Iwona Jeżewska - Nowe Możliwości

Iwona Jeżewska - Nowe Możliwości W relacjach – autentyczność.

🌿 Liderka Samodyscypliny Miłości i twórczyni przestrzeni Nowe Możliwości.
💬 Wspieram kobiety i zespoły w budowaniu spójności, odpowiedzialności i zaufania.
✨ W pracy – sens.

Sztuka wstawania.W książce Odwaga w przywództwie mocno zatrzymała mnie myśl, że ludzi trzeba nauczyć lądować, zanim pozw...
03/05/2026

Sztuka wstawania.

W książce Odwaga w przywództwie mocno zatrzymała mnie myśl, że ludzi trzeba nauczyć lądować, zanim pozwoli im się skakać.

Bo nie można oczekiwać odwagi tam, gdzie nie ma przygotowania na upadek.

Często mówimy o podejmowaniu ryzyka, wychodzeniu ze strefy komfortu, odważnych decyzjach.

Rzadziej mówimy o tym, co dzieje się później.

Kiedy coś się nie uda.
Kiedy pojawia się wstyd.
Kiedy trzeba wrócić do rozmowy, zadania, relacji albo do samej siebie.

A przecież odwaga nie polega na tym, że nigdy nie upadamy.

Polega na tym, że umiemy wracać do równowagi.

Jeśli nie potrafimy się podnieść po porażce, zaczynamy unikać sytuacji, w których moglibyśmy upaść.

Wtedy zamiast odwagi pojawia się perfekcjonizm.
Zamiast próbowania — kontrola.
Zamiast rozwoju — zabezpieczanie się.

Dlatego sztuka wstawania jest tak ważna.

Bo dopiero wtedy możemy próbować naprawdę.

Nie dlatego, że mamy pewność sukcesu.
Ale dlatego, że wiemy, że poradzimy sobie również wtedy, kiedy coś pójdzie inaczej, niż planowaliśmy.





„Odważni liderzy, którzy żyją w zgodzie z własnymi wartościami, nigdy nie milczą o trudnych sprawach.” To zdanie brzmi d...
27/04/2026

„Odważni liderzy, którzy żyją w zgodzie z własnymi wartościami, nigdy nie milczą o trudnych sprawach.”

To zdanie brzmi dobrze, dopóki nic nas nie kosztuje.

Dopóki nie trzeba powiedzieć czegoś, co może być niewygodne. Dopóki nie ryzykujemy, że ktoś nas źle zrozumie. Albo że przestaniemy pasować.

W takich momentach nie chodzi już o wiedzę.

Chodzi o spójność.

Milczenie rzadko wynika z braku świadomości. Częściej z potrzeby bycia zaakceptowanym. Z chęci utrzymania spokoju. Z obawy, że prawda coś popsuje.

To jest zrozumiałe.

Ale ma swoją cenę.

Za każdym razem, kiedy odpuszczam siebie, oddalam się od tego, co jest dla mnie ważne.

A bez tego trudno mówić o przywództwie.

Uzasadniona pewność siebie nie polega na tym, że mam rację.

Polega na tym, że potrafię przy sobie zostać. Również wtedy, kiedy jest niewygodnie. Również wtedy, kiedy nie ma gwarancji, jak zostanę odebrana.

Wtedy pojawia się coś, czego nie da się zbudować z zewnątrz.

Wewnętrzna wolność.

Jesteśmy tymi, na których wszyscy czekamy.
(Jurek Jordan)







3:30.Pociąg.Cel jest ważny.Ale to, kim się stajesz po drodze — ważniejsze.
25/04/2026

3:30.
Pociąg.
Cel jest ważny.
Ale to, kim się stajesz po drodze — ważniejsze.

„Empatia to odważna decyzja o towarzyszeniu drugiej osobie w drodze przez mrok.Aby ją okazać, trzeba wyrzec się pokusy n...
20/04/2026

„Empatia to odważna decyzja o towarzyszeniu drugiej osobie w drodze przez mrok.
Aby ją okazać, trzeba wyrzec się pokusy natychmiastowego włączenia światła — tylko po to, żeby się poczuć lepiej.”

To zdanie zmienia sposób patrzenia na empatię.

Bo często, kiedy ktoś mówi o czymś trudnym, mamy odruch, żeby pomóc szybko.
Pocieszyć.
Dać rozwiązanie.
Powiedzieć: „będzie dobrze”.

A to nie zawsze jest empatia.

Czasem to próba skrócenia czyjejś drogi — bo nam trudno wytrzymać emocje.

Empatia wygląda inaczej.

To zdolność przyjęcia perspektywy drugiej osoby — naprawdę usłyszenia, co przeżywa.
To rezygnacja z oceniania.
To próba zrozumienia emocji i nazwania ich.
I wreszcie — wyrażenie, że je widzimy.

Nie naprawianie.
Nie przyspieszanie.
Obecność.

I właśnie tu zaczyna się przywództwo.

Nie w dawaniu odpowiedzi.
Nie w „ogarnięciu sytuacji”.

Tylko w tym, czy potrafię być z drugim człowiekiem wtedy, kiedy nie ma prostych rozwiązań.

Dlatego empatia jest przeciwieństwem wstydu.

Wstyd zamyka.
Empatia daje przestrzeń.

I to działa też w drugą stronę.

Bez życzliwości dla siebie trudno być naprawdę empatycznym wobec innych.
Bo przywództwo zawsze zaczyna się od bycia liderem dla siebie.






Zbroja wygląda jak siła.Ale często wyrasta z lęku.Jeśli w zespole albo w organizacji wrażliwość traktowana jest jak prob...
13/04/2026

Zbroja wygląda jak siła.
Ale często wyrasta z lęku.

Jeśli w zespole albo w organizacji wrażliwość traktowana jest jak problem,
to bardzo szybko uczymy się, co „działa”.

Perfekcjonizm.
Emocjonalny dystans.
Udawanie, że wszystko mamy pod kontrolą.

To nie jest przypadek.

To jest system, który nagradza zbroję.

Z czasem zaczynamy wierzyć, że tak trzeba.
Że tak jest bezpieczniej.
Że tak wygląda profesjonalizm.

Tylko że to ma swoją cenę.

Unikamy trudnych rozmów.
Zamiast ciekawości pojawia się potrzeba „wiedzenia wszystkiego”.
Zamiast relacji - kontrola.

A pod spodem działa coś jeszcze.

Ego, które chce być dobrze ocenione, unika dyskomfortu i zrobi bardzo dużo, żeby nie dopuścić do wrażliwości.

Bo wrażliwość oznacza ryzyko.

A ryzyko oznacza, że ktoś może zobaczyć nas inaczej, niż byśmy chcieli.

I wtedy pojawia się zbroja.

Tylko że bez wrażliwości nie ma zaufania.

A bez zaufania nie ma przywództwa.

To, czego unikamy - trudnej rozmowy, powiedzenia wprost, przyznania się do błędu - często jest początkiem budowania zaufania.

Ale warto też powiedzieć uczciwie:
nie każde środowisko to wspiera.

Są miejsca, w których nadal wygrywa zbroja - kontrola, dystans, brak emocji.

I wtedy szczerość wymaga jeszcze więcej odwagi.

Bo - jak ktoś napisał - nie jesteśmy tu po to, żeby pasować do innych.

Jesteśmy tu po to, żeby stawać się sobą.

Zdjęcie: Pixabay






Odważni liderzy nie zaczynają od innych.Zaczynają od siebie.Łatwo mówić o przywództwie w kontekście ludzi, zespołów, wpł...
06/04/2026

Odważni liderzy nie zaczynają od innych.
Zaczynają od siebie.

Łatwo mówić o przywództwie w kontekście ludzi, zespołów, wpływu.

Trudniej zobaczyć, że ono zaczyna się dużo wcześniej.

W tym, jak rozmawiam ze sobą.
Jak reaguję na presję.
Czy działam w zgodzie ze sobą - czy pod nią.

Bo jeśli w środku jest napięcie,
to żadna „kultura odwagi” nie powstanie na zewnątrz.

W książce o odwadze w przywództwie wraca jedna myśl:

droga do odwagi prowadzi przez wrażliwość.

Nie przez bycie silniejszym.
Nie przez większą kontrolę.

Przez gotowość, żeby zobaczyć:
- czego unikam
- gdzie się wycofuję
- gdzie udaję, że „wszystko jest ok”

To nie jest wygodne.

Ale to jest początek.

Bo kultura odwagi nie zaczyna się w zespole.

Zaczyna się w liderze.

A wcześniej - w człowieku.






Nie zatrzymuj się na tym, co trudne.W ciszy rodzi się siła, a w wytrwałości – nowa nadzieja.Niech ten czas przypomni Ci,...
03/04/2026

Nie zatrzymuj się na tym, co trudne.
W ciszy rodzi się siła, a w wytrwałości – nowa nadzieja.

Niech ten czas przypomni Ci, że prawdziwa przemiana zaczyna się w sercu –
od decyzji, by iść dalej z miłością i samodyscypliną.

A poranek Niedzieli niech będzie początkiem nowych możliwości ✨

Iwona Jeżewska

Jest jasność — jest życzliwość.Nie ma jasności — nie ma życzliwości. To zdanie zatrzymało mnie najmocniej. W relacjach c...
01/04/2026

Jest jasność — jest życzliwość.
Nie ma jasności — nie ma życzliwości.

To zdanie zatrzymało mnie najmocniej.

W relacjach często nie brakuje dobrej woli, tylko jasności. Nie mówimy wprost, czego potrzebujemy, nie stawiamy granic, liczymy, że druga osoba się domyśli. A potem pojawia się napięcie i trudno o życzliwość.

Pracując z ludźmi, widzę, jak często właśnie brak jasności prowadzi do takich sytuacji.

Dlatego chcę się teraz przyjrzeć temu, czym jest przywództwo w relacjach.

Zaczynam czytać książkę Odwaga w przywództwie i w każdy poniedziałek kwietnia będę dzielić się jednym zdaniem, które ma dla mnie znaczenie. Nie streszczeniem, tylko refleksją, którą można odnieść do własnego życia.

Bo każdy z nas ma wpływ — w pracy, w domu, w relacjach. I często zaczyna się on od prostych rzeczy. Na przykład od jasności.







Poniedziałek zaczyna się wcześniej niż w poniedziałek.Często już w niedzielę.W myślach.W napięciu.W poczuciu, że „zaraz ...
30/03/2026

Poniedziałek zaczyna się wcześniej niż w poniedziałek.

Często już w niedzielę.

W myślach.
W napięciu.
W poczuciu, że „zaraz znowu trzeba”.

Jest nawet taki żart:
dlaczego ptaki rano śpiewają?

Bo nie muszą iść do pracy.

Coś w tym jest.

Bo jeśli tydzień zaczyna się od presji, to trudno mówić o dobrym zarządzaniu czasem.

W klasycznym podejściu do zarządzania czasem kolejność jest prosta:

najpierw kierunek,
potem plan,
na końcu działanie.

A w praktyce często zaczynamy od zadań.

Od listy rzeczy do zrobienia.

Bez zatrzymania.

Dlatego poniedziałek staje się ciężki.

Jedna konkretna zmiana, która robi różnicę:

zanim zapiszesz zadania na tydzień, odpowiedz na dwa pytania:
– co w tym tygodniu jest naprawdę najważniejsze?
– na co chcę mieć energię poza pracą?

Dopiero potem planuj resztę.

To prosty sposób, żeby plan nie był tylko listą zadań, ale narzędziem, które porządkuje tydzień.

Bo zarządzanie czasem to nie tylko robienie więcej.

To świadomy wybór tego, co ma znaczenie.








Na wszystko w życiu jest czas.Patrzę na magnolię w ogrodzie, która zaczyna kwitnąć.Jedna już rozwinęła swoje kwiaty.Inna...
23/03/2026

Na wszystko w życiu jest czas.

Patrzę na magnolię w ogrodzie, która zaczyna kwitnąć.

Jedna już rozwinęła swoje kwiaty.
Inna dopiero się przygotowuje.

Nie przyspieszają się nawzajem.
Nie porównują.

Każda ma swój moment.

I pomyślałam, że z naszym czasem jest bardzo podobnie.

W pracy często próbujemy przyspieszyć wszystko naraz.
Zrobić więcej.
Szybciej.
Od razu zobaczyć efekt.

A przecież są etapy, których nie da się ominąć.

Jest czas na intensywną pracę.
Jest czas na odpoczynek.
Jest czas na budowanie.
I jest czas na zbieranie efektów.

Kiedy zaczynamy pracować w swoim rytmie, pojawia się coś bardzo prostego.

Spokój.

Ostatnio mam poczucie, że w końcu mam czas.

Na pracę.
Na życie.
Na rzeczy, które wcześniej odkładałam.

I nie dlatego, że robię więcej.

Tylko dlatego, że przestałam wszystko przyspieszać.

Zarządzanie czasem to nie jest kontrola.

To jest zgoda na rytm.

Na to, że nie wszystko musi wydarzyć się od razu.

🌸

Na jakim etapie jesteś teraz?







Planowanie zaczyna się od odpoczynku.Kiedy myślimy o planowaniu czasu,najczęściej zaczynamy od zadań.Od planu dnia.Od pl...
16/03/2026

Planowanie zaczyna się od odpoczynku.

Kiedy myślimy o planowaniu czasu,
najczęściej zaczynamy od zadań.

Od planu dnia.
Od planu tygodnia.
Od listy rzeczy do zrobienia.

A tymczasem dobre planowanie zaczyna się wcześniej.

Od spojrzenia na rok z lotu ptaka.

Od pytania:
jak chcę przeżyć ten rok?

Coraz częściej zaczynam planowanie właśnie od tego miejsca.

Najpierw zaznaczam w kalendarzu:

– urlop
– dni wolne
– momenty na odpoczynek
– przedłużone weekendy
– czas na reset

Dopiero potem patrzę na pracę.

Bo jeśli w planie nie ma miejsca na życie,
to prędzej czy później wszystko zaczyna się chwiać.

Każda praca ma swój rytm.
Są okresy intensywne i są okresy spokojniejsze.

Warto je zobaczyć z wyprzedzeniem.

Ostatnio pomyślałam, że w takim rytmie pracy, w jakim jestem teraz,
znowu mam czas na rzeczy, które łatwo zgubić w pośpiechu.

Na spotkanie z rodziną i znajomymi.
Na wycieczkę rowerową.
Na spacer.
Na trening.
Na czytanie książek.
Na hobby.

I właśnie o to chodzi w dobrym zarządzaniu czasem.

Nie tylko o to, żeby zdążyć z zadaniami.
Ale żeby mieć czas na życie.

Dlatego zanim zaplanujesz kolejny tydzień,
spójrz na swój rok z większej perspektywy.

Kiedy w Twoim kalendarzu jest miejsce na odpoczynek?


Adres

Miedzyzdroje

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Iwona Jeżewska - Nowe Możliwości umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij