03/05/2026
Sztuka wstawania.
W książce Odwaga w przywództwie mocno zatrzymała mnie myśl, że ludzi trzeba nauczyć lądować, zanim pozwoli im się skakać.
Bo nie można oczekiwać odwagi tam, gdzie nie ma przygotowania na upadek.
Często mówimy o podejmowaniu ryzyka, wychodzeniu ze strefy komfortu, odważnych decyzjach.
Rzadziej mówimy o tym, co dzieje się później.
Kiedy coś się nie uda.
Kiedy pojawia się wstyd.
Kiedy trzeba wrócić do rozmowy, zadania, relacji albo do samej siebie.
A przecież odwaga nie polega na tym, że nigdy nie upadamy.
Polega na tym, że umiemy wracać do równowagi.
Jeśli nie potrafimy się podnieść po porażce, zaczynamy unikać sytuacji, w których moglibyśmy upaść.
Wtedy zamiast odwagi pojawia się perfekcjonizm.
Zamiast próbowania — kontrola.
Zamiast rozwoju — zabezpieczanie się.
Dlatego sztuka wstawania jest tak ważna.
Bo dopiero wtedy możemy próbować naprawdę.
Nie dlatego, że mamy pewność sukcesu.
Ale dlatego, że wiemy, że poradzimy sobie również wtedy, kiedy coś pójdzie inaczej, niż planowaliśmy.