07/09/2026
Dlaczego moje dziecko jest takie marudne tylko przy mnie?
Wielu z Was, drodzy rodzice, zadaje sobie to pytanie, dlatego pomyślałam że warto poruszyć ten temat :)
W żłobku, przedszkolu, od opiekunki, od babci, cioci słyszysz:
„Ale on/a był/a dzisiaj grzeczny/a, z niczym nie było żadnych problemów"
A potem dziecko wraca do domu i nagle:
„Nie chcę tego obiadu!"
„Nie chcę się kąpać!”
„Nie chcę tych skarpetek!”
„Nie będę tego robić!"
„Ale ja chcę!”
"Ale ja NIE chcę!"
To zupełnie normalne, że w tym momencie będziesz zadawać sobie pytanie "czemu akurat przy mnie tak jest, czy robię coś nie tak?"
Paradoksalnie dlatego, że przy rodzicu dziecko czuje się po prostu… bezpiecznie.
Przez cały dzień maluch stara się dostosowywać do grupy i zasad panujących w placówce, musi czekać na swoją kolej, próbuje hamować płacz, złościć się trochę mniej niż ma ochotę. A kiedy w końcu wraca do osoby, przy której czuje się najbezpieczniej daje upust swoim emocjom.
Dla porównania - to trochę tak jak osoba dorosła która cały dzień w pracy mówi „wszystko jest okej” a po powrocie do domu rzuca torbę w kąt i myśli:
„Dobra, już nie muszę udawać, że mam siłę.”
Ponadto, w żłobku/przedszkolu sporo się dzieje i dzieci często są przebodźcowane ilością zajęć i głośnych dźwięków.
Dlatego marudzenie po powrocie do domu niekoniecznie oznacza, że dziecko miało zły dzień albo że coś robisz źle.
Czasami oznacza po prostu:
„Jestem zmęczony. Cały dzień się starałem. Teraz jestem już u siebie.”
Układ nerwowy naszych dzieci dopiero się kształtuje, dlatego też odreagowują one napięcie nagromadzone przez cały dzień nie zawsze tak, jakbyśmy tego oczekiwali.
Oczywiście nie oznacza to, że na każde zachowanie powinniśmy pozwalać. Dziecko nadal potrzebuje granic. Możemy jednocześnie powiedzieć:
"Widzę, że jesteś bardzo zmęczony. Możesz być zły, ale nie możesz mnie bić."
Bo zapewnienie bezpieczeństwa nie polega na tym, że dziecko może robić wszystko:)