07/08/2026
Dyskryminacja w środowisku akademickim może przybierać różne formy: od komentarzy i stereotypowych ocen, przez pomijanie czy podważanie kompetencji, aż po zachowania naruszające godność i poczucie bezpieczeństwa.
Udostępniamy materiał ELSA Poland, który pokazuje skalę problemu i przypomina, że równe traktowanie powinno obejmować wszystkie obszary życia uczelni – zajęcia, pracę, badania, praktyki oraz codzienne relacje.
⚪️ Jeśli na UMCS spotkała Cię sytuacja budząca niepokój albo nie masz pewności, czy dane zachowanie było dyskryminacją, możesz skontaktować się z osobami konsultującymi w sprawach równego traktowania i przeciwdziałania dyskryminacji. Rozmowa nie oznacza automatycznego uruchomienia formalnej procedury.
Informacje o dostępnych formach wsparcia i procedurze antydyskryminacyjnej znajdują się na naszej stronie:
https://www.umcs.pl/pl/rownosc.htm
Jako ELSA Poland z dumą startujemy z naszą nową kampanią społeczną „Bezpieczni Razem: Prawo, szkoła, sieć”. 👥🌐
Chcemy głośno mówić o tym, co w akademickiej rzeczywistości zbyt często bywa przemilczane. Wierzymy, że uczelnie wyższe powinny być fundamentem bezpieczeństwa i równości, jednak rzeczywistość wielu studentów i studentek bywa zupełnie inna. Aby skutecznie walczyć o zmianę, musimy najpierw poznać realną skalę problemu. Spójrzmy więc na to, jak wykluczenie i nierówności na polskich uczelniach wyglądają w twardych danych.
🔷 DYSKRYMINACJA NA UCZELNI W LICZBACH
Uczelnia powinna być przestrzenią bezpieczeństwa, równości i rozwoju. Niestety, statystyki pokazują, że dla wielu osób to tylko teoria. Oto jak wykluczenie, dyskryminacja i nierówności na polskich uczelniach wyglądają w twardych danych.
Dyskryminacja rzadko zaczyna się od otwartego ataku, najczęściej przyjmuje formę „żartów” czy aluzji, na które system przymyka oko. Z badań Rzecznika Praw Obywatelskich wynika, że:
🔹 Prawie 50% osób studiujących spotkało się z gorszym traktowaniem ze względu na płeć, wygląd, orientację seksualną lub pochodzenie.
🔹 Ponad 60% usłyszało na uczelni seksistowskie żarty lub komentarze utrwalające stereotypy.
🔹 1 na 10 studentek doświadczyła niechcianego dotyku lub przekraczania granic fizycznych na terenie uczelni.
Środowisko akademickie to miejsce, w którym na początku dominuje równość, ale z każdym kolejnym stopniem kariery drastycznie maleje różnorodność. Spójrzmy na dane z raportów, pokazujące rozkład płci na poszczególnych etapach kariery naukowej:
🔸 Osoby studiujące: około 58% kobiet i 42% mężczyzn.
🔸 Osoby na studiach doktoranckich: około 53% kobiet i 47% mężczyzn.
🔸 Profesorowie tytularni: już tylko 28% kobiet wobec 72% mężczyzn.
🔸 Rektorzy: zaledwie 10% kobiet i aż 90% mężczyzn.
Mimo że na start kobiety stanowią większość, system promuje głównie mężczyzn. Taka dysproporcja na stanowiskach decyzyjnych utrwala przestarzałe, szkodliwe hierarchie i mechanizmy.
Jednakże najbardziej przerażającą statystyką nie jest to, ile osób doświadcza dyskryminacji, ale to, ile z nich decyduje się na reakcję. Zaledwie około 10% pokrzywdzonych zgłasza nadużycia władzom uczelni! 😱
Dlaczego milczymy?
System akademicki opiera się na feudalnej zależności - Twój wykładowca czy promotor ma bezpośredni wpływ na Twoje oceny, publikacje i przyszłą karierę. Strach przed zemstą i zniszczeniem dorobku naukowego sprawia, że studenci i młodzi naukowcy zaciskają zęby. Dodatkowo, wiele uczelni wciąż nie posiada jasnych, transparentnych i co najważniejsze, niezależnych procedur zgłaszania takich spraw.
💬 Czas przerwać zmowę milczenia! Uczelnia powinna być przestrzenią rozwoju, a nie szkołą przetrwania. Wymagajmy wprowadzania skutecznych, w pełni niezależnych procedur i wspierajmy się nawzajem. Jeśli widzisz lub doświadczasz dyskryminacji - reaguj i szukaj pomocy!