22/09/2022
Lato zbliża się ku końcowi. Było upalne. Wiele się wydarzyło w tym czasie. Na polach i w ogrodach obrodziło. Jeszcze teraz jest czas zbiorów. Zapobiegliwi robią zapasy na zimę. Przetwory z warzyw i owoców. Niestety do przetworów potrzebny jest cukier, a ten jest o wiele droższy niż rok temu o tej porze. Ze wszystkich stron słychać, że na zakupach w sklepie za podstawowe rzeczy trzeba dużo zapłacić. Dzisiaj pięćdziesiąt złotych starcza na bardzo niewiele. Więc kto może robi zapasy z płodów ziemi. Każdy się obawia nadchodzących chłodów. Żeby kupić tonę opału trzeba zaoszczędzić dwie emerytury. Co prawda mają być dopłaty do opału. To jednak nie starczy na ogrzanie mieszkania czy domu w zimie. Boją się też zarządcy mieszkań czy samorządy, które nie wiedzą czy starczy środków na ogrzanie sal lekcyjnych w szkołach czy pomieszczeń w przedszkolach. Firmy zajmujące się handlem węglem same nie wiedzą jak będzie funkcjonował rynek w przyszłości i boją się podpisywać umowy z odbiorcami na cały sezon grzewczy. Jest obawa, że jak ludzie nie będą mieli czym palić, to w piec pójdą też śmieci. Cały wysiłek na zadbanie o czyste powietrze, cała edukacja ekologiczna pójdzie w odstawkę. Wielu cieszy się, że nastąpiło ocieplenie klimatu i trzydziestostopniowe mrozy nas nie nawiedzą tej zimy. Tego jednak nie możemy być pewni. Lato też było upalne i temperatury bardzo wysokie. To co w ostatnim Okazuje się, że nasz bardzo bezpieczny i spokojny świat bardzo szybko można zdestabilizować. Przegranymi w tym wszystkim zawsze będą najsłabsi.