18/06/2026
Epizod 3 Letnia zielona szkoła 4-8
Środa 17.06.2026
Tym razem pierwsze obudziły się nieco inne poranne ptaki. Trele kosów, drozdów, śpiewaków wreszcie nie miały konkurencji. Poprzedni wieczór „wyssał” energię nawet niezawodnych o tej porze „dzikich stworów” z 5 klasy. Boisko, w odróżnieniu od dnia poprzedniego, świeciło pustkami.
Około 7.28 słychać było leniwe szuranie butów dwójki biegaczy z klas 4 i 5. Dziewczyny z 6 tym razem wybrały dłuższy sen. Na starcie zjawił się po raz drugi Mikołaj z klasy 5 i debiutant Piotr z 4. Trasa podobna do wczorajszej, tylko w odwrotnym kierunku. A na trasie coraz zaskakiwał nas cały piękny lokalny świat fauny – bociany, myszołowy, jelonek, jaszczurki i różne ciekawe owady. Ochów i achów nie było końca. Końcówka trasy biegła przez teren pobliskiego szkolnego orlika. I tutaj dopadło nas kolejne zaskoczenie. Sznur straganów – owoce, warzywa, ubrania, starocia. Okazało się, że tego dnia funkcjonuje we wsi lokalny ryneczek. Piotr zawiesił się na lokalnym miodzie, a Mikołaj na starociach.
– Czy wrócimy tu po śniadaniu?
Po powrocie do bazy zamiast gromkiego powitania i tłumu witających przywitała nas błoga, ale niepokojąca cisza. Do śniadania zostało ledwie 30 minut. I tutaj do akcji wkracza niezawodny p. Marcin. Pewny głos, jasny komunikat, żwawy krok, dynamiczna muza – wszyscy wahający się, czy przekręcić się na drugi bok, wybierają jedyną słuszną opcję. Po kilkunastu minutach pojawiają się w większości pobudzeni i gotowi do przyjęcia dawki słusznych kalorii.
Czas między śniadaniem a obiadem „tradycyjnie” upływa na zajęciach „zielono-lekcyjnych”. Republika „polgeo bio” wynosi się nad rzekę. Muzyka migruje między salą muzyczną a lokalną muszlą koncertową. Matematyka zadomawia się na straganie. Z całą paletą gier logicznych, krzyżówek, rozkminek. Sportowcy na obszernych trawiastych polach ćwiczą wielobój nowoczesny – gra w polski baseball („gra w palanta”), tenis, koszykówka, siatkówka, piłka.
I tym razem ćwiczymy nasze mózgi, korzystając z rutyn myślenia krytycznego, prawideł logicznego myślenia czy nowych form ruchu. Zadania niekonwencjonalne, kładące nacisk na współpracę, myślenie, a nie odtwarzanie niekoniecznie istotnych pakietów informacji. Przykład? Środek rzeki Tanwi. Klasy 4/5/6 „przy okazji” dowiadują się nieco o lokalnej florze, faunie, a także o przypominających piaski bitumiczne osadach dennych.
Nowość, zaskoczenie, emocje. A na jednych z zajęć z klasami 7–8 wykonanie „prawie” wymiarowej odkrywki gleby bielicowej. Wykonanej z nieukrywaną satysfakcją przez chłopaków z klas 7/8.
Po przerwie na obiad czekają na nas trzy atrakcje. Lista do zapisów rusza. Pierwsza – ścianka wspinaczkowa. Lokalna, zlokalizowana na terenie ośrodka, o słusznej wysokości 15 metrów. Druga – mini tor paintballowy z opcją ćwiczenia celności w strzałach do tarczy. Trzecia – ponadczasowa – wyprawa fascynatów moczenia kija w wodzie i zachwytu nad okoliczną florą i fauną. Czwarta – jak się później okaże – spontanicznie piękna inicjatywa młodzieżowa – subtelna i odlotowa siatkówka plażowa na zlokalizowanym w pobliżu ścianki świetnie przygotowanym boisku.
Fajnie jest obserwować ściankę wspinaczkową. Serce rośnie, kiedy niezdecydowani pokonują swoje lęki. Dobrze widzieć pokonany wysiłek i satysfakcję ze wspinania się po drabinach odwagi. Super wygląda nauka na błędach podczas strzelania do celu. Nauka wytrwałości i walki ze stawianą sobie poprzeczką.
Mnóstwo emocji przyniósł mecz uczniowie kontra „nauczyciele kombinowani” (z racji konieczności uzupełnienia składu wzmocnieniem uczniowskim). Zacięty, wyrównany, obfitujący w zwroty akcji pierwszy set – wygrany przez uczniów, drugi wygrany przez nauczycieli, trzeci – po zaciętej sportowej rywalizacji – szczęśliwym trafem wygrany przez „nauczycieli z dodatkami”.
Ostatnią emocjonującą częścią dnia są muzyczno-towarzysko-kulinarne interakcje przy ognisku. Śpiew młodzieży przy prowadzeniu p. Joli i p. Marcina, występy dziewczyn z klasy 8, improwizacje gitarowo-śpiewne nowo utworzonego zespołu – Piotr / Leon / p. Grzegorz czy wspaniałe współczesne szlagiery w wykonaniu p. Karoliny to bardzo uproszczony zapis tego, co się dzieje.
Czas pędzi tak szybko, że nie za bardzo zauważyliśmy, że już pora iść spać, a cisza nocna trwa od dobrych kilkunastu minut.
I tym razem dzień pełen wrażeń sprawia, że nauczyciele mogą spokojnie zaplanować jednak jakiś nocny wypoczynek, bez konieczności ciągłego doglądania i patrolowania czasoprzestrzeni ośrodka.
Większość uczniów „pada” i nawet pytania typu: – Czy zagramy w nocne flagi? – zamieniają się w komunikaty:
– Może zagrajmy jutro, bo nie mam już siły.
A jutro czekają nas kajaki, wieczorna impreza taneczna, jeszcze jedna gra terenowa. A finałem wieczoru będzie akcja wstępnego pakowania i sprzątania przed piątkowym powrotem.
Wisienką na torcie tego dnia był pięknie paradujący między drzewami księżyc w fazie sierpa z widoczną nad nim Wenus. Zdjęcia z aparatu Pani Joli wydobędziemy i prześlemy.
PS Dziękujemy pewnym rodzicom za zrobienie niespodzianki urodzinowej – za świecące w ciemnościach opaski, tort i subtelną, niezauważalną dla innych, nienarzucającą się obecność gdzieś tam w głębokim tle.
18/06/2026
16/06/2026
16/06/2026
12/06/2026
10/06/2026
10/06/2026
10/06/2026
26/05/2026
26/05/2026