20/06/2026
Wczorajsze spotkanie Klubu Czytelniczego upłynęło pod znakiem „Wniebogłosu” Aleksandry Tarnowskiej. Trzeba przyznać jedno – była to książka, która wywołała emocje i podzieliła naszych klubowiczów.
Część uczestników zwracała uwagę na zbyt wyraźne podobieństwa do innych utworów osadzonych w realiach polskiej wsi. Niektóre motywy wydawały się im jedynie cieniem znanych już historii, a niektóre rozwiązania fabularne uznali za mało oryginalne.
Inni patrzyli na tę powieść znacznie łaskawszym okiem. Doceniali bogactwo folkloru, obyczajowość oraz atmosferę dawnej polskiej wsi – może surowej, może momentami siermiężnej, ale przecież tak bardzo naszej. Dla nich największą wartością książki było właśnie zanurzenie się w świecie, który odchodzi w zapomnienie, a który wciąż jest częścią naszej zbiorowej pamięci.
Jak przystało na spotkanie odbywające się w okolicach Nocy Kupały, rozmowy płynęły długo i wartko. Były spory, były zachwyty, były odmienne interpretacje i gorące dyskusje, które przeciągnęły się do późnych godzin wieczornych.
Bo przecież najlepsze książki to nie zawsze te, które wszystkim się podobają. Czasem są to właśnie te, o których jeszcze długo po zamknięciu ostatniej strony chce się rozmawiać.
wśród fanów @