać nam pracę, warto wykorzystywać. Ale kontrola nadal należy do człowieka.Ostatn...
23/08/2026

Wszystko, co stworzono po to, aby ułatwiać nam pracę, warto wykorzystywać. Ale kontrola nadal należy do człowieka.

Ostatnia głośna sprawa raportu „Polaków Portret Własny” i słynnej już „chlebowości” skłoniła mnie do trochę innej refleksji niż samo pytanie: czy przy tworzeniu raportu wykorzystano AI?

Bo moim zdaniem nie w tym tkwi problem.

Sama korzystam ze sztucznej inteligencji. I będę korzystać.

Jeżeli mamy narzędzia, które pozwalają szybciej analizować informacje, porządkować dane, szukać rozwiązań czy usprawniać codzienną pracę – dlaczego mielibyśmy z nich nie korzystać?

Od zawsze tworzymy rozwiązania, które mają wykonywać pewne czynności szybciej, łatwiej i efektywniej.

Ale jest jedna granica, której technologia nie powinna za nas przekraczać.

Kontrola należy do człowieka.

AI może przygotować analizę.
Może zaproponować rozwiązanie.
Może wskazać ryzyko.
Może stworzyć projekt dokumentu.

Ale to człowiek powinien sprawdzić źródła, zweryfikować dane, ocenić sens przedstawionych wniosków i ostatecznie zdecydować, czy może się pod nimi podpisać.

Z perspektywy audytu i kontroli zarządczej ta historia jest więc dla mnie przede wszystkim lekcją dotyczącą mechanizmów kontrolnych.

Nie chodzi o to, żeby bać się nowych technologii.

Chodzi o to, żeby korzystać z nich świadomie.

Technologia może ułatwić nam pracę.
Nie może jednak zwolnić nas z myślenia i odpowiedzialności za jej rezultat.

A czasami jeden niezweryfikowany wyraz wystarczy, żeby przypomniała o tym całej Polsce… 😉

Plan działalności – dokument czy narzędzie zarządzania?Ostatnio jednym z moich zadań było opracowanie i wdrożenie planu ...
20/08/2026

Plan działalności – dokument czy narzędzie zarządzania?

Ostatnio jednym z moich zadań było opracowanie i wdrożenie planu działalności Spółki.

I po raz kolejny przekonałam się, że stworzenie dobrego planu działalności to zdecydowanie coś więcej niż zebranie w jednym dokumencie zadań poszczególnych komórek organizacyjnych.

Dobry plan powinien odpowiadać przede wszystkim na kilka prostych pytań:

➡️ Co chcemy osiągnąć?
➡️ Jakie działania mają nas do tego doprowadzić?
➡️ Kto odpowiada za ich realizację?
➡️ W jakim terminie mają zostać wykonane?
➡️ Jak zmierzymy stopień realizacji celu?

Największym wyzwaniem nie jest jednak samo przygotowanie tabel, mierników czy harmonogramów.

Wyzwaniem jest przełożenie codziennej działalności organizacji na konkretne, mierzalne i możliwe do monitorowania cele.

Właśnie tutaj szczególnie widzę rolę controllingu.

Plan działalności nie powinien być dokumentem, który przygotowujemy, zatwierdzamy, a następnie odkładamy do segregatora. Powinien być żywym narzędziem zarządczym, do którego wracamy w ciągu roku, analizując wykonanie zadań, odchylenia, ryzyka oraz konieczność wprowadzenia zmian.

Dobrze skonstruowany plan pozwala spojrzeć na organizację nie tylko przez pryzmat tego, co robimy, ale przede wszystkim – po co to robimy i jaki efekt chcemy osiągnąć.

I chyba właśnie to jest w planowaniu najciekawsze:
zamienić listę zadań w świadome zarządzanie celami.

A jak jest w Waszych organizacjach?
Plan działalności jest realnym narzędziem zarządzania czy dokumentem, do którego wraca się dopiero przy podsumowaniu roku?

📊 Czy dashboard ma miejsce w audycie wewnętrznym? Zdecydowanie tak – ale nie tam, gdzie większość się go spodziewa.Rapor...
22/07/2026

📊 Czy dashboard ma miejsce w audycie wewnętrznym? Zdecydowanie tak – ale nie tam, gdzie większość się go spodziewa.

Raport z audytu powinien być rzetelny, oparty na faktach i zawierać konkretne rekomendacje. To standard.

Ale co dzieje się później?

W wielu organizacjach rekomendacje trafiają do rejestru i... czekają na kolejną weryfikację.

A gdyby monitorowanie ich realizacji wyglądało jak nowoczesny kokpit zarządczy?

Dashboard może w jednym miejscu pokazać:
✅ liczbę zaleceń zrealizowanych, w trakcie i opóźnionych,
✅ poziom realizacji według komórek organizacyjnych,
✅ stopień wdrożenia w ujęciu procentowym,
✅ zalecenia o najwyższym poziomie ryzyka,
✅ terminy realizacji i zbliżające się przekroczenia.

To nie tylko atrakcyjna wizualizacja. To przede wszystkim narzędzie wspierające kierownictwo w podejmowaniu decyzji oraz wzmacniające funkcję monitorującą audytu wewnętrznego.

W mojej ocenie dashboardy mają ogromny potencjał jako element monitorowania realizacji zaleceń. Dzięki nim kilka minut wystarczy, aby zobaczyć to, co w tradycyjnym arkuszu wymaga przeglądania dziesiątek wierszy.

❓A jak wygląda to u Was?

Czy monitorowanie zaleceń nadal odbywa się głównie w Excelu, czy wykorzystujecie już dashboardy i wskaźniki zarządcze?

Inwentaryzacja w JST – obowiązek czy jedno z najważniejszych narzędzi kontroli zarządczej?Końcówka roku dla wielu jednos...
21/07/2026

Inwentaryzacja w JST – obowiązek czy jedno z najważniejszych narzędzi kontroli zarządczej?

Końcówka roku dla wielu jednostek samorządu terytorialnego oznacza rozpoczęcie przygotowań do inwentaryzacji. W praktyce często jest ona traktowana jako coroczny obowiązek wynikający z przepisów. A przecież jej znaczenie jest znacznie szersze.

Obowiązek przeprowadzenia inwentaryzacji wynika z art. 26 i 27 ustawy o rachunkowości. Jej celem jest nie tylko potwierdzenie stanu aktywów i pasywów, ale również zapewnienie rzetelności ksiąg rachunkowych i wiarygodności sprawozdania finansowego.

Z perspektywy audytu wewnętrznego warto spojrzeć na ten proces szerzej.

Podczas zadania audytowego warto odpowiedzieć m.in. na pytania:
🔹 Czy harmonogram i sposób przeprowadzenia inwentaryzacji są zgodne z przepisami?
🔹 Czy komisja inwentaryzacyjna działa zgodnie z obowiązującymi procedurami?
🔹 Czy różnice inwentaryzacyjne są właściwie wyjaśniane i rozliczane?
🔹 Czy kierownik jednostki otrzymuje rzetelną informację o stanie majątku?
🔹 Czy funkcjonujące mechanizmy kontrolne ograniczają ryzyko błędów i nadużyć?

Warto pamiętać, że odpowiedzialność za prawidłowe przeprowadzenie inwentaryzacji spoczywa na kierowniku jednostki. Powołanie komisji inwentaryzacyjnej nie zwalnia go z tej odpowiedzialności.

Nieprawidłowo przeprowadzona lub nierozliczona inwentaryzacja może skutkować nie tylko zastrzeżeniami biegłego rewidenta czy uwagami RIO lub NIK, ale również odpowiedzialnością za naruszenie dyscypliny finansów publicznych.

Dlatego audyt inwentaryzacji nie powinien ograniczać się do sprawdzenia, czy "spis został wykonany". Znacznie ważniejsze jest ustalenie, czy cały proces rzeczywiście zapewnia ochronę majątku publicznego i wiarygodność danych finansowych.

A jak wygląda to w Waszych jednostkach?

Czy audyt wewnętrzny obejmuje proces inwentaryzacji, czy nadal jest on postrzegany wyłącznie jako zadanie służb finansowo-księgowych?

Audyt nie kończy się w momencie podpisania sprawozdania. Wtedy dopiero zaczyna się prawdziwy test organizacji.Można przy...
19/07/2026

Audyt nie kończy się w momencie podpisania sprawozdania. Wtedy dopiero zaczyna się prawdziwy test organizacji.

Można przygotować świetną analizę, trafnie zidentyfikować ryzyka i sformułować konkretne rekomendacje.

Ale co z tego, jeżeli po kilku miesiącach nadal widzimy status:
„w trakcie realizacji”?

Monitorowanie rekomendacji audytowych nie powinno polegać wyłącznie na wysłaniu wiadomości z pytaniem:
„Czy zalecenie zostało wykonane?”

Skuteczny monitoring wymaga odpowiedzi na kilka kluczowych pytań:
– jakie działania faktycznie podjęto,
– czy przedstawiono dowody realizacji,
– czy wdrożone rozwiązanie eliminuje zidentyfikowane ryzyko,
– czy rekomendacja została zrealizowana w pełnym zakresie,
– czy przesunięcie terminu ma racjonalne uzasadnienie,
– kto zaakceptował ryzyko związane z brakiem realizacji.

Samo oświadczenie kierownika komórki, że „zalecenie wykonano”, nie zawsze powinno zamykać temat.

Audytor powinien ocenić nie tylko to, czy coś zrobiono, ale przede wszystkim:
czy zrobiono to skutecznie.

Bo rekomendacja wdrożona wyłącznie na papierze nie zmniejsza ryzyka. Zmienia jedynie kolor w arkuszu monitorującym.

A jak wygląda to w Państwa jednostkach?

Czy weryfikujecie dowody realizacji rekomendacji, czy opieracie się głównie na informacjach przekazanych przez osoby odpowiedzialne?

„Dzisiaj uczyłem aplikanta obsługi dziurkacza.”Taką historię opowiedział mi ostatnio znajomy prowadzący kancelarię prawn...
14/07/2026

„Dzisiaj uczyłem aplikanta obsługi dziurkacza.”

Taką historię opowiedział mi ostatnio znajomy prowadzący kancelarię prawną.

Uśmiechnęłam się i odpowiedziałam:
– To nas już chyba można nazwać dinozaurami.

Ale po chwili pomyślałam, że ta historia wcale nie jest o dziurkaczu.

To historia o tym, jak szybko zmienia się świat pracy.

Moje pokolenie wychowało się na segregatorach, spinaczach, zszywaczach i papierowych aktach. Dziurkacz był tak oczywistym narzędziem pracy, że nikt nawet nie zastanawiał się, jak go używać.

Dla wielu osób rozpoczynających dziś karierę zawodową papier... po prostu nie jest już codziennością.

Dokumenty powstają w chmurze, podpisywane są elektronicznie, współdzielone jednym kliknięciem i archiwizowane bez drukowania. Nie potrzebują dziurkacza, bo nie potrzebują dziurawić papieru.

I wiecie co?

To nie znaczy, że są gorzej przygotowani do pracy. Są przygotowani do innej rzeczywistości.

Każde pokolenie ma swoje naturalne kompetencje. Naszym atutem jest doświadczenie i znajomość procesów. Ich – biegłość w technologiach i cyfrowym środowisku pracy.

Największym błędem byłoby oczekiwanie, że jedna strona będzie taka jak druga.

Prawdziwa wartość powstaje wtedy, gdy doświadczenie spotyka się z nowoczesnością.

A dziurkacz?

To już nie tylko narzędzie biurowe. To symbol tego, jak bardzo w ciągu kilkunastu lat zmienił się sposób, w jaki pracujemy.

Jestem ciekawa – jakie narzędzie lub umiejętność, kiedyś absolutnie podstawowa, dziś staje się dla młodego pokolenia czymś zupełnie egzotycznym?

Adres

Ostrołęka
Ostrołeka
07-410

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Audytor Wewnętrzny Magdalena Domasik-Anielska umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij