07/08/2026
Regulacja układu nerwowego – co to właściwie znaczy i dlaczego jest tak ważna?
To już trzeci post z serii o teorii poliwagalnej. Dziś chciałabym napisać kilka słów o regulacji układu nerwowego – czym właściwie jest, po co jest nam potrzebna i jak możemy o nią zadbać.
Przypominam, że ta seria postów powstała z okazji premiery książki „Koncentracja i spokój umysłu” dr Stephena Porgesa i Karen Onderko, która ukaże się 12 sierpnia nakładem Wydawnictwo Kobiece.
Co to właściwie znaczy, że układ nerwowy jest wyregulowany?
To znaczy, że reaguje adekwatnie do sytuacji. Tak jak pisałam w poprzednich postach – jeżeli wykrywa niebezpieczeństwo, z którym można sobie poradzić, uruchamia reakcję walki lub ucieczki. Mobilizuje organizm do działania. Ale kiedy zagrożenie mija i znowu jest bezpiecznie, potrafi zmniejszyć pobudzenie i wrócić do poczucia bezpieczeństwa, czyli do stanu zaangażowania społecznego.
Podobnie jest wtedy, kiedy wydarzy się coś tak trudnego, że organizm uruchamia mechanizmy obronne – zamrożenie, odcięcie od sygnałów z ciała czy dysocjację. Jeżeli wszystko przebiega prawidłowo, to kiedy zagrożenie minie, układ nerwowy również zaczyna stopniowo wracać do równowagi. Najpierw wychodzi z zamrożenia do stanu mobilizacji, a dopiero później może wrócić do poczucia bezpieczeństwa.
Wyregulowany układ nerwowy to więc taki, który w ciągu dnia potrafi płynnie przechodzić między różnymi stanami – adekwatnie do tego, co dzieje się wokół nas. Oczywiście wejście w pobudzenie następuje znacznie szybciej niż wyciszenie. Tak właśnie działa nasza fizjologia. Najważniejsze jednak jest to, że ta droga powrotna pozostaje otwarta.
Dlatego tak ważne jest codzienne wsparcie tej regulacji. Można powiedzieć, że jest to po prostu codzienna higiena układu nerwowego. Chodzi o regularne robienie takich rzeczy, które wysyłają organizmowi sygnał: „już jest bezpiecznie”. Dzięki temu możemy wrócić do stanu zaangażowania społecznego.
A przypomnę, że właśnie wtedy, kiedy aktywna jest brzuszna część nerwu błędnego, możemy naprawdę odpoczywać, regenerować się. To wtedy odbywają się wszelkie procesy zdrowienia, wszystkie układy organizmu pracują najsprawniej. To również wtedy spontanicznie nawiązujemy relacje z innymi ludźmi, jesteśmy bardziej kreatywni, mamy większy dostęp do siebie i swoich zasobów.
I właśnie dlatego nie chodzi o to, żeby żyć bez stresu. To byłoby nierealne. Stres jest naturalną reakcją organizmu na sytuacje, które wymagają od nas większej mobilizacji. Takim zagrożeniem może być rozmowa z wymagającym klientem, trudny dzień w pracy czy ważne wystąpienie.
Najważniejsze dla zdrowia psychicznego i fizycznego jest to, żeby po takich sytuacjach umieć wrócić na swoją zieloną łączkę. Do poczucia bezpieczeństwa.
Jak można o to zadbać?
Dla jednej osoby będzie to uważny ruch. Dla innej medytacja, spokojny spacer, kontakt z naturą, bujanie się na hamaku albo po prostu spędzenie czasu z bliskimi ludźmