24/09/2026
💃🏻 Kinga i Dawid 🕺🏻
2 DNI. CAŁA CHOREOGRAFIA. I… JAZDA🔥
To było fajne WYZWANIE. I to takie, które do dziś wspominam z uśmiechem 😊
Słuchajcie… mieliśmy dokładnie dwa dni na:
💥 ogarnięcie całej choreografii
💥 podnoszenia
💥 wyćwiczenie wszystkiego od początku do końca
💥 wyszlifowanie detali
💥 dopieszczenie całości
💥 i przygotowanie ich mentalnie na to, co wydarzy się na parkiecie!
Zaczęliśmy pierwszego dnia z pewnym zarysem. Były pierwsze kroki, pierwsze podnoszenia, pierwsze „dobra, spróbujmy jeszcze raz” 😂
A potem… DRUGI DZIEŃ.
I wtedy Kinga i Dawid zafundowali mi małą niespodziankę 👀
Pojawiło się wyzwanie, przez które musieliśmy spojrzeć na taniec trochę… z innej strony 😄
Nie zdradzę Wam, o co chodzi. 🤫
Ale powiem tylko: JA BYŁAM W SZOKU 😂
Do tego wybrali utwór, do którego pierwszy raz w życiu tworzyłam choreografię
Zero kombinowania. Zero potrzeby robienia czegoś „na pokaz”. Chcieli zatańczyć luźno, naturalnie, ładnie i po swojemu 😎
Dawid — pewny siebie, konkretny, prowadzący Kingę z takim spokojem, że naprawdę było widać, że wie, dokąd ją prowadzi. A przy tym… patrzył na nią tak, jakby poza nią na parkiecie nie istniał nikt 🥹
A Kinga?
Pełne zaufanie.
Oddała się jego prowadzeniu i pozwoliła, żeby taniec zrobił resztę.
I wiecie co?
Po DWÓCH DNIACH wyszli na parkiet i zatańczyli tak, jakby mieli na przygotowanie zdecydowanie więcej czasu.
Sielsko. Naturalnie. Z wyczuciem. Bez niepotrzebnego stresu. Po prostu RAZEM 🤍
I właśnie takie historie przypominają mi, że czasem nie potrzeba miesięcy przygotowań.
Potrzeba zaufania, otwartej głowy, odrobiny szaleństwa i dwóch dni konkretnej roboty😂🔥
(Do przyszłych par: Ale jeśli macie czas, zacznijcie szybciej okej?!)
Kinga, Dawid — dziękuję Wam za zaufanie, otwartość i za to, że pozwoliliście mi stworzyć z Wami coś pięknego ❤️
To było naprawdę wyzwanie.
I… cholera, UDAŁO SIĘ 🔥