02/06/2026
Refleksja po Dniu Dziecka:
My - czyli te dorosłe, poważne kobiety, bizneswoman, ogarniaczki rzeczywistości, szefowe - tak bardzo skupione na tuleniu innych, rozdawaniu dobra, troszczące się o wszystko i wszystkich….
Jednocześnie tak łatwo zapominamy o tej małej dziewczynce, którą same kiedyś byłyśmy.
O tej, która nie miała zielonego pojęcia, czym jest PIT, deadliny, prowadzenie domowej taksówki i wieczny brak czasu.
A przecież ta mała dziewczynka w Tobie wciąż tam jest 😍🥰
I tak sobie myślę, że czasami patrzy na Ciebie z lekkim wyrzutem, kiedy Ty po raz piętnasty w ciągu dnia odmawiasz sobie czegoś z tekstem: „nie mam czasu na głupoty”.
Więc dziś pytam zupełnie poważnie (😉):
Kiedy ostatnio zrobiłaś coś absolutnie bezużytecznego, ale dającego czystą, dziecięcą frajdę?
Kiedy ostatnio biegałaś boso po trawie, nie zastanawiając się, czy aby nie złapiesz kleszcza?
Kiedy kupiłaś sobie coś tylko dlatego, że było ładne/kolorowe/brokatowe, ale zupełnie niepraktyczne?
Kiedy pozwoliłaś sobie na lenistwo bez palącego poczucia winy, że powinnaś w tym czasie nadrabiać zaległości?
Dopieszczanie swojego wewnętrznego dziecka to nie jest egoizm, tylko absolutna podstawa zdrowia psychicznego.
Ta mała dziewczynka w nas potrzebuje czasem usłyszeć:
„Hehe, widzę cię 🤭 Masz prawo się pobawić. Słowo honoru, że nic złego się nie stanie, jak przez godzinę porobimy coś zupełnie bez sensu” 😁😁😁
Ja dzisiaj zjadłam racuchy na śniadanie a wczoraj na kolacje była sałatka owocowa.
I nie policzę sobie za to ani jednej kalorii 🤪
A Ty?
Jaki masz plan na mały zdrowy sabotaż dorosłości? 😁
Napisz w komentarzu.
Rozgrzeszmy się nawzajem! 😀
30/05/2026
Mężczyzno!
Gdybyś mógł mieć poradnik o tym jak uwieść swoją żonę: taki, który nie mówi Ci, że jesteś zły. Który tłumaczy - bez oceniania - dlaczego ona mówi „nie dzisiaj”, czemu zmywarka ma więcej wspólnego z seksem niż myślisz, i jak flirtować z kobietą, którą znasz od conajmniej dziesięciu lat.
Czytałbyś? 👀
Kobieto!
Piszę dla Twojego męża. Językiem który zrozumie. Z biochemią, psychologią i bez wymachiwania palcem. Tylko konkrety i szczerość - od kobiety, która jest po jego stronie a jednak jest kobietą, tak jak Ty.
Chciałabyś żeby on to przeczytał? 🤔
❗️❗️❗️Zostaw lajka jeśli chcesz wiedzieć jako pierwsz* kiedy to wyjdzie 🙂
29/05/2026
Gdy byłam dzieckiem - bardzo chciałam umieć latać.
Albo jeszcze lepiej: tańczyć w powietrzu, kręcić oderwane od ziemi piruety i nigdy nie upadać.
Ale gdy teraz czasem ktoś mnie pyta, jaką super-moc chciałabym mieć, to nie myślę ani o lataniu.
Ani o błyskawicznym przemieszczaniu się,
ani o przenikaniu przez ściany,
ani o byciu niewidzialną…
Oglądaliście serial „Lucyfer”? 😁 (Wiem, że to dość kontrowersyjne upodobanie jak na takiego katola jak ja! 🤣)
ALE!
Serialowy Lucek miał takie coś, że patrzył komuś głęboko w oczy i pytał magnetycznym głosem:
„Tell me, what is it that you truly desire?”…
I ten ktoś natychmiast wyjawiał najgłębsze, najbardziej skrywane pragnienie swojego serca 🤩
Ooooo taaaak!
Tak to ja bym chciała!
Żeby te wszystkie cudowne Kobiety, które trafiają do mojego studia, przestały mówić o
„ładnych zdjęciach”,
„fajnych fotkach”
i „super sesji”.
Zamiast tego wolałabym, żeby zaglądały głęboko w swoje serce i mówiły szczerze:
👉 „Chcę przestać być niewidzialna. Chcę, żeby mój mąż znowu zaczął dostrzegać we mnie atrakcyjną, seksowną Kobietę”.
ALBO
👉 „Chcę w końcu udowodnić sobie samej, że jestem warta takiego luksusowego prezentu. Chcę poczuć się w pełni zaopiekowana na każdym możliwym poziomie”.
ALBO
👉 „Chcę zobaczyć w Twoim obiektywie tę silną, niezależną kobietę, którą widzą moi klienci, bo sama wciąż w nią wątpię, gdy tylko wychodzą z pokoju”.
ALBO
👉 „Chcę w końcu przestać przepraszać za to, że żyję. Chcę mieć dowód na to, że moja dojrzałość, moje zmarszczki wokół oczu i moje ciało po ciążach są piękne, kompletne i godne zachwytu”.
Bo prawda jest taka, że ja już od dawna nie robię zdjęć.
Ja pomagam Wam te pragnienia wyciągnąć na światło dzienne i ubrać w kadry, które zostaną z Wami na lata.
Moje studio to bezpieczna przestrzeń, gdzie te wszystkie trudne marzenia są na 💯% zaopiekowane.
Więc wyobraź sobie, że teraz ja patrzę Ci głęboko w oczy i pytam:
„Czego tak naprawdę pragniesz?”
Zdejmij na chwilę maskę.
Napisz w komentarzu (albo na priv)
z jakim najgłębszym pragnieniem przyszłabyś na sesję do mnie?
Obiecuję, że u mnie Twoje serce jest bezpieczne 🤗💛🤗💛🤗💛
25/05/2026
Czy nie boję się, że wychowam sobie konkurencję? 🤔🤔🤔
Dziś ruszam z turbo-szkoleniem „Alchemia Portretu Fotograficznego”
I dokładnie z tej okazji wraca do mnie pytanie:
„A ty nie boisz się tak uczyć innych wszystkiego od A do Z? Przecież robisz sobie konkurencję, będą Ci podkradać klientów!”
Odpowiedz jest prosta: Nie. Zupełnie się nie boję😎
I mam ku temu trzy solidne powody!
Po pierwsze:
Spełnienie nie zna strachu 🤷🏼♀️
Kiedy czujesz się naprawdę spełnion* w tym, co robisz, kiedy znasz swoją wartość i pozycję - znika opór przed dzieleniem się wiedzą.
Jeśli czuję czasem lęk, to raczej czytając w sieci te okrutne komentarze kolegów po fachu, którzy objeżdżają nowych, początkujących fotografów, wytykając im każdy błąd w naprawdę bezwzględny sposób 😕
Próba zdewaluowania kogoś na starcie i zniechęcenia do fotografii ma zazwyczaj jeden cel: nie czuć oddechu konkurencji na własnym karku.
Ja tak nie chcę.
Uwielbiam patrzeć, jak moi eks-uczniowie rozwijają skrzydła. To nie jest zagrożenie - to moja duma i radość, że mam w tym swój wkład:)
Po secundo 😉
Można skopiować kadr, ale nie da się skopiować człowieka 🤷🏼♀️
Dojrzały fotograf wie, że styl to nie kolorystyka zdjęcia ani marka aparatu. Styl to sposób, w jaki pracujesz z człowiekiem.
Sposób, w jaki do niego podchodzisz i go ujmujesz.
Miałam już przypadki prób kopiowania mnie 1:1 🙈🙈🙈
I wiecie co? (ciąg dalszy w komentarzu 🫣)