05/10/2023
Bądźmy uważni na to z kim identyfikują się nasze dzieci,często są pochłonięte treściami zawartymi w internecie. Nie zawsze same wybierają właściwie! To my rodzice jesteśmy za dzieci odpowiedzialni!!!
Jeszcze wczoraj nie miałem ochoty ustosunkowywać się do tej sprawy. Stwierdziłem, że skoro wypowiadają się o niej najczęściej Ci, którzy się nie znają, to ja będę milczał. Niestety, złość, jaka we mnie wzbiera (i miesza się ze smutkiem) po nagłym wylaniu się - heroicznie walczących o dobro dzieci - osób spowodowała, że nie potrafię pozostawić tego bez komentarza.
Od wielu, naprawdę wielu lat przebywam w różnych przestrzeniach świata cyfrowego. Opowiadam Państwu o problemach w funkcjonowaniu młodych ludzi w świecie cyfrowym, opowiadam o zachowaniach ryzykownych, o problemie docierania przez dzieci do treści, do których nie są przygotowane rozwojowo, których nie rozumieją na poziomie emocjonalnym. Opowiadam o niebezpiecznych kontaktach, o cyfrowych gettach, zamkniętych przestrzeniach tego świata, o dzieciach żyjących w świecie cyfrowej pornografii i przemocy seksualnej, o cyfrowej autoagresji. Opowiadam o konieczności systemowych rozwiązań, o odpowiedzialności rodzicielskiej i społecznej. O odpowiedzialności całego przemysłu cyfrowego. Tak naprawdę opowiadam od lat o wszystkim tym, co pojawia się w tym materiale.
Przeprowadziłem w tym temacie setki szkoleń, pracowałem nad projektami profilaktycznymi, rozmawiałem z tysiącami rodziców, nauczycieli, pedagogów, psychologów, przedstawicieli instytucji pomocowych, fundacji. Każdego roku interweniuję wielokrotnie w przypadku, gdy często nieintencjonalnie dzieci publikują treści, które nigdy nie powinny pojawić się w internecie. Zawsze staram się docierać do środowisk tych dzieci. Spędzam czas, na odpisywanie pojedynczym osobom, rodzicom, którzy zwracają się do mnie o pomoc. Dziele się z Państwem na tym profilu moimi przemyśleniami.
Dlaczego od lat, nikt nie chce w tym zakresie podjąć realnych, systemowych działań ??? Dlaczego do działania budzą się dopiero dzisiaj ??? W jakiej musimy funkcjonować rzeczywistości, że aby zająć się istotnym problemem społecznym, musi on zostać unaoczniony przez celebrytę???
Przez ostatnie 20 lat, gdy decydenci rozmawiali o gospodarce, ośmioletnie dziewczynki w mediach społecznościowych wiły się w tańcach godowych, gdy rozmawiali o polityce społecznej, nastolatki dzieliły się zdjęciami swoich samookaleczeń na Discord, kiedy rozprawiali o obronności kraju, czternastolatki robiły pokazy erotyczne za pieniądze, a kiedy debatowali o kształcie edukacji, siedmioletni chłopcy oglądali patostreamy, które gloryfikują patologię, przemoc, narkotyki i alkohol.
Gdzie są ustawy, gdzie są wykształceni profilaktycy, gdzie są rozwiązania systemowe w instytucjach pomocowych, procedury interwencji, edukacja obywatelstwa cyfrowego, wsparcie osób doświadczających cyberprzemocy??? I gdzie jesteście Wy, rodzice, którzy stanowicie nieodzownym elementem tego systemu, a na spotkaniach w szkołach zostawiacie puste krzesła? To Wasza świadomość jest podstawą każdego pozytywnego wychowania.
Dziś wielu ma czelność opowiadać, jakie to straszne, co zobaczył w tym materiale? Dla mnie to jakiś promil tego, co doświadczam każdego dnia i na dodatek, to wersja soft. Ten materiał nie jest straszny. Straszne jest to, że przez 20 lat niemal nikt nie słuchał.
Ten post też przejdzie bez echa, ponieważ wielu osobom szkoda czasu, by go przeczytać.