03/07/2025
Pięknie napisane... proste a jak ważne i.... Uważne🙂😍
Nerwy czaszkowe maluszka – czy wiesz, jak je zbadać?
Malutki, 2-3 miesięczny Jasio zostaje przyniesiony przez rodziców do gabinetu. Przywitanie z terapeutą, wywiad z rodzicami. Czas na badanie. Chłopczyk położony zostaje na kozetce. Terapeuta nawiązuje kontakt wzrokowy z maluszkiem. Już wcześniej podczas rozmowy z rodzicami „oswajał” go ze swoim głosem i bacznie przyglądał się jego motoryce.
„Dzień dobry Jasiu, jakie masz piękne czoło” – dotykając palcem czoła od nasady włosów, terapeuta przesuwa nim wzdłuż linii środkowej czoła dziecka aż do glabelli, czyli miejsca pomiędzy brwiami.
„Jak pięknie marszczysz czółko. Ooo i mrużysz oczy!” – z zadowoleniem mówi terapeuta.
Właśnie zostały ocenione nerwy trójdzielne (gałęzie czuciowe) oraz nerwy twarzowe (gałęzie ruchowe) unerwiające mięśnie okolicy czoła.
Następnie terapeuta bierze do ręki zabawkę. Ulubioną w gabinecie gumową, fuksjową piszczącą fokę.
„Zobacz, jaka superowa foka Jasiu” – terapeuta porusza foką przed oczami chłopca, nie dalej niż około 20-25 cm, obserwując, w jaki sposób i czy wogle dziecko wodzi wzrokiem za zabawką. Jednocześnie zwraca uwagę, czy oprócz oczu również głowa wykonuje obrót do boków za zabawką.
Ale Jasio nie patrzy na zabawkę. Zatem terapeuta bierze małą latareczkę i świeci z prawej do lewej strony i odwrotnie, by ocenić czy teraz Jasio wodzi wzrokiem. Bingo!
Właśnie zostały ocenione nerwy okoruchowy (III) oraz bloczkowy (IV) i odwodzący (VI), odpowiedzialne za ruchy gałek ocznych.
A także nerw dodatkowy, czyli (XI), który unerwia m.in. mięśnie mostkowo-obojczykowo-sutkowe, które poruszają głową do boków.
Terapeuta bierze ponownie gumową, piszczącą foczkę i energicznie naciska ją przy prawym uchu. A następnie przy lewym. Jasiu reaguje grymasem na twarzy, gdy słyszy dźwięk po jednej, jak i po drugiej stronie.
„Już nie będę tak głośno piszczeć Jasiu. Przepraszam Cię” – mówi terapeuta bacznie przyglądając się grymasowi na twarzy chłopca na bodźce dźwiękowe ‘zafundowane’ po obu stronach głowy.
Właśnie zostały ocenione nerwy przedsionkowo-ślimakowe (VIII) oraz nerwy twarzowe (VII).
„Teraz już tylko miłe rzeczy Jasiu, obiecuję” – terapeuta dotyka punktów kardynalnych, a zatem okolicy kącików ust, wargi górnej i dolnej po czym wkłada delikatnie swój palec do buzi chłopca (oczywiście w rękawiczce), który zaprezentował gotowość swojej odruchowej reakcji szukania, odruchów wargowych i ssania.
„Jasiu, kończymy” – i po tych słowach terapeuta wyciąga swój palec zwracając uwagę, czy palec najchętniej zostałby jeszcze w buzi Jasia (tak duża jest siła podciśnienia), czy chłopiec praktycznie bez żadnego problemu pozwala sobie na wyjęcie palca.
Właśnie zostały sprawdzone nerwy trójdzielne (gałązki ruchowe), nerwy językowo-gardłowe (IX) oraz nerwy podjęzykowe (XII).
Czy terapeuta ocenił wszystkie nerwy czaszkowe?
Nie, pozostały jeszcze dwa. Nerw wzrokowy (II). Szybki do zbadania, gdyż terapeuta ma przy sobie małą latarkę. Więc może przysłonić oko Jasia. Odsłonić, zaświecić latarką w kierunku oczka i ocenić ruch źrenic.
I jeszcze nerw węchowy (I), trudny do zbadania u maluszka. Ale terapeuta wie, że Jasio uwielbia zapach mleka swojej mamy.
Podsumowanie
Badanie nerwów czaszkowych maluszka: gumowa foka lub każda inna kontrastowa zabawka, mała latarka. 2 minuty i nerwy czaszkowe maluszka zbadane 😊