16/01/2026
♥️♥️♥️
Cuda.
One się dzieją. Wyskakują niespodziewanie zza zakrętu. Wczoraj takie jedno napadło na mnie na fejsbuku, zaszkliwiło oczy, rozdygotało dłonie, rozkołatało kamienne serduszko.
Rudy żyje!
Kot, którego pożegnaliśmy w sierpniu. Dwudziestolatek [sic!], który pewnego dnia nie wrócił. Stare koty tak mają. Oddalają się od człowieka, żeby dokonać żywota w spokoju i samotności.
Szukaliśmy. Opłakaliśmy.
A wczoraj... Wczoraj wyświetliła mi się rolka z byłego przedszkola malinówkowych dzieci. Pomyślałam - wejdę i odobserwuję, w końcu to już definitywny koniec naszych przedszkolnych przygód. Tylko... Zobaczyłam Rudego.
Już po prawdzie jako Romana, bo ale to był ciągle mój stary, nierudy Rudy, kot który urodził się nad ranem w moje urodziny lata świetlne temu, tuż obok mojego materaca.
Już jest w domu. Już grzeje starusieńkie kości koło pieca. Już.
Jesteśmy w komplecie.
Ogromniebardzoprzemocno dziękuję całej ekipie przedszkola za opiekę nad Rudym Romanem. Pani Dyrektor Agnieszka L**h z Miejsko Gminne Przedszkole Samorządowe w Nowogrodzie Bobrzańskim za odważny gest przygarnięcia kota adopcyjnego, który właściwie nie miał już szans na dom. No i za to, że nagrała ten wczorajszy filmik. :)
Pani Marzence i Anna Majerska, które Rudym Romanem zajmowały się w święta i weekendy.
Dzieciom za mnóstwo kociej czułości.
Pani Gosi, która wczoraj jako pierwsza telefonicznie przejęła moje rozdygotanie, uspokoiła i ukoiła, tak jak zwykła to robić. ❤️
No i - last but not least - sprawcom całego tego cudu, czyli Animals wolontariat Nowogród Bobrzański, którzy kota znaleźli, zabezpieczyli i znaleźli mu bezpieczną przystań w przedszkolu.
Jesteście wspaniali.
PS Przedszkolaki, nie smućcie się! - z tego co wiem, niebawem przybędzie do Was inny potrzebujący kotek! Animalsi, szykujecie już jakiegoś futrzaka na zalew miłością? ❤️
A Wy, Wy Drodzy Czytelnicy rozglądajcie się bacznie! Cuda czyhają wszędzie!