Akademia Animaloterapii - Niepubliczna Placówka Kształcenia Ustawicznego

Akademia Animaloterapii - Niepubliczna Placówka Kształcenia Ustawicznego AKADEMIA ANIMALOTERAPII prowadzi kształcenie ustawiczne w formach pozaszkolnych. Podstawa prawna:
1. (tekst jednolity Dz. U. 2004 r.

Placówka organizuje i prowadzi kursy, szkolenia, warsztaty, seminaria i praktyki zawodowe na terytorium RP i poza granicami kraju w zakresie zooterapii/animaloterapii, innych terapii wspomagających i uzupełniających tę terapię jak również w zakresie rozwoju osobistego. Placówka działa na podstawie przepisów ustawy o systemie oświaty z 7 września 1991 r. Nr 256 poz. 2572 art. 82 i 84 z późniejszymi zmianami), Rozporządzenia Ministra Edukacji i Nauki z 3 lutego 2006 r. w sprawie uzyskiwania i uzupełniania przez osoby dorosłe wiedzy ogólnej, umiejętności i kwalifikacji zawodowych w formach pozaszkolnych Dz .U.2006 r. Nr 31 poz. 216
Akademia Animaloterapii wpisana jest do ewidencji szkół i placówek niepublicznych Starostwa Powiatowego w Świdnicy pod nr 124. Cele i zadania Placówki:
1.Głównym celem działalności Placówki jest umożliwienie rozwoju osobistego oraz zdobywanie wiedzy, kształtowanie umiejętności i rozwoju uzdolnień, w szczególności z uwzględnieniem wymogów rynku pracy. Placówka umożliwia uzyskanie i uzupełnienie wiedzy ogólnej, umiejętności i kwalifikacji zawodowych oraz dokształcanie i doskonalenie zawodowe w formach pozaszkolnych.
2.Celem Placówki jest zapewnienie firmom, instytucjom oraz osobom dorosłym kompleksowych usług szkoleniowych i doradczych oraz podnoszenia kwalifikacji zawodowych, realizowanych przez trenerów, doradców i ekspertów – praktyków. Zajęcia oparte są na ćwiczeniach popartych praktyką i literaturą fachową.
3. Celem Placówki jest dbanie o wysoki poziom przekazywanych treści nauczania poprzez staranny dobór kadry trenerskiej, posiadającej doświadczenie praktyczne.
4. Placówka prowadzi ustawiczne kształcenie, dokształcanie i doskonalenie osób dorosłych poprzez:
- kształcenie, dokształcanie i doskonalenie osób dorosłych w formach pozaszkolnych;
- zaspokajanie potrzeb społecznych w zakresie podnoszenia i doskonalenia kwalifikacji zawodowych oraz uzupełniania wiedzy i rozwoju ogólnego słuchaczy;
- opracowywanie i wydawanie skryptów, poradników oraz innych materiałów metodycznych dla słuchaczy;
- doskonalenie metod pracy w zakresie kształcenia, dokształcania i doskonalenia osób dorosłych;
- współpracę z organizatorami kształcenia ustawicznego w kraju i za granicą;
- współpracę z urzędami pracy i pracodawcami

11/08/2026

Jeszcze 1 ❗ wolne miejsce 👌📚🫏

Z kim się widzimy?Pamiętajcie, aby wcześniej się z nami umówić dzwoniąc na numer 510 820 823 lub 506 599 306. Po więcej ...
05/08/2026

Z kim się widzimy?
Pamiętajcie, aby wcześniej się z nami umówić dzwoniąc na numer 510 820 823 lub 506 599 306.

Po więcej oślich treści zaglądajcie na instagram Przystanek Osioł!

01/08/2026

Jeszcze zdążysz przerobić materiał online i dołączyć do Kursu Onoterapii 17-22 sierpnia!
Napisz do nas, otrzymasz szczegółowe instrukcje.
Zadzwoń: 506 599 306

28/07/2026

Wakacyjna oferta LAST MINUTE w Akademii Animaloterapii

Jeśli myślisz o kursie Świadomy Opiekun Kota lub kursie z Felinoterapii i sie wahasz to mamy okazję dla Ciebie, bo kurs jest taniej o zaliczkę -600zł, z powodów prywatnych 2 osoby musiały zmienić termin na przyszłoroczną edycję (doskonale to rozumiemy, dla nas też jest trochę pod górkę), a ponieważ zależy nam na wymianie doświadczeń z Wami to jeśli napiszecie do Kasi Słupskiej i powołacie się, że jesteście od KARPOWICZ albo GAJEWSKIEJ to możecie wziąć udział w kursie taniej.

