28/08/2022
Cześć😉
Ostatnio zapanowała moda na liczenie kcal i pilnowanie konkretnej liczby makroskładników, ale jednocześnie nie patrząc na jakość produktów, z których je pozyskujemy. Samo liczenie kcal i makroskładników jest dość proste, dlatego ludzie szybko przekonują się np do aplikacji typu: Fitatu😉
Gdy zgłaszamy się do trenera, dostajemy propozycję w jaki sposób mamy się odżywiać, by osiągnąć swój cel. Z reguły mamy do wyboru dwie opcje:
- jadłospis (konkretny plan posiłków)
- korzystanie z aplikacji do liczenia kcal z uwzględnieniem szczegółowych zaleceń, dotyczących odżywiania (samodzielne dobieranie produktów w oparciu o wskazówki trenera)
Sam jestem zwolennikiem drugiej metody, ponieważ umożliwia o wiele większą elastyczność, jeśli chodzi o dobór produktów i komponowanie posiłków. Problem pojawia się w momencie, gdy ktoś bierze sprawy w swoje ręce i zamiast skonsultować się z fachowcem, to pod wpływem tik-tokowych trendów zaczyna skupiać się tylko na kaloriach i makroskładnikach. Takie osoby zaczynają całkowicie pomijać prozdrowotne właściwości, takich produktów jak np: warzywa i owoce, a na to konto zajadają się żelkami, batonami itp. aby tylko kcal i makro się zgadzało😉
Użyję tutaj prostego przykładu:
Załóżmy, że mamy dwie osoby, które dziennie potrzebują 1800 kcal, żeby być w deficycie i pozbywać się zbędnych kilogramów.
Obydwie używają aplikacji do liczenia kcal i makro, ale u jednej 80% diety stanowią produkty typu: czekolada, białe pieczywo, cukierki, napoje słodzone, parówki, zupki chińskie itp. Produkty typu: kasze, owoce, warzywa znajdują się u niej tylko w 20%.
Natomiast u drugiej jest dokładnie na odwrót. Kasze, ryże, mięso, owoce, warzywa itp. to 80% jej diety, a zaledwie 20% to produkty typu: batoniki, ciasteczka itp.
Obydwie osoby są w deficycie, ale czy deficyt jest deficytowi równy?
Czy sama utrata kilogramów, powinna być jedynym celem redukcji?
Krótko mówiąc możesz być w deficycie, który będzie skrajnie niedoborowy, co doprowadzi cię do pogorszenia zdrowia, mimo utraty kilogramów, a chyba nie o to w tym chodzi 😉😎
Możesz być również w deficycie, jednocześnie dostarczając wszystkie witaminy i minerały, błonnik itd. co sprawi, że stracisz zbędne kilogramy, a przy tym znacznie poprawisz swoje zdrowie💪
Podsumowując - korzystanie z aplikacji do liczenia kcal i makro, nie jest niczym złym, pod warunkiem że pamiętamy, by 80% naszej diety było oparte o produkty nieprzetworzone bogate w prozdrowotne składniki.
Daj znać w komentarzu, co sądzisz o takim podejściu😉
Pozdrawiam🔥