17/11/2022
❤️
Leciałam dziś przez Planty, i nagle aż mnie wryło.
Do ogromnego drzewa przytulał się stary człowiek. Obejmował je na rozwartość ramion, przylegał do kory kruchym ciałem. Miał zamknięte oczy.
Dla mnie, na krótką chwilę zwolnił świat.
Ścisnęło mnie w gardle i jednocześnie przyjemne ciepło rozlało się w klatce.
„Jest nas więcej!”, pomyślałam.
od: Beata