Zniżka jest do wyczerpania miejsc, więc możesz się skontaktować z Kasią albo ze mną żeby się upewnić, ze miejsce jest nadal dostepne :)

Jeśli się martwisz bo są wakacje i nie możesz być na którejś części online, to pamiętaj, że nagranie możesz obejrzeć w dowolnym momencie, a praktykę odbywamy już spokojniejszą jesienią :)

NIE DLA ZASIĘGÓW. DLA OSŁÓW.Kto przeczyta moje nocne rozważania do końca - dziękuję.Naprawdę.To nie będzie krótki post. ...
24/07/2026

NIE DLA ZASIĘGÓW. DLA OSŁÓW.

Kto przeczyta moje nocne rozważania do końca - dziękuję.

Naprawdę.

To nie będzie krótki post. Nie da się go przeczytać między jednym a drugim przewinięciem ekranu.

Ale dla mnie jest bardzo ważny.

Jeżeli macie osły, chcecie je mieć, pomagacie im, prowadzicie fundację, hodowlę, wpłacacie pieniądze na ich ratowanie albo po prostu ich los nie jest Wam obojętny - proszę, zatrzymajcie się przy tych słowach na chwilę.

Przeczytajcie. Pomyślcie. Zadawajcie pytania.

A jeżeli uznacie, że ten tekst może uchronić choć jednego osła przed złą decyzją człowieka - przekazujcie go dalej.

Nie dla zasięgów.

Dla osłów.

Bo może ktoś przeczyta go, zanim kupi.

Zanim adoptuje.

Zanim „uratuje”.

Zanim uwierzy w pięknie opowiedzianą historię.

Zanim podejmie decyzję, której konsekwencje przez następnych kilkanaście czy kilkadziesiąt lat będzie ponosiło zwierzę.

Jest noc.

I chyba właśnie nocą przychodzą te myśli, których w ciągu dnia człowiek nie ma czasu dopuścić do siebie.

Czytam coraz więcej postów o osłach.

O ratowaniu.

O wykupach.

O fundacjach.

O adopcjach.

O kolejnych „uratowanych przed rzeźnią”.

O ludziach, którzy właśnie kupili swojego pierwszego osła i już wiedzą, jaki powinien być osioł.

I powinnam się cieszyć, że tyle mówi się o tych zwierzętach.

A mnie jest zwyczajnie bardzo smutno.

Serio.

Bo po tylu latach życia i pracy z osłami coraz częściej mam wrażenie, że osioł stał się idealnym bohaterem internetu.

Ma wielkie oczy.

Długie uszy.

Wzrusza.

Pięknie wygląda obok dziecka.

A jeszcze lepiej działa zdjęcie z podpisem:

„URATOWANY PRZED RZEŹNIĄ”.

I wtedy zaczyna się lawina.

Serduszka.

Udostępnienia.

Komentarze.

Wpłaty.

„Jesteście cudowni”.

„Dziękujemy, że go uratowaliście”.

„Wspaniali ludzie”.

A ja siedzę po drugiej stronie ekranu i zamiast klaskać…

mam pytania.

I chyba właśnie dlatego czasami jestem niewygodna.

Bo pytam.

Pytacie:

Ile kosztuje?
Skąd jest?
Czy ma paszport?

Dobrze.

Ale dlaczego tak rzadko pytacie o to, co naprawdę ważne dla samego osła?

Z kim żył?

Czy jest związany z drugim osłem?

Czy zabierając właśnie jego, nie rozdzielamy pary, która była ze sobą przez lata?

Jak był żywiony?

Jaki ma BCS?

Nie: „czy wygląda chudo”.

Nie: „wydaje mi się, że jest za gruby”.

Jaki ma BCS?

Czy ktoś rzeczywiście go ocenił?

Czy potrafimy zrobić to prawidłowo?

W jakim stanie są jego zęby?

Kopyta?

Czy miał ochwat?

Czy chorował?

Jak wygląda historia leczenia?

Jak reaguje na człowieka?

Na dotyk?

Na presję?

Na nowe miejsce?

Na oddzielenie od grupy?

Czego się boi?

Jak komunikuje dyskomfort?

Jak funkcjonuje społecznie?

Jakie ma doświadczenia?

Co już przeżył?

Jakie zachowania są efektem jego charakteru, a jakie wcześniejszych doświadczeń człowiekiem?

I wreszcie:

czy człowiek, który chce tego osła zabrać do siebie, naprawdę wie, kim jest osioł?

Bo osioł nadal zbyt często jest gadżetem do ogrodu.

„Przyjacielem dla dzieci”.

Towarzystwem dla konika.

Żywą kosiarką.

Sympatycznym dodatkiem do gospodarstwa.

Serio?

Naprawdę nadal jesteśmy w tym miejscu?

Osioł nie jest małym koniem.

Nie jest maskotką.

Nie jest dekoracją.

Nie jest stworzeniem, które ma po prostu stać przy płocie, dawać się głaskać i ładnie wyglądać na zdjęciu.

To odrębny gatunek.

Ze swoją biologią.

Swoim zachowaniem.

Swoją komunikacją.

Swoimi potrzebami społecznymi.

Swoimi strategiami radzenia sobie ze stresem i zagrożeniem.

Ma pamięć.

Ma preferencje.

Ma granice.

Ma lęki.

Ma doświadczenia.

Tworzy relacje.

Uczy się.

Obserwuje.

Zapamiętuje.

Podejmuje decyzje.

I każdy osioł jest inny.

Jeden podejdzie do człowieka od razu.

Drugi będzie patrzył z odległości.

Jeden szybko zaakceptuje zmianę.

Drugi będzie potrzebował tygodni.

Trzeci miesięcy.

Jeden będzie protestował bardzo wyraźnie.

Inny po prostu zamilknie.

I właśnie ten drugi może zostać nazwany:

„grzecznym osiołkiem”.

A przecież spokój nie zawsze oznacza dobrostan.

Brak protestu nie zawsze oznacza zgodę.

To, że osioł stoi obok człowieka, nie zawsze oznacza, że chce tam być.

Trzeba nauczyć się go czytać.

I jest jeszcze coś, czego naprawdę nie rozumiem.

Według jakich kryteriów wybieramy dzisiaj osła?

Czego od niego oczekujemy?

Ma być mały?

Ładny?

Puchaty?

Spokojny?

„Przytulaśny”?

Ma lubić dzieci?

Chodzić na kantarze?

Nie gryźć?

Nie kopać?

Nie bać się?

Nie protestować?

Najlepiej jeszcze ma być wdzięczny za to, że został „uratowany”?

Bardzo dużo wymagamy od osła.

A czego wymagamy od człowieka?

Od właściciela?

Od sprzedającego?

Od hodowcy?

Od handlarza?

Od fundacji?

Od osoby, która przypadkowo rozmnożyła zwierzęta i zaczęła nazywać siebie hodowcą?

Czy my potrafimy ich od siebie odróżnić?

Czy potrafimy odróżnić hodowlę od pseudohodowli?

Świadomy rozród od przypadku?

Wiedzę od pewności siebie?

Doświadczenie od popularności?

Czy pytamy, w jakich warunkach źrebię przyszło na świat?

Kim są jego rodzice?

Dlaczego w ogóle zdecydowano o ich rozmnażaniu?

Czy zwraca się uwagę na zdrowie, budowę, zachowanie, dobrostan?

Czy źrebię miało możliwość prawidłowego rozwoju społecznego?

Czy ktoś myśli o jego przyszłości?

Czy może wystarczy, że jest małe, puchate i ma długie uszy?

A potem pojawia się pytanie, które powinno paść zanim osioł wsiądzie do przyczepy.

Nie po zakupie.

Nie kiedy pojawią się problemy.

Przed.

Czy naprawdę wiemy wystarczająco dużo, żeby przyjąć osły pod swój dach?

Nie pytam:

„czy macie kawałek trawy?”

Nie pytam:

„czy dzieci marzą o osiołku?”

Nie pytam nawet:

„czy stać Was na zakup?”

Pytam:

czy wiecie, czego potrzebuje osioł?

Czy wiecie, jak go żywić?

Czy wiecie, czego nie powinien jeść?

Czy potraficie ocenić jego kondycję?

Czy zauważycie subtelne objawy bólu?

Czy wiecie, jak powinna wyglądać opieka nad kopytami?

Czy pamiętacie o zębach?

Czy rozumiecie zachowanie?

Czy wiecie, że zatrzymanie się nie musi oznaczać „uporu”?

Czy potraficie rozpoznać strach?

Czy potraficie odpuścić?

Czy rozumiecie jego potrzeby społeczne?

Czy macie warunki dla osłów, a nie po prostu wolne miejsce w ogrodzie?

I czy jesteście gotowi być odpowiedzialni za nie przez wiele lat?

Bo można zabrać osła z jednego złego miejsca i zawieźć go prosto do następnego.

Z deszczu pod rynnę.

Tylko ta druga rynna będzie wyglądała znacznie ładniej.

Zielona trawa.

Ładny płotek.

Dzieci przytulające uszy.

Zdjęcie na Facebooku.

Podpis:

„Nasz ukochany osiołek”.

I wszystko będzie wyglądało cudownie.

Poza tym, że osioł nadal może cierpieć.

Z samotności.

Z niewłaściwego żywienia.

Z otyłości.

Z bólu kopyt.

Z nieleczonych problemów stomatologicznych.

Z braku ruchu.

Z niewłaściwego towarzystwa.

Z ciągłego przekraczania jego granic.

Z niezrozumienia.

Z życia w środowisku, które nie odpowiada jego potrzebom.

I nikt wtedy nie napisze:

„uratowany osioł nadal cierpi”.

Przecież został uratowany.

Ma ogród.

Ma człowieka.

Ma zdjęcia.

Więc powinno być dobrze.

Nie.

Posiadanie osła nie jest dowodem dobrostanu.

I nawet miłość nim nie jest.

To może być trudne do przyjęcia, ale można kochać zwierzę całym sercem i jednocześnie każdego dnia je krzywdzić.

Nie ze złej woli.

Z niewiedzy.

Wiecie, ile zwierząt cierpi tylko dlatego, że komuś się coś wydawało?

„Wydawało mi się, że trawa wystarczy”.

„Wydawało mi się, że koń będzie mu dobrym towarzyszem”.

„Wydawało mi się, że skoro stoi spokojnie, to mu się podoba”.

„Wydawało mi się, że osły tak mają”.

„Wydawało mi się, że skoro dzieci go kochają, to jest szczęśliwy”.

„Wydawało mi się, że wiem”.

Tak mi z tego powodu smutno.

Bo za każdym takim „wydawało mi się” stoi żywe zwierzę.

I ono ponosi konsekwencje naszych decyzji.

Czasami przez wiele lat.

Dlatego tak bardzo boli mnie również ocenianie osła wyłącznie po wyglądzie.

Poitou i jego „dredy”?

„Trzeba je usunąć, bo źle wyglądają”.

A może zanim zaczniemy poprawiać naturę, warto dowiedzieć się, na co patrzymy?

Charakterystyczna długa, tworząca sznury sierść jest cechą tej rasy.

Nie wszystko, co człowiekowi wydaje się nieestetyczne, jest zaniedbaniem.

I odwrotnie.

Nie wszystko, co pięknie wygląda na Instagramie, świadczy o dobrostanie.

Najpierw trzeba wiedzieć, na co się patrzy.

To zdanie wraca do mnie dzisiaj bez przerwy.

Najpierw trzeba wiedzieć, na co się patrzy.

Widzę także historie osieroconych ośląt.

Butelka.

Zdjęcie.

Mała mordka.

Setki serduszek.

„Jesteście cudowni”.

A ja znowu mam pytania.

Jeżeli czytam, że osierocone oślę otrzymuje mleko KROWIE z dodatkiem cukru, nie wierzę...o zgrozo- inni traktują to jako pradę...

Mam prawo zapytać.

Jakie mleko???

Jaki cukier??

Ile?

W jakiej proporcji?

Jak często?

Kto ustalił sposób żywienia?

Na jakiej podstawie?

Czy konsultował to lekarz weterynarii mający doświadczenie z osłami i źrebiętami?

Jak monitorowano stan zwierzęcia?

Bo odpowiednio zmodyfikowane mleko krowie może być w określonych sytuacjach wykorzystane awaryjnie.

Ale słowa:

„mleko krowie z cukrem”

nie są recepturą.

Rodzaj cukru ma znaczenie.

Ilość ma znaczenie.

Wiek źrebięcia ma znaczenie.

Stan jego przewodu pokarmowego ma znaczenie.

Sposób karmienia ma znaczenie.

Cały stan kliniczny ma znaczenie.

Wiedza ma znaczenie.

I jest jeszcze coś.

Kto poza butelką widzi osła?

Kto myśli o oślęciu, które właśnie straciło matkę?

O jego psychice?

O jego potrzebach społecznych?

O kontakcie z własnym gatunkiem?

Od kogo nauczy się zachowań społecznych?

Czy człowiek przypadkiem nie staje się całym jego światem?

Bo nie wystarczy sprawić, żeby oślę przeżyło.

Trzeba zrobić wszystko, żeby mogło wyrosnąć na osła.

I potem pojawiają się słowa:

„uratowany przed rzeźnią”.

To działa.

Natychmiast.

Jedno zdjęcie.

Jedno zdanie.

I człowiek już wie, że musi pomóc.

Nie twierdzę, że osły nie trafiają do uboju.

Nie twierdzę, że nie istnieją prawdziwe dramatyczne historie.

Ale jeżeli na historii konkretnego zwierzęcia budujemy zbiórkę, emocje i wizerunek organizacji, to chyba mamy prawo zapytać:

Skąd wiemy, że właśnie ten konkretny osioł był przeznaczony do uboju?

Od kogo został odkupiony?

Jaka była jego historia?

Czy można ją potwierdzić?

Czy są dokumenty?

Czy może wystarczy powiedzieć:

„rzeźnia”

i nikt już nie odważy się zadać pytania?

Ja chcę zadawać pytania.

I Was o to proszę.

Bo pomaganie nie zwalnia z myślenia.

Pomaganie wymaga jeszcze większej odpowiedzialności.

Nie oceniajcie wiedzy liczbą obserwujących.

Nie oceniajcie dobrostanu liczbą serduszek.

Nie oceniajcie jakości opieki na podstawie wzruszającego filmu.

Zasięg nie jest kompetencją.

Popularność nie jest wiedzą.

Dobre intencje nie zastępują znajomości gatunku.

A słowo:

„uratowany”

nie jest synonimem słowa:

„szczęśliwy”.

Bo prawdziwa odpowiedzialność zaczyna się często dopiero wtedy, kiedy kończy się „ratunek”.

Kiedy kończy się zbiórka.

Kiedy telefon przestaje nagrywać.

Kiedy post przestaje się nieść.

Kiedy ludzie przestają pytać, co u biednego osiołka.

I przychodzi zwyczajny wtorek.

Potem środa.

Jesień.

Zima.

Kolejny rok.

Pięć lat.

Dziesięć.

Dwadzieścia.

I nadal trzeba karmić.

Leczyć.

Dbać o kopyta.

Kontrolować zęby.

Ocenić kondycję.

Zapewnić właściwe towarzystwo.

Rozumieć zachowanie.

Zmieniać sposób opieki wraz z wiekiem.

Być.

Codziennie.

I właśnie wtedy okazuje się, czy naprawdę chodziło o osła.

Czy o piękną historię o ratowaniu osła.

Po tylu latach pracy z nimi coraz ostrożniej mówię:

„wiem”.

Naprawdę.

Im więcej czytam, obserwuję i uczę się od samych osłów, tym częściej mówię:

nie wiem.

Muszę zobaczyć.

Muszę poobserwować.

Muszę sprawdzić.

Muszę wrócić do badań.

Muszę zapytać kogoś, kto wie więcej.

I nie wstydzę się tego.

Bo właśnie pokora wobec wiedzy chroni zwierzę.

Dlatego tak trudno mi zrozumieć człowieka, który ma pierwszego osła od kilku miesięcy i już wie wszystko o gatunku.

Nie istnieje idealny osioł.

Istnieje konkretny osioł.

Ze swoją historią.

Swoim charakterem.

Swoimi doświadczeniami.

Swoimi potrzebami.

I właśnie tak trzeba na niego patrzeć.

Tak mi dziś smutno.

Naprawdę.

Może dlatego siedzę w nocy i piszę ten tekst.

Bo przez lata widziałam osły młode, stare, chore, pewne siebie, przerażone, po przejściach, trudne dla człowieka i takie, które człowiek wcześniej po prostu źle zrozumiał.

I wiem jedno:

one zasługują na coś więcej niż nasze dobre intencje.

Zasługują na wiedzę.

Dlatego proszę Was o jedną rzecz.

Zanim kupicie osły przemyślcie 10 razy.

Zanim adoptujecie - pytajcie.

Zanim podejmiecie decyzję pod wpływem jednego zdjęcia i jednej dramatycznej historii - zatrzymajcie się.

Możecie zapytać o wybór osła, zachowanie, żywienie, BCS, warunki utrzymania, relacje społeczne, kopyta, przygotowanie miejsca.

Możecie powiedzieć:

„Kasia, nie wiem. Pomóż mi to zrozumieć”.

I wiecie co?

To jest dla mnie jedno z najmądrzejszych zdań, jakie może wypowiedzieć przyszły opiekun osła.

Nie musicie wiedzieć wszystkiego.

Ale musicie chcieć wiedzieć.

Od tego można zacząć.

Po to od lat uczę.

Po to dzielę się doświadczeniem.

Po to pokazuję nasze stado.

Po to czytam badania.

Po to mówię również rzeczy niewygodne.

Nie po to, żeby kogokolwiek zawstydzać.

Nie po to, żeby udowadniać, że wiem więcej.

Tylko dlatego, że czasem jedna rozmowa przed zakupem osła może oszczędzić temu zwierzęciu wielu lat cierpienia.

A jeżeli już macie osły i po przeczytaniu tego tekstu pojawiła się w Was głowie myśl:

„A może czegoś nie wiem?”

to także napiszcie.

Nie będę Was oceniać.

Naprawdę.

Znacznie bardziej szanuję człowieka, który po pięciu latach z osłem mówi:

„chcę wiedzieć więcej”

niż tego, który po pięciu tygodniach jest przekonany, że wie wszystko.

Pytajcie.

Uczcie się.

Sprawdzajcie.

Szukajcie źródeł.

Ja podzielę się tym, czego nauczyły mnie lata pracy, nasze stado, literatura, badania i przede wszystkim same osły.

Nie zależy mi na tym, żebyście kiedyś powiedzieli:

„Kasia miała rację”.

Chcę czegoś zupełnie innego.

Chcę kiedyś zobaczyć Waszego osła i pomyśleć:

dobrze trafiłeś.

Tylko tyle.

I aż tyle.

Dziś w środku nocy nie proszę Was o lajki.

Proszę o uważność.

O myślenie.

O zadawanie pytań.

O wiedzę.

Zanim polubicie.

Zanim udostępnicie.

Zanim wpłacicie.

Zanim kupicie.

Zanim adoptujecie.

Zanim nazwiecie kogoś wybawcą.

I zanim uznacie, że:

„ten osioł ma teraz świetnie”.

Sprawdźcie.

Bo kiedy osioł przekracza bramę Waszego domu, jego los staje się Waszą odpowiedzialnością.

Nie sprzedającego.

Nie handlarza.

Nie hodowcy.

Nie fundacji.

Nie Facebooka.

Waszą.

I błagam - niech kolejny osioł nie zostanie „uratowany” tylko po to, żeby za jakiś czas potrzebował ratunku po raz drugi.

Bo kiedy gasną emocje, kończą się zbiórki i znikają zasięgi...

zostaje on.

Osioł.

Żywa, czująca istota, która nie wybrała sobie człowieka.

To człowiek wybrał ją.

I to człowiek ma obowiązek zrobić wszystko, żeby ten wybór nie stał się dla niej kolejnym nieszczęściem.

Nie dla zasięgów.
Dla osłów.

Ratowanie osła nie ma dobrze wyglądać w internecie.

Ma być dobrze osłu.

Tylko tyle.

I aż tyle.

24/07/2026

🤔 Co tu się dzieje? Co tu będzie? Prace trwają pełną parą, a efekt końcowy już coraz bliżej! 😄

Macie jakieś pomysły? Piszcie w komentarzach! Jesteśmy bardzo ciekawi Waszych typów. 👇

KURS FELINOTERAPII – promocja tylko 24–26.07.26!Kup kurs w ten weekend o 300 zł taniej.✅ 4 dni wykładów online✅ 3 dni pr...
24/07/2026

KURS FELINOTERAPII – promocja tylko 24–26.07.26!
Kup kurs w ten weekend o 300 zł taniej.

✅ 4 dni wykładów online
✅ 3 dni praktyki
📅 Start już 1.08.26

Więcej informacji o programie, terminach i zapisach znajdziesz na naszej stronie,
link w komentarzu

Do zobaczenia w Akademii Animaloterapii!

W naszej Akademii gościliśmy studentkę Wydział Hodowli i Biologii Zwierząt Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie, kierunku ...
23/07/2026

W naszej Akademii gościliśmy studentkę Wydział Hodowli i Biologii Zwierząt Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie, kierunku Etologii i psychologii zwierząt z zespołem badawczym, którzy prowadzili badania do pracy magisterskiej o komforcie termicznym osłów pracujących w onoterapii. Oceniano kondycję naszych osłów oraz wybrane parametry fizjologiczne.

Takie badania pomagają lepiej rozumieć potrzeby zwierząt pracujących z człowiekiem i dbać o ich dobrostan. Cieszymy się, że mogliśmy wesprzeć ten projekt. Dziękujemy za profesjonalizm i świetną współpracę. 💚🫏

Ostatnia w tym roku edycja zajęć praktycznych!W dniach 5–6 września 2026 roku zapraszamy do Lubachowa na dwudniowe zajęc...
19/07/2026

Ostatnia w tym roku edycja zajęć praktycznych!

W dniach 5–6 września 2026 roku zapraszamy do Lubachowa na dwudniowe zajęcia praktyczne do panelu certyfikacyjnego:

ABC Osła – Świadomy Opiekun Osła

To szkolenie dla osób, które chcą nie tylko zdobyć wiedzę, ale przede wszystkim nauczyć się uważnie obserwować osły, właściwie odczytywać ich potrzeby i bezpiecznie wykorzystywać wiedzę teoretyczną w codziennej opiece.

📅 5 września – zmysły, zachowanie i komunikacja osłów
📅 6 września – ocena stanu zdrowia, profilaktyka i rozpoznawanie niepokojących sygnałów

Szkolenie obejmuje wykłady oraz bezpośrednią pracę z osłami.

Przed udziałem w zajęciach praktycznych należy zrealizować panel certyfikacyjny online „ABC Osła – Świadomy Opiekun Osła”, obejmujący 7 kluczowych szkoleń w jednym.

Po ukończeniu całego cyklu uczestnik otrzymuje certyfikat oraz zaświadczenie na druku MEN.

To jesienna i ostatnia edycja w 2026 roku. Liczba miejsc jest ograniczona.

Zapraszamy osoby, które już opiekują się osłami, planują ich zakup lub chcą przygotować się do dalszej edukacji w zakresie onoterapii.
informacje w komentarzu 👉🙂

Zanim kupisz osły – przygotuj się świadomie!Wakacje to czas, w którym wiele osób podejmuje decyzję o zakupie osłów. Dlat...
19/07/2026

Zanim kupisz osły – przygotuj się świadomie!

Wakacje to czas, w którym wiele osób podejmuje decyzję o zakupie osłów. Dlatego do końca wakacji szkolenie z cyklu ABC Osła:
„Kupujemy osły. Koszty utrzymania osła"

jest dostępne za jedyne 10 zł!

Cena jest symboliczna, aby szkolenie mogło trafić do jak największej liczby osób zainteresowanych zakupem i odpowiedzialną opieką nad osłami. To praktyczna wiedza, która pomoże przygotować się do tej decyzji, poznać realne koszty utrzymania zwierząt i uniknąć podstawowych błędów.

Wpłacone 10 zł to symboliczna cegiełka na utrzymanie osłów w Przystanku Osioł.

PRZEKAŻ DALEJ 🎯

Z troski o Was i Wasze przyszłe osły. 🫏

link do zakupu w komentarzu ⬇️

Adres

Lubachów 3
Lubachów
58-114

Telefon

+48506599306

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Akademia Animaloterapii - Niepubliczna Placówka Kształcenia Ustawicznego umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Szkoła

Wyślij wiadomość do Akademia Animaloterapii - Niepubliczna Placówka Kształcenia Ustawicznego:

Skróty

Udostępnij

Kategoria