27/08/2026
Dzisiaj mam taki dzień, że najchętniej schowałabym się pod koc i przestała kombinować.
Siedzę więc, trochę zrezygnowana, pogrążona w zwątpieniu, planuję nasze jesienne warsztaty i zastanawiam się, czy to wszystko w ogóle ma sens.
A tu nagle…
😅 zobaczcie sami 🥰
I tak sobie pomyślałam, że może właśnie po to robię te wszystkie dziwne rzeczy.
Tworzę łapacze słońca. Wiążę kwiaty. Zbieram zioła. Wymyślam warsztaty. Ciągle coś składam z kawałków, które dla kogoś innego mogą nie mieć żadnego znaczenia.
A potem przychodzi taki moment.
Promień słońca wpada przez okno, trafia w szkło i nagle całe pomieszczenie zaczyna tańczyć kolorami.
I jak się w nich nie zakochać? 🥰🌈🩷
Chyba właśnie przypomniały mi dzisiaj, że czasami nawet kiedy ktoś próbuje podciąć Ci skrzydła… światło i tak znajdzie sposób, żeby Cię zaczepić.
I powiedzieć:
„Ej. Nie przestawaj”
🥹❤️❤️❤️🙌🏼🧚🏻♀️