25/06/2026
Klasa 2d w ostatnim tygodniu szkoły naprawdę przeszła samą siebie. To był taki czas, w którym każdy dzień miał w sobie coś wyjątkowego, a emocje dosłownie unosiły się w powietrzu.
Najpierw park linowy – pełen śmiechu, adrenaliny i tych momentów, kiedy ktoś krzyczy „dasz radę!”, a cała reszta kibicuje z dołu. Widać było, jak bardzo potrafią być razem: odważni, wspierający, pełni dobrej energii.
Potem przyszło coś zupełnie innego, ale równie pięknego – czytanie na świeżym powietrzu. Słońce, trawa, książki i ta spokojna atmosfera, która sprawia, że człowiek zapomina o całym świecie.
A później… Dzień zwierzaka– absolutny hit, wisienka na torcie, wydarzenie, które wywołało u wszystkich szerokie uśmiechy. Klasa zamieniła się w małe, pełne życia zoo. Pojawiły się psy, koty, króliki, chomiki, żółw, gekon, a nawet… ptasznik. Każdy uczeń opowiadał o swoim pupilu z taką dumą, jakby przedstawiał najlepszego przyjaciela świata. I właściwie – tak właśnie było.
Do tego wszystkiego dołączyła fizjoterapeutka zwierząt, która zrobiła na dzieciach ogromne wrażenie. Pokazała, jak prawidłowo dbać o zwierzęta, jak je obserwować, jak reagować na ich potrzeby, a nawet… jak je masować, żeby czuły się bezpieczne i zrelaksowane. Dzieci słuchały jak zaczarowane, a zwierzaki wyglądały na całkiem zadowolone z takiej uwagi.
To był tydzień pełen emocji, bliskości, śmiechu i wspólnych przeżyć.