19/07/2015
NIECH SPŁYNIE NA WAS WIEDZA #13
Tydzień temu przedstawiliśmy Wam problem otyłości, a dziś skupimy się na skrajnie przeciwnej sytuacji, jaką jest odmawianie jedzenia przed naszego zwierzaka. Raczej nie możemy mówić o „króliku anorektyku”, bo mało który zwierzak będzie się celowo odchudzał, ale sama niechęć do przyjmowania pożywienia może być tragiczna w skutkach, dlatego dziś opiszemy jak ją rozpoznać, co mogło się do niej przyczynić i jak sobie z nią poradzić.
1. JAK ROZPOZNAĆ PROBLEM?
Sprawa wydaje się być oczywista- zwierzę odmawia jedzenia. Jednak problem można dostrzec wcześniej, jeśli regularnie, np. raz w tygodniu, będziemy ważyć naszego pupila i zapisywać wyniki. Wystarczy nam do tego zwykła waga kuchenna. Jest to rozwiązanie bardzo proste, które może nam pomóc w szybkim wyłapaniu problemu, a jak wiadomo im wcześniej zaczniemy działać, tym większa szansa na powrót do pełnego apetytu.
2. JAKIE SĄ PRZYCZYNY?
U gryzoni i zajęczaków w większości przypadków będą to problemy z zębami- ich przerost, złamanie; także wszelkie stany wywołujące ból podczas przeżuwania (przerośnięte korzenie zębowe, ropnie, zmiany na śluzówce jamy ustnej itp.).
Drugim często występującym powodem niechęci do wcinania ulubionych smakołyków jest… stres. Dlatego przy wszelkich „niejadkowych” problemach, zamiast szukać przyczyn w zapaleniu jelit czy nowotworze, zastanówmy się czy przypadkiem nie robiliśmy ostatnio remontu? Czy klatka nie została przeniesiona w inne miejsce? Czy w naszym domu nie pojawił się „kot wszędzie-się-wcisnę” lub „pies szczekam-bo-lubię”? Zawsze warto przyglądnąć się najbliższemu otoczeniu zwierzaka.
Wśród innych powodów grymaszenia przy misce znajdziemy np. szybką zmianę karmy (na tą zdecydowanie „ble”, choć zwykle zdrowszą ;) ), ogólne osłabienie zwierzęcia spowodowane schorzeniami nie koniecznie związanymi z układem pokarmowym. U zwierzaków zmieniających futro, często u królików, dużym problemem są zatkania p. pokarmowego wywołane przez tzw. pilobezoary (kule włosowe).
3. JAK MOŻEMY POMÓC NIEJADKOWI?
Zwierzę drastycznie tracące wagę należy dokarmiać oraz poddać konsultacji weterynaryjnej. W przeciwieństwie np. do psów, u gryzoni i zajęczaków brak przyjmowania pokarmu przez 24 może spowodować duże zmiany w przewodzie pokarmowym (chociażby wrzody żołądka).
Dokarmianie może być banalnie proste lub nieziemsko trudne- wszystko zależy od charakteru zwierzaka oraz smakowitości podawanej przez nas karmy. Nie ukrywamy, ważne jest też umiejętne uchwycenie „ofiary” ;) . Tego ostatniego można na szczęście łatwo się nauczyć- zwierzę układamy np. na własnych kolanach, karmę nabieramy do strzykawki, jej końcówkę umieszczając za siekaczami zwierzaka (zdjęcie).
Jeśli chodzi o smak tzw. karmy ratunkowej, to gusta są różne, dlatego sami musimy znaleźć coś, co akurat naszemu malcowi zasmakuje. Na rynku dostępnych jest obecnie wiele mieszanek przygotowanych specjalnie na potrzeby drobnych ssaków. Można je nabyć w internetowych sklepach zoologicznych oraz w niektórych gabinetach weterynaryjnych.
W razie potrzeby, możemy sami przygotować karmę ratunkową i dopasować ją do zwierzaka dodając jako składnik jeden z jego przysmaków. Wystarczy w tym celu zmielić w blenderze granulat (do konsystencji proszku), a następnie dodać np. suszony koperek, pietruszkę czy inne zioła. Warto na koniec dosypać odrobinę mielonego siemienia lnianego, które zmieni nieco konsystencję karmy, tak że po dodaniu do niej wody będzie łatwo przechodziła przez strzykawkę.
Teraz gdy wiemy już jak radzić sobie zarówno z niejadkiem jak i obżartuchem karmienie naszego pupila nie powinno przysporzyć nam żadnych kłopotów, a w przypadku wystąpienia wyżej opisanych objawów nie powinniśmy mieć problemu z zapanowaniem nad sytuacją.