Jazkółek

Jazkółek Mateusz Gańczarek-Rał - spełniony mąż i ojciec, tyle, że na wózku. :)


Dziękujemy! :D
(1)

Młody ma ewidentnie po mnie ciągoty do kopania dziur na każdej plaży. :D Ma jednak nade mną drobną przewagę: ja potem do...
17/07/2026

Młody ma ewidentnie po mnie ciągoty do kopania dziur na każdej plaży. :D Ma jednak nade mną drobną przewagę: ja potem do takiej dziury nie wpełzam i nie zakopuję się w niej z pomocą innych. 😂

Hejo!Dawno mnie tu nie było, ale jakoś wiecie co? Musiałem trochę podumać nad tym czy ja w ogóle chcę tu być. Wydumałem ...
15/07/2026

Hejo!

Dawno mnie tu nie było, ale jakoś wiecie co? Musiałem trochę podumać nad tym czy ja w ogóle chcę tu być. Wydumałem tyle, że z pewnością tak, ale nie w formie "inspirational po*n". Po prostu będę tu bredzić, co mi tam we łbie gra. :D Urlop mi służy, układ nerwowy wrócił do mniej-więcej normy, a poziom kortyzolu choć wyskokowy, to już nie paraliżujący. Jak się macie Kochani? :D

02/03/2026

Hej Kochani! :D

Oficjalnie awansowałem na "Konika". 😂 Gwoli ścisłości, to patent z "przyczepką" ze starego wózka, miał służyć do wożenia szybko i bezboleśnie drewna do kominka. Kaniutki znalazły nowe zastosowanie, a ja zostałem koniem pociągowym. Jak Wam się podoba moja nowa rola? 🤣

Hej Kochani! :)Czasem nawet zwykły spacer, może dać ciekawe okazje do przemyśleń. Dziś, obserwując ten omszały pieniek, ...
28/02/2026

Hej Kochani! :)

Czasem nawet zwykły spacer, może dać ciekawe okazje do przemyśleń. Dziś, obserwując ten omszały pieniek, uświadomiłem sobie jak wiele mnie z nim łączy. Na przykład to, że jestem równie piękny 🤣 No, pożartowaliśmy, ale teraz tak poważnie, myślę, że nawet jeśli w oczach wielu jesteś już nieprzydatny i martwy, to nadal możesz kwitnąć życiem, które dla wielu będzie czymś nieistotnym lub niemożliwym do wyobrażenia. :)

Udanego weekendu Kochani! :)

23/02/2026

Hej Kochani!

Dziś Światowy Dzień Walki z Depresją, więc chciałbym i ja dołożyć swoją cegiełkę.

Dla mnie depresja to nie było "jestem nieszczęśliwy" czy "jestem smutny", a nawet jeśli było to bardzo dawno temu, na początku. Ten czas z depresją, który pamiętam, to czas, w którym wykonanie nawet najprostszych czynności, wydawało się być jak wejście na Mount Everest. Samo istnienie było wystarczająco parszywie męczące. Gdyby nie wsparcie Mojej Żony, pojawienie się Kaniutków, pewnie dalej trwałbym w takim zawieszeniu i nie poszedł na terapię.

Terapia to były arcytrudne prawie 3 lata. Znalezienie przyczyn obecnego stanu nie jest przyjemne, nie jest ładne i z całą pewnością przyznaję, że nie było łatwo powiedzieć o wielu rzeczach, które złożyły się na mój wieloletni związek z depresją. Dziś stwierdzam, że było warto! Nie ma poniżenia w przyznaniu się do tego, że sobie nie radzisz i potrzebujesz pomocy. Warto pamiętać, że psycholog i psychiatra to raczej przewodnicy i towarzysze w drodze, a nie czarodzieje, który w mig sprawią, że "będzie Ci dobrze". To tak nie działa. Musisz najpierw przerąbać sobie własną drogę, przez gęsty las g..na, które latami się gromadziło. Tak przynajmniej było u mnie.

Kolejna rzecz, która mi pomogła to...ESKAPIZM. Literatura fantasy i gry komputerowe są dla mnie ważnym medium, w którym mogę sobie pobyć rycerzem, smokiem, ba, mogę nawet zostać Geraltem z Rivii na parę godzin. :) Ten eskapizm pozwalał mi przez wiele lat na kanalizowanie złych emocji w bezpieczny sposób, ale też z uwagi na to, że moją pierwszą w życiu książką były "Mity Greków i Rzymian" Wandy Markowskiej, pozwolił mi na budowanie systemu wartości opartego na antycznej filozofii greckiej, na długo zanim wylądowałem na studiach filozoficznych. Stabilny system moralny i eskapizm dały mi możliwość utrzymania przynajmniej swojego rdzenia w nienaruszonym stanie. Oczywiście ewolucja wraz z wiekiem, doświadczeniem i nabywaną wiedzą delikatnie zmieniała ten rdzeń, ale nigdy na tyle, by stał się czymś diametralnie innym, niż był na początku.

Tak więc...chyba czytanie i granie, w połączeniu z wieloletnią relacją z Moją Żoną, a później bycie Tatą, uratowało mnie i to nie tylko przed depresją i czynnikami zewnętrznymi, ale przede wszystkim, uratowało mnie przede mną samym. Bo jak tu się wstydzić pójścia na terapię, jak taki Aragorn mógł płakać?

Hej Kochani! :)Chwilę tu nie publikowałem, a powód macie na zdjęciu. :) Jestem w trakcie intensywnych ćwiczeń, głównie w...
22/02/2026

Hej Kochani! :)

Chwilę tu nie publikowałem, a powód macie na zdjęciu. :) Jestem w trakcie intensywnych ćwiczeń, głównie w domu, ale najlepszą robotę wykonuję z Da-Medical :D Ledwo żyję, wszystko mnie boli, ruszam się w tempie geriatryka, ale powoli i nieubłaganie idę naprzód.

Udanej końcówki weekendu! :D

16/02/2026

Hej Kochani! :)

Dziś zajechał wolnostojący drążek do ćwiczeń, czyli kolejny krok w kierunku powstania z wózka zaliczony! :D

Jak już poskręcam narzędzie tortur, pewnie podzielę się jakimś nagraniem z samego procesu, godnego inkwizycyjnych lochów. :D

14/02/2026

Hej Kochani!

Dziś Walentynki, czyli Dzień Zakochanych, a tak naprawdę to "Dzień, w którym kwiaciarnie, kawiarnie, restauracje i producenci czekolady zarabiają kupę forsy" :D I tak uwielbiam ten dzień. Życzę Wam, żebyście zawsze doceniali swoich Ukochanych, a oni Was. Tym z Was, którzy są jeszcze na Miłosnym Polowaniu: Udanych Łowów! 😍🥰❤️❤️

Hej Kochani!Jutro Walentynki! :D Kto jeszcze nie ogarnął czegoś miłego dla Ukochanej/Ukochanego, ma jeszcze czas, ale ok...
13/02/2026

Hej Kochani!

Jutro Walentynki! :D Kto jeszcze nie ogarnął czegoś miłego dla Ukochanej/Ukochanego, ma jeszcze czas, ale okno czasowe już BAARDZO wąskie. 🥰 Pomimo pełnej świadomości, że to komercha, lubię ten czas. Trochę wyobraźni i można wyczarować coś fajnego dla swojej Drugiej Połówki. :)

Dziękuję Wam, że tu jesteście i chce się Wam reagować w jakikolwiek sposób na moje radosne wynurzenia. Plan na Jazkółek kiedyś był, ale się rozjechał we wszystkich kierunkach, uniżenie proszę o wybaczenie, że nie będzie tu jak w PZPR "jedynie słusznej linii" działania, jestem z natury chaotyczny i interesuję się coraz to nowymi rzeczami, więc spodziewajcie się tu mixu wszystkiego po trochu, co mi tam w duszy zagra, to Wam podrzucę. :) Póki co macie zdjęcie bandziora, który postanowił pokazać, że pomimo 16 lat na karku, ma refleks czteroletniego łowcy. :D

12/02/2026

Hej KochanI! :)

Nigdy bym nie powiedział, że kot może ugryźć tak, że skończy się na SOR. Cóż.. najwyraźniej człowiek uczy się przez całe życie, ale ja nie o tym. :D

Ostatnie miesiące były trudnym czasem, głównie chorobowo, bycie ojcem bywa wycieńczające. W sieci możemy głównie zaobserwować cukierkowy obraz posiadania dzieci. Prawie nikt nie ma odwagi przyznać głośno, że rodzicielstwo bywa też wykańczającym doświadczeniem, szczególnie kiedy dziecko choruje, a ty gonisz w piętkę ze zwykłą codziennością. Albo po prostu to, że dzieci potrafią przetestować Twoją cierpliwość do granic możliwości, a ty wiesz, że nie możesz ulec emocjom. Wiadomo - nie zawsze się udaje, ale jak pod koniec dnia, Twoje dziecko przychodzi i mówi Ci "Jesteś najlepszą mamusią/tatusiem na świecie!", to wiesz, że robisz dobrą robotę. :)

Chyba najdziwniejsze jest według mnie to, że dziecko, które czuje się szczęśliwe i bezpieczne zachowuje się jak Tazio ze "Zwariowanych Melodii" i sieje boski chaos wokół siebie, z gracją wróżki z bajek Disneya.

A czasem...czasem Ty pod koniec dnia wyglądasz tak:

Adres

Mykanów
42-233

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Jazkółek umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Szkoła

Wyślij wiadomość do Jazkółek:

Skróty

Udostępnij