23/09/2026
W tym tygodniu obchodzimy Dni Świadomości ADHD. 🧠
Pomyślałam więc, że to dobry moment, żeby napisać o tym kilka słów trochę bardziej osobiście.
Od półtora roku wiem, że mam ADHD. I przez ten czas sama nauczyłam się o sobie naprawdę dużo.
Bo ADHD to nie tylko dziecko, które biega po klasie, nie może usiedzieć w miejscu i wszędzie go pełno. Sama nie jestem osobą, która cały czas musi być w ruchu. U mnie zdecydowanie więcej dzieje się… w głowie.
Ciągłe myśli. Analizowanie. Wracanie do różnych sytuacji. Przejmowanie się rzeczami, które dla kogoś innego mogą wydawać się zupełnie nieistotne. Jeśli mam coś do zrobienia, bardzo często muszę zrobić to TERAZ. Nie jutro, nie za godzinę. Teraz. Bo dopóki tego nie zamknę, moja głowa nie chce tego odpuścić.
Jest też impulsywność. Zdarza mi się najpierw coś powiedzieć, zrobić albo podjąć decyzję, a dopiero później pomyśleć o konsekwencjach. Łatwo się denerwuję i emocje potrafią pojawić się bardzo szybko. Ta impulsywność niejednokrotnie utrudnia mi też relacje z innymi ludźmi i prowadzi do niepotrzebnych spięć czy kłótni.
Bywam chaotyczna. Gubię rzeczy, informacje, wątki. Paradoksalnie właśnie dlatego potrzebuję porządku i organizacji. Muszę zapisywać, planować i układać sobie wiele rzeczy, bo kiedy wokół mnie robi się chaos, bardzo szybko robi się też chaos w mojej głowie.
Dużo mówię i osoby, które mnie znają, doskonale o tym wiedzą. Równocześnie bywam małomówna, w zależności od grupy osób, z którymi przebywam. Ale jednocześnie kontakt z ludźmi potrafi mnie niesamowicie zmęczyć. Po wielu rozmowach potrzebuję po prostu ciszy i czasu dla siebie.
Męczy mnie przebywanie w hałasie. Słyszę wtedy wszystkie rozmowy ludzi, którzy ze soba rozmawiają. Nie potrafię „nie podsłuchiwać”. Po prostu to wszystko do mnie dochodzi. Później jestem strasznie zmęczona i nie mam na nic ochoty.
Przybieram maski. W zależności od miejsca, sytuacji, grupy ludzi i samopoczucia. Nie robię tego specjalnie. Po prostu staram się dopasowywać.
I chyba właśnie to chciałabym najbardziej przekazać przy okazji Dni Świadomości ADHD.
A nie! Jeszcze jedno 🙂 KREATYWNOŚĆ to właśnie dzięki ADHD jestem właśnie taka. I właśnie dzięki ADHD jesteśmy tutaj 🙂 w Kreatywnej Nauce.
ADHD może wyglądać zupełnie inaczej, niż podpowiada nam stereotyp. Nie zawsze je widać. Nie zawsze oznacza bieganie, wiercenie się i niemożność usiedzenia na krześle. Czasami największy „ruch” odbywa się w głowie.
Piszę o tym nie po to, żeby się usprawiedliwiać. Piszę, bo być może dzięki temu ktoś trochę lepiej zrozumie ADHD. Albo drugiego człowieka. A może nawet samego siebie. 💛