30/09/2026
„Ale ja bym naprawdę chciała bardziej o siebie zadbać! Tyle, że ja o tym totalnie zapominam w ciągu dnia. A wieczorem nie mam już po prostu na to siły”
I wiecie co?
Jak ja to dobrze znam!🙈
Brzmi tak niewinnie, c’nie? 🤪
Ot, po prostu zwykła skleroza, mnóstwo obowiązków, szybkie tempo życia…
Ale kiedy zaczyna,u w tym grzebać, to okazuje się, że tam pod spodem kryje się znacznie więcej rzeczy 🫣
1. Systemowe stawianie siebie na samym końcu listy, bo od dziecka uczono nas, że najpierw trzeba obsłużyć świat (dzieci, męża, dom, prace, psa). Zatem Twój mózg automatycznie wygasza Twoje własne potrzeby. Nie „zapominasz” o sobie. Ty po prostu nie dajesz sobie prawa, by być swoim własnym priorytetem 🤷♀️
2. Przeciążenie układu nerwowego, gdy cały dzień działasz w trybie przetrwania (stres, lista zadań, trudne relacje) a Twoje ciało funkcjonuje na wysokich obrotach. W tym stanie odruchowo odcinasz kontakt z samą sobą. Nie czujesz zmęczenia, nie czujesz głodu, nie pamiętasz o odpoczynku. Aż padnięta lądujesz w łóżku 🤷♀️
3. Czekanie na „idealne warunki”, bo wydaje nam się, że dbanie o siebie to przynajmniej dwugodzinne wizyty w SPA i zabiegi przekraczające domowy budżet. A skoro nie mamy na to czasu albo pieniędzy, to hurtowo odpuszczamy nawet ten jeden głęboki oddech przy ciepłej kawie.
No super! To jak takaś mądra, Hrynkowa, to jak to zmienić?
Ha! No i właśnie! Bo największy sekret polega na tym, że dbanie o siebie to nie powinien być kolejny wielki projekt na liście zadań do odhaczenia🤦🏼♀️
To zmiana mikronawyków.
I decyzja o obecności dla samej siebie.
Nie musisz od razu wyjeżdżać na tydzień do głuszy.
Ani fundować sobie serii zabiegów za milion pięćset sto dziewięćset 😀
Zacznij od drobiazgów:
🌹 Od 3 minut ciszy po przebudzeniu, zanim sięgniesz po telefon.
🌹 Od zjedzenia dobrego śniadania.
🌹 Od spytania samej siebie w środku dnia: „Zocha! czego Ty w tej chwili potrzebujesz?” 🤭
Kiedy zaczynasz taką łagodnością i uważnością wobec siebie, Twój mózg powoli uczy się tego, że Ty sama jesteś dla siebie ważna.
I przestaje uciekać 🙂
A jeśli czujesz, że potrzebujesz takiego mocnego, pięknego akcentu, który raz a dobrze przypomni Ci, KIM JESTEŚ...
To