Adrianna Zbińska - logopeda, trenerka komunikacji

Adrianna Zbińska - logopeda, trenerka komunikacji Logopeda. Socjoterapeuta. Trener komunikacji. Uczę mówić – słowami, tonem i relacją. Dla dzieci, dorosłych i zespołów.

Tworzę materiały, artykuły i projekty edukacyjne.

🧑❤️ „To nie tylko hormony. To przebudowa całego systemu emocjonalnego.”Okres dorastania często bywa upraszczany do jedne...
15/06/2026

🧑❤️ „To nie tylko hormony. To przebudowa całego systemu emocjonalnego.”

Okres dorastania często bywa upraszczany do jednego zdania:

„To przez hormony.”

Tymczasem adolescencja to jeden z najbardziej intensywnych etapów rozwoju człowieka.

Zmienia się nie tylko ciało.

Zmienia się również mózg, sposób myślenia, postrzegania siebie, relacji i świata.

Nastolatek próbuje odpowiedzieć sobie na pytania:

💭 Kim jestem?
💭 W co wierzę?
💭 Jakie miejsce zajmuję w grupie?
💭 Jakim człowiekiem chcę być?

Dlatego emocje stają się bardziej intensywne, złożone i często trudne do uporządkowania.

Mogą pojawiać się:
❤️ silne przyjaźnie i pierwsze zakochania,
😔 rozczarowania,
😡 bunt i potrzeba autonomii,
😟 niepewność,
✨ marzenia i poszukiwanie własnej drogi.

Jednocześnie młody człowiek coraz lepiej potrafi rozmawiać o swoich emocjach, analizować je i nadawać im znaczenie.

Nie oznacza to jednak, że nie potrzebuje dorosłych.

Potrzebuje ich bardziej, niż często pokazuje.

Nie po to, by kontrolowali każdy krok.

Potrzebuje ich, by byli bezpieczną bazą, do której można wrócić po wsparcie, zrozumienie i akceptację.

Bo nastolatek nie potrzebuje idealnego rodzica, nauczyciela czy terapeuty.

Potrzebuje dorosłego, który potrafi słuchać, zanim zacznie oceniać.

To właśnie w relacji kształtuje się przyszła odporność psychiczna, poczucie własnej wartości i dojrzałość emocjonalna.

„Moje dziecko gryzie inne dzieci. Co na to logopeda?”Gryzienie, bicie, szczypanie, popychanie… Twój dwulatek pogryzł dzi...
13/06/2026

„Moje dziecko gryzie inne dzieci. Co na to logopeda?”

Gryzienie, bicie, szczypanie, popychanie… Twój dwulatek pogryzł dziecko w piaskownicy, a Ty masz ochotę zapaść się pod ziemię ze wstydu?
To zachowania, które u dorosłych często uruchamiają niepokój, wstyd albo złość.

Ale u małego dziecka nie zawsze są one „agresją” w dorosłym rozumieniu tego słowa.

U dziecka około 1,5–2. roku życia ciało bardzo często jest jeszcze jednym z podstawowych narzędzi komunikacji. Zanim dziecko powie:

👉 „nie chcę”, „to moje”, „odsuń się”
👉 „jestem zmęczony”, „chcę tę zabawkę”
👉 „jest mi za głośno”, „nie radzę sobie”

może próbować pokazać to ciałem.

Czasem ręką.
Czasem krzykiem.
Czasem całym napięciem ciała.
A czasem właśnie zębami.

Gryzienie może pojawić się wtedy, gdy dziecko jest przebodźcowane, sfrustrowane, zmęczone, chce kontaktu, broni swojej przestrzeni albo nie potrafi jeszcze inaczej powiedzieć: „stop”.

Może też mieć związek z sensoryką — szczególnie z potrzebą mocniejszego bodźca. Niektóre dzieci gryzą, dociskają, wkładają przedmioty do buzi, bo ich ciało szuka wyraźniejszej informacji: nacisku, oporu, czucia głębokiego.

To ważne: rozumienie przyczyny nie oznacza zgody na gryzienie.

Dorosły powinien zatrzymać zachowanie spokojnie i konkretnie:

„Nie pozwalam gryźć. To boli.”

A potem pomóc dziecku znaleźć inny sposób komunikacji:

„Chciałeś zabawkę. Powiedz: daj.”
„Nie chcesz. Możesz pokazać: stop.”
„Za blisko. Powiedz: nie.”
„Złościłeś się. Pomogę ci.”

W pracy logopedycznej to bardzo ważny sygnał.

Bo komunikacja to nie tylko słowa. To także gest, spojrzenie, napięcie ciała, intencja, reakcja na odmowę, sposób proszenia, protestowania i regulowania kontaktu z drugą osobą.

Dlatego warto obserwować:

Kiedy dziecko gryzie?
Po hałasie?
Przy zmęczeniu?
Gdy ktoś zabiera zabawkę?
Gdy inne dziecko podchodzi za blisko?
Gdy dziecko chce się bawić, ale nie wie, jak zacząć?
Gdy potrzebuje mocniejszego bodźca i „szuka” go przez ciało?

Zamiast pytać tylko:
„Jak sprawić, żeby przestało?”

warto zapytać także:
„Co ono próbuje mi tym powiedzieć?”

A potem uczyć prostych, dostępnych komunikatów:

stop
nie
daj
moje
pomóż
koniec
jeszcze
odejdź

Gryzienie trzeba zatrzymać.
Ale dziecka nie trzeba zawstydzać.

Bo bardzo często ono nie „atakuje”.
Ono jeszcze uczy się mówić światu, że czegoś potrzebuje, czegoś nie chce albo z czymś sobie nie radzi.

A naszym zadaniem jest pomóc mu znaleźć bezpieczniejszy język niż zęby.

Kiedy warto skonsultować?

Jeśli gryzienie jest bardzo częste, nasila się, pojawia się także wobec siebie, dziecko ma mało gestów lub słów, trudno mu rozumieć proste komunikaty, stale wkłada przedmioty do buzi albo bardzo trudno je wyciszyć — warto skonsultować rozwój komunikacji i regulacji z logopedą oraz, w razie potrzeby, terapeutą SI/terapeutą integracji sensorycznej.

💬 A jak to wygląda u Was? Zauważyliście, że trudne zachowania u Waszych maluchów nasilają się w konkretnych momentach dnia? Dajcie znać w komentarzu!

📚❤️ „Emocje coraz częściej dotyczą relacji społecznych.”Między 9. a 12. rokiem życia świat emocji dziecka staje się cora...
09/06/2026

📚❤️ „Emocje coraz częściej dotyczą relacji społecznych.”

Między 9. a 12. rokiem życia świat emocji dziecka staje się coraz bardziej złożony.

To już nie tylko radość, smutek czy złość.

Pojawiają się uczucia związane z relacjami, przynależnością i własnym miejscem w grupie:

🤝 lojalność,
😔 rozczarowanie,
😳 zakłopotanie,
💚 zazdrość,
❤️ sympatia,
⚖️ poczucie sprawiedliwości i niesprawiedliwości.

W tym wieku ogromnego znaczenia nabierają relacje rówieśnicze.

Dziecko coraz częściej zastanawia się:

💭 „Czy jestem lubiany?”
💭 „Czy należę do grupy?”
💭 „Czy zostałem potraktowany fair?”

Jednocześnie rozwijają się zdolności językowe i społeczne.

Dziecko potrafi coraz lepiej:
🗣️ opowiadać o swoich przeżyciach,
🗣️ dostrzegać różne punkty widzenia,
🗣️ negocjować i rozwiązywać konflikty,
🗣️ rozumieć bardziej złożone emocje swoje i innych.

Dlatego rozmowy z dzieckiem nie powinny kończyć się na pytaniu:

„Jak było w szkole?”

Warto pytać również:

❤️ „Jak się dziś czułeś?”
❤️ „Co było dla Ciebie najtrudniejsze?”
❤️ „Co sprawiło Ci radość?”
❤️ „Jak myślisz, co czuła druga osoba?”

To właśnie takie rozmowy rozwijają inteligencję emocjonalną, empatię i umiejętność budowania zdrowych relacji.

Bo w starszym wieku szkolnym emocje coraz częściej dotyczą nie tego, co się wydarzyło...

ale tego, co wydarzyło się między ludźmi.

To nie zawsze brak współpracy. Czasem to emocje.Dziecko nie siada przy stoliku.Odwraca głowę.Śmieje się, kiedy prosisz o...
08/06/2026

To nie zawsze brak współpracy. Czasem to emocje.

Dziecko nie siada przy stoliku.
Odwraca głowę.
Śmieje się, kiedy prosisz o powtórzenie.
Milknie przy rodzicu.
Mówi „nie umiem”, zanim jeszcze spróbuje.
Zaczyna biegać po gabinecie dokładnie wtedy, gdy pojawia się trudniejsze zadanie.

Łatwo wtedy pomyśleć:
„nie współpracuje”.

Ale w pracy logopedycznej zachowanie dziecka rzadko jest tylko zachowaniem.
Bardzo często jest komunikatem.

Czasem „nie chcę” oznacza:
„boję się, że mi nie wyjdzie”.

Czasem śmiech nie jest wygłupem, tylko próbą rozładowania napięcia.

Czasem uciekanie od zadania nie wynika z braku wychowania, ale z przeciążenia.

Czasem milczenie nie jest uporem, tylko zamrożeniem.

A czasem dziecko naprawdę chce mówić — tylko jego układ nerwowy nie jest jeszcze gotowy na wysiłek, ocenę, poprawianie i kolejną próbę.

I właśnie dlatego młody logopeda potrzebuje wiedzy o emocjach.

Nie po to, żeby „terapeutyzować” wszystko.
Nie po to, żeby zastępować psychologa.
Ale po to, żeby trafniej rozumieć, co dziecko komunikuje swoim zachowaniem, zanim jeszcze użyje słów.

Bo jeśli pomylimy lęk z niechęcią, możemy zwiększyć presję.
Jeśli pomylimy wstyd z oporem, możemy stracić kontakt.
Jeśli pomylimy przeciążenie z brakiem współpracy, możemy zaproponować jeszcze trudniejsze zadanie dokładnie wtedy, gdy dziecko potrzebuje obniżenia napięcia.

W terapii logopedycznej pytanie nie brzmi tylko:

„Czy dziecko potrafi wykonać ćwiczenie?”

Czasem ważniejsze jest:

„Czy dziecko czuje się wystarczająco bezpiecznie, żeby spróbować?”

Bo głoska nie pojawia się w próżni.
Pojawia się w relacji.
W ciele.
W emocjach.
W doświadczeniu: „mogę się pomylić i nadal jestem przyjęty”.

Dlatego zanim ocenimy, że dziecko „nie współpracuje”, warto zatrzymać się na chwilę i zapytać:

Co to zachowanie próbuje mi powiedzieć?

To jedno pytanie potrafi zmienić całą terapię.

Myślałam, że będę tylko wywoływać głoski...A potem przyszło dziecko, które nie chciało wejść do gabinetu.Dziecko, które ...
07/06/2026

Myślałam, że będę tylko wywoływać głoski...

A potem przyszło dziecko, które nie chciało wejść do gabinetu.

Dziecko, które znało ćwiczenie, ale bało się powiedzieć.
Dziecko, które śmiało się, kiedy było napięte.
Dziecko, które mówiło: „nie umiem”, zanim jeszcze spróbowało.
Dziecko, które miało poprawną głoskę w izolacji, ale w zdaniu znikała ona razem z pewnością siebie.

I wtedy zrozumiałam, że praca logopedy to nie tylko funkcje, mięśnie, słuch fonemowy i artykulacja.
To także emocje.

Bo dziecko nie przychodzi do gabinetu samo ze swoją „trudnością logopedyczną".
Przychodzi z całym sobą: z lękiem, wstydem, radością, napięciem, potrzebą sukcesu, doświadczeniem porażki, zmęczeniem, ciekawością albo oporem.

Dlatego wiedza o rozwoju emocjonalnym dziecka nie jest „dodatkiem” do pracy logopedy.
Jest jednym z fundamentów rozumienia dziecka w terapii.

Po co początkującemu logopedzie ta wiedza?
Żeby nie pomylić braku współpracy z brakiem możliwości.
Żeby zobaczyć, że „nie chcę” czasem oznacza: „boję się”.
Żeby rozumieć, że płacz, uciekanie, wygłupy albo milczenie mogą być komunikatem, a nie złośliwością.
Żeby wiedzieć, że dziecko najpierw potrzebuje poczuć się bezpiecznie, a dopiero potem jest gotowe ćwiczyć, powtarzać, próbować i popełniać błędy.

W terapii logopedycznej bardzo często pracujemy nie tylko nad tym, jak dziecko mówi, ale też nad tym, czy ma odwagę mówić.

Nie chodzi o to, żeby logopeda stał się psychologiem.
Chodzi o to, żeby umiał zauważyć, kiedy emocje blokują dostęp do mowy, kontaktu, uczenia się i współpracy.

Bo czasem zanim pojawi się głoska, musi pojawić się poczucie bezpieczeństwa.
Zanim dziecko powie „sz”, musi poczuć: „mogę spróbować”.
Zanim zacznie mówić więcej, musi doświadczyć, że jego głos ma znaczenie.

Dlatego w tej serii pokazuję rozwój emocji dziecka etap po etapie — od noworodka do adolescencji.

Nie po to, żeby komplikować terapię.
Ale po to, żeby młody logopeda mógł lepiej rozumieć to, co widzi w gabinecie.

Bo za zachowaniem dziecka bardzo często stoi emocja.
A za emocją — potrzeba.
A dopiero kiedy ją zobaczymy, możemy naprawdę pomóc dziecku mówić.

Mowa nie rozwija się w próżni. Rozwija się w relacji, w ciele i w emocjach. Dlatego logopeda pracuje z całym dzieckiem.

Chcesz więcej postów, które pokazują logopedię od praktycznej strony? Napisz w komentarzu: „tak” ✨

**Nie Kopciuszek. Autorka własnego powrotu.**Venus Williams, legenda światowego tenisa i siedmiokrotna mistrzyni wielkos...
06/06/2026

**Nie Kopciuszek. Autorka własnego powrotu.**

Venus Williams, legenda światowego tenisa i siedmiokrotna mistrzyni wielkoszlemowa, nazwała historię Mai Chwalińskiej „Cinderella story” — historią Kopciuszka.

I trudno się dziwić.

Polka przeszła przez eliminacje Roland-Garros, a potem dotarła aż do finału. To brzmi jak opowieść, którą sport kocha najbardziej: nieoczekiwany sukces, wielka scena, zachwyt świata i zawodniczka, której droga nagle staje się symbolem nadziei.

A jednak coś mnie w tej metaforze zatrzymuje.

Bo Kopciuszek kojarzy się z kimś, kto czeka.
Na odmianę losu.
Na dobrą wróżkę.
Na kogoś, kto otworzy drzwi do pałacu.

A historia Mai Chwalińskiej nie jest historią czekania.

To nie jest opowieść o dziewczynie, którą przypadek nagle zaprosił na wielki bal.
To opowieść o zawodniczce, która wracała.
Do siebie.
Do sportu.
Do kortu.
Do odwagi.
Do własnej siły.

Krok po kroku.
Mecz po meczu.
Punkt po punkcie.

W sporcie często widzimy wynik: ranking, tabelę, awans, finał.
Rzadziej widzimy to, co dzieje się wcześniej — cichą pracę, kryzysy, samotne decyzje, odbudowywanie wiary w siebie.

Dlatego rozumiem zachwyt nad bajkową metaforą.
Ale wolę inną.

Nie Kopciuszek.
Bo tu nie chodzi o cudowną przemianę podarowaną z zewnątrz.

**Maja Chwalińska.
Autorka własnego powrotu.**

A Wy jak myślicie — czy sportowe historie bardziej potrzebują bajkowych metafor, czy opowieści o sprawczości, pracy i powrotach?

🎒❤️ „Coraz częściej ocenia siebie oczami innych.”Między 6. a 9. rokiem życia dziecko zaczyna patrzeć na siebie w nowy sp...
06/06/2026

🎒❤️ „Coraz częściej ocenia siebie oczami innych.”

Między 6. a 9. rokiem życia dziecko zaczyna patrzeć na siebie w nowy sposób.

Coraz większe znaczenie mają:
👫 relacje z rówieśnikami,
🏫 sukcesy i trudności szkolne,
⭐ opinie nauczycieli,
💬 komentarze dorosłych.

To właśnie wtedy rozwija się poczucie kompetencji i samoocena.

Dziecko zaczyna zadawać sobie pytania:

„Czy jestem wystarczająco dobry?”
„Czy inni mnie lubią?”
„Czy poradzę sobie tak dobrze jak oni?”

Porównywanie się z innymi jest naturalnym elementem rozwoju. Problem pojawia się wtedy, gdy dziecko zaczyna widzieć wyłącznie swoje braki.

Dlatego tak ważne jest, aby dorośli nie skupiali się wyłącznie na wynikach, ocenach czy błędach.

Dzieci budują obraz siebie również na podstawie komunikatów, które słyszą każdego dnia.

🗣️ „Widzę, ile pracy w to włożyłeś.”
🗣️ „Nie musisz być najlepszy, żeby być wartościowy.”
🗣️ „Błędy pomagają się uczyć.”

W tym wieku język odgrywa szczególną rolę.

Im lepiej dziecko potrafi mówić o swoich emocjach, trudnościach i sukcesach, tym łatwiej buduje zdrowe poczucie własnej wartości i radzi sobie z wyzwaniami.

Bo samoocena nie powstaje z pochwał.

Powstaje z doświadczenia, że jestem ważny, widziany i akceptowany także wtedy, gdy coś mi nie wychodzi.

🧩❤️ „Zaczyna rozumieć emocje innych ludzi.”W wieku przedszkolnym dziecko wkracza w niezwykle ważny etap rozwoju emocjona...
03/06/2026

🧩❤️ „Zaczyna rozumieć emocje innych ludzi.”

W wieku przedszkolnym dziecko wkracza w niezwykle ważny etap rozwoju emocjonalnego.

Nie tylko przeżywa własne emocje, ale coraz częściej zauważa, że inni ludzie również mają swoje uczucia, potrzeby i perspektywy.

To właśnie wtedy pojawiają się pierwsze oznaki empatii:

🤗 pocieszanie kolegi,
🤗 dzielenie się zabawką,
🤗 zainteresowanie tym, dlaczego ktoś jest smutny lub zły.

Ogromną rolę odgrywa tutaj rozwój języka.

Im bogatszy słownik dziecka, tym łatwiej mu:
🗣️ nazwać własne emocje,
🗣️ opowiedzieć o swoich przeżyciach,
🗣️ zrozumieć emocje innych osób,
🗣️ rozwiązywać konflikty bez używania krzyku czy agresji.

Dlatego rozmowy o emocjach, wspólne czytanie książek, zabawy tematyczne i odgrywanie ról mają znacznie większe znaczenie, niż często sądzimy.

Kiedy dziecko bawi się w lekarza, sklep czy rodzinę, ćwiczy nie tylko wyobraźnię.

Uczy się rozumieć ludzi.

Bo empatia nie pojawia się nagle.

Rozwija się każdego dnia – w relacji, rozmowie i zabawie.

🚶❤️ „Potrafi czuć więcej, niż potrafi powiedzieć.”Między 1. a 3. rokiem życia dziecko przeżywa prawdziwą emocjonalną rew...
02/06/2026

🚶❤️ „Potrafi czuć więcej, niż potrafi powiedzieć.”

Między 1. a 3. rokiem życia dziecko przeżywa prawdziwą emocjonalną rewolucję.

Chce decydować.
Chce próbować.
Chce być samodzielne.

A jednocześnie jego mózg dopiero uczy się radzenia sobie z intensywnymi emocjami.

Złość, frustracja, bunt czy słynne „ja sam!” nie są oznaką złego wychowania. To naturalny etap rozwoju, w którym dziecko odkrywa własną odrębność i sprawczość.

W tym samym czasie bardzo dynamicznie rozwija się mowa.

Każde nowe słowo daje dziecku większą możliwość wyrażania potrzeb, uczuć i granic.

Im lepiej dziecko potrafi nazwać to, co przeżywa, tym łatwiej może o tym powiedzieć zamiast reagować wyłącznie zachowaniem.

Dlatego rozwój emocjonalny i rozwój języka są ze sobą ściśle powiązane.

🧠 Emocje napędzają komunikację.
🗣️ Słowa pomagają porządkować emocje.

Pamiętajmy, że małe dziecko często nie potrzebuje wykładu ani karania za emocje.

Potrzebuje dorosłego, który pomoże mu zrozumieć to, co dzieje się w jego świecie.

Bo zanim nauczy się regulować emocje samodzielnie, reguluje je razem z nami.

👶❤️ Niemowlę nie uczy się emocji z książek. Uczy się ich w relacji.Między 2. a 12. miesiącem życia dziecko intensywnie r...
01/06/2026

👶❤️ Niemowlę nie uczy się emocji z książek. Uczy się ich w relacji.

Między 2. a 12. miesiącem życia dziecko intensywnie rozwija zarówno sferę emocjonalną, jak i komunikacyjną. To właśnie w tym okresie zaczyna rozpoznawać głos opiekuna, reagować na swoje imię, odczytywać emocje zawarte w tonie głosu i budować poczucie bezpieczeństwa w relacji.

Co ciekawe, rozwój emocji i rozwój języka nie przebiegają oddzielnie.

Kiedy opiekun mówi spokojnym, ciepłym głosem:
❤️ pomaga dziecku regulować emocje,
🧠 wspiera dojrzewanie układu nerwowego,
🗣️ buduje fundamenty przyszłej komunikacji.

Zanim dziecko zrozumie znaczenie słów, rozumie ich melodię, rytm i emocjonalny przekaz.

Dlatego rozmowa z niemowlęciem to nie „mówienie do kogoś, kto jeszcze nie rozumie”.

To inwestycja w jego przyszłe relacje, komunikację i rozwój emocjonalny.

💡 Dziecko nie uczy się najpierw mówić, a potem budować relacje.
Uczy się jednego i drugiego jednocześnie.

Adres

Ulica Chojnowska 96 C
Legnica
59-220

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Adrianna Zbińska - logopeda, trenerka komunikacji umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij