04/02/2026
Czy dziecko z dysleksją ma pracować ciężej?
„Postaraj się, to dasz radę”. „Trochę wysiłku i będzie dobrze”. Ale... czy na pewno? Co się dzieje, kiedy mówimy takie rzeczy, a poprawy nie ma?
Kiedy dziecko się stara, naprawdę daje się z siebie wszystko, a efektów nie widać, w pewnym momencie przestaje wierzyć w siebie. Nikt z nas nie widziałby sensu dalszej pracy w takiej sytuacji. I wcale nie chodzi o to, że nasze dziecko jest leniwe lub mało ambitne.
🔶🔶🔶Po prostu nauka polegająca tylko na setkach powtórzeń nie jest skuteczna, i ono o tym wie.
Każde dziecko chce się uczyć i być w czymś dobre. Pamiętamy, że kiedyś bardzo chciało pójść do szkoły, wędrowało z plecakiem pełne zapału i entuzjazmu. Po czasie okazało się, że nauka nie idzie sprawnie. Inne dzieci już czytają i piszą, a ono nie. A ponieważ zależy nam na naszym dziecku, przekonujemy, że gdyby tylko posiedziało jeszcze te dwie godzinki więcej, to na pewno by się udało. Na początku siada. Ale po jakimś czasie widzi, że to siedzenie nic nie daje. Motywacja spada. Wiara we własne siły też. Zaufanie do dorosłych także... Czy to znaczy, że nie powinniśmy robić nic? Nie, oczywiście nie.
🔶🔶🔶Z objawami dysleksji jesteśmy w stanie sobie szybko poradzić, pod jednym warunkiem.
Będziemy używali sposobów, które są dostosowane do tego, jak działa mózg dyslektyka. Oznacza to pracę metodami wizualnymi, ponieważ osoba z dysleksją myśli obrazami.
Dyslektycy mylą litery, ale nie wszystkie. Tylko te, które z jakiegoś powodu są podobne (takie jak „d, b, p”, „ę, ą”, „j, ł”, „w, m” itp.). Co to oznacza? Wyobraźmy sobie maszynę do gry, która ma wyrzucić na przykład trzy cytryny. Albo trzy banany. Zanim ostatecznie okaże się, ile owoców się ułoży w jednej linii, maszyna bardzo szybko obraca wieloma obrazkami. Dokładnie to samo dzieje się w umyśle dyslektyka, gdy jedna lub dwie litery nie są oczywiste. Te litery dosłownie wirują w tych „pustych” miejscach, aż wyraz odzyska sens. Możemy sobie wyobrazić, jak bardzo taki sposób czytania może być męczący. Nic dziwnego, że osoby z dysleksją nie lubią czytać, skoro wiecznie muszą rozwiązywać łamigłówki.
🔶🔶🔶Litery, które się mylą, trzeba osadzić, nadać im górę, dół, odpowiednią stronę.
Te znaki w tekście nie mogą wirować. Żeby to osiągnąć, metoda Davisa proponuje pracę z jednokolorową plasteliną. Dziecko samo wykonuje litery, ustala ich położenie, a takie wskazuje, czym się różnią od pozostałych. Nie dałoby się tego zrobić, gdyby uwaga dziecka była wciąż nieobecna. Z tego powodu, pracując metodą Davisa, w pierwszej kolejności uczymy, jak się nie rozpraszać. Dziecko zwykle słyszy „skup się”. Ale w zasadzie... jak ma to zrobić? Davis pokazuje, jak zapanować nad „rozbieganą wyobraźnią” w sposób dopasowany indywidualnie do preferencji danego dziecka, gdyż to nie jest tak, że osoby z dysleksją są takie same...
Do tego dochodzą techniki oddechowe, żeby wyciszyć stres. A także praca z krótkimi wyrazami, które się mylą, gdyż nie posiadają prawdziwego obrazu w rzeczywistości. Mowa tu o słowach takich jak „od”, „do”, „im”, „mi”, „przy”, „przez”, 'przed” itp. Nikt nie wie, jak to właściwie wygląda. Dla dyslektyka oznaczają one „dziurę” w zdaniu. Po prostu w danym miejscu nie tworzy się właściwy obraz, więc tekst gubi sens. „Poszedłem na obiad, ale była zbyt długa kolejka, dlatego kupiłem coś w sklepie” - z tego zostaje coś o obiedzie i kolejce, jakimś sklepie i kupowaniu... Ale o co dokładnie chodziło? Z tego względu osoby z dysleksją potrafią czasem czytać płynnie, ale... bez zrozumienia.
🔶🔶🔶Praca z dysleksją to nie to samo, co zajęcia w szkole, które są przewidziane dla dzieci neurotypowych.
To, że ktoś fantastycznie czyta, nie sprawi, że będzie w stanie pomóc osobie z dysleksją, bo nie musi wiedzieć, jak to robić w tym specyficznym przypadku, gdy litery skaczą, a krótkie wyrazy się gubią. Po prostu nauka czytania i pisania to nie to samo, co opanowanie dysleksji.
ANITA CHMARA
Jeśli jesteś zainteresowany indywidualnymi turnusami korekcji dysleksji, zapraszam. Kontakt do mnie znajdziesz na stronie:
✅mocdysleksji.pl
✅ZnanyLekarz.pl (Anita Chmara)