27/05/2026
Oświadczenie koordynatorki kierunku Sinologia KUL w sprawie nagonki na studentów zagranicznych w Lublinie
Jako koordynatorka kierunku Sinologia stanowczo sprzeciwiam się publicznej nagonce wymierzonej w studentów zagranicznych studiujących w Lublinie. Szczególnie niepokojące są wypowiedzi polityków Konfederacji, które przedstawiają obecność studentów z innych krajów jako zagrożenie dla miasta, jego mieszkańców i wspólnoty akademickiej.
Uniwersytet nie jest miejscem segregowania ludzi według pochodzenia, koloru skóry, narodowości, języka czy religii. Jest miejscem spotkania, nauki, wymiany myśli i wzajemnego szacunku. Studenci zagraniczni nie są „problemem”, „obcym elementem” ani przedmiotem politycznej mobilizacji strachu. Są częścią naszej społeczności akademickiej. Studiują, pracują, uczą się języka, budują relacje, uczestniczą w życiu miasta i współtworzą jego intelektualny oraz kulturowy pejzaż.
Jako osoba zajmująca się kulturą, językiem i cywilizacją Chin wiem, że kontakt z Innym nie jest zagrożeniem, lecz jednym z podstawowych warunków rozwoju humanistyki. Bez otwartości na inne języki, tradycje i doświadczenia uniwersytet traci sens. Szczucie na studentów zza granicy jest więc nie tylko moralnie niedopuszczalne, ale także głęboko sprzeczne z ideą uniwersytetu.
Nie wolno lekceważyć języka, który odczłowiecza, piętnuje i wskazuje grupę ludzi jako zagrożenie. Wysoki Komisarz ONZ ds. Praw Człowieka Volker Türk przypominał: „każde ludobójstwo zaczyna się od mowy nienawiści i od postaw, które odbierają innym człowieczeństwo”. To zdanie powinno wybrzmieć szczególnie mocno wtedy, gdy w debacie publicznej zaczyna się mówić o ludziach tak, jakby byli masą, problemem demograficznym albo niepożądanym zjawiskiem.
Marian Turski, ocalały z Auschwitz, mówił: „Nie bądźcie obojętni, kiedy jakakolwiek mniejszość jest dyskryminowana”. Przypominał też, że Auschwitz „nie spadło z nieba” — poprzedzały je słowa, przyzwolenie, wykluczanie, stopniowe oswajanie pogardy i obojętność tych, którzy mogli zareagować wcześniej.
Dlatego nie chcę i nie mogę milczeć.
Wyrażam pełną solidarność ze studentami zagranicznymi studiującymi w Lublinie — niezależnie od tego, czy pochodzą z Afryki, Azji, Europy Wschodniej czy z jakiejkolwiek innej części świata. Mają prawo czuć się tu bezpiecznie. Mają prawo studiować bez lęku, że staną się narzędziem politycznej kampanii. Mają prawo do szacunku, ochrony godności i równego traktowania.
Lublin jest miastem akademickim. Uniwersytet jest wspólnotą. A wspólnota akademicka ma obowiązek reagować wtedy, gdy język nienawiści próbuje wejść na teren uczelni i miasta jako coś normalnego.
Nie jest normalny.
I nie wolno się do niego przyzwyczajać.
dr Katarzyna Pejda
koordynatorka kierunku Sinologia
Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II