08/12/2025
,,Był 59 rok
Pamiętam ten grudniowy dzień
Gdy ośmiu mężczyzn zabrał sztorm
Gdzieś w oceanu wieczny cień"
Tak brzmi refren szanty ,,Mona" W wykonaniu zespołu EKT Gdynia. Wielu miłośników muzyki szantowej zna ten tekst doskonale, lecz nie każdy wie jaka historia kryje się za tą piosenką.
8 grudnia 1959 roku o godzinie 3.13 latarniowiec ,,North Carr" nadał sygnał SOS, jednostka która nie była wyposażona w żaden rodzaj napędu zerwała się z kotwicy i dryfowała po Zatoce Św. Andrzeja. Jedyną łodzią która mogła pomóc była ,,Mona" stacjonująca w Szkockim Broughty Ferry, jednostka dowodzona przez Kpt. Alexandra Galla opuściła rzekę Tay i obrała kurs wzdłuż południowego brzegu zatoki. Był to ostatni moment w którym ich widziano. ,,Mona" nadała ostatni sygnał radiowy o godzinie 4.48. Następnego dnia śmigłowiec ratunkowy odnalazł ją wysztrandowaną na jednej z plaż. Cała ośmioosobowa załoga łodzi utonęła w zimnych wodach Zatoki Św. Andrzeja. ,,North Carr" utrzymał się na zapasowych kotwicach kilka mil od brzegów hrabstwa Fife - załoga została uratowana przez helikopter. Latarniowiec został później na stałe zacumowany w przystani Dundee a jego funkcję przejęła klasyczna latarnia morska.