23/09/2026
Są ludzie, którzy robią wydarzenia i są ludzie, którzy budują coś, co po latach staje się częścią miejsca.
Adam Derkacz od 10 lat tworzy Nadbużański Bieg Pod Prąd. Bez wielkiej korporacji za plecami. Bez robienia z idei produktu marketingowego. Za to z ludźmi, którzy uwierzyli w ten projekt, firmami, które go wspierają, i ogromem własnej pracy, czasu, energii, a zapewne nieraz także własnych pieniędzy.
I chyba właśnie to najbardziej w Adamie szanuję. Pracuje poza granicami kraju, a mimo to wraca i konsekwentnie buduje tutaj coś swojego. Nie jest człowiekiem, który lubi chodzić i się prosić. Woli zakasać rękawy, zorganizować, znaleźć rozwiązanie i zrobić. Mniej mówi o działaniu, więcej po prostu działa.
Tak przez dekadę wyrósł jeden z największych biegów przeszkodowych we wschodniej Polsce, ale dla mnie Bieg Pod Prąd to coś więcej niż liczba uczestników, kilometry trasy czy przeszkody.
To projekt wyhodowany tutaj, od podstaw,z własną tożsamością, z szacunkiem do polskiej historii, tradycji, patriotyzmu i ludzi. Jednocześnie z ogromną dawką zabawy, sportowej rywalizacji i zwykłej ludzkiej wspólnoty.
W czasach, kiedy wiele rzeczy powstaje na sezon, pod zasięg, sponsora albo szybki wynik, dziesięć lat trwania przy swojej idei mówi o człowieku więcej niż najlepsza autoprezentacja.
Bo pomysł może mieć każdy.
Zapał na pierwszy rok wielu.
Lecz wziąć odpowiedzialność za pomysł i nieść go przez dziesięć lat, również wtedy, kiedy nikt nie widzi kosztów, problemów i pracy za kulisami to już zupełnie inna kategoria.
Adam, jesteś wielkim człowiekiem. Nie dlatego, że zrobiłeś wielki bieg. Ten bieg stał się wielki, bo przez dziesięć lat stał za nim człowiek, który nie odpuścił swojej idei.
Dziękujemy Ci również za to, że możemy być częścią tej historii i partnerem Nadbużański Bieg Pod Prąd, 10 lat to już nie wydarzenie. To historia, którą konsekwentnie piszesz. Cieszymy się, że możemy dopisać do niej również mały fragment od siebie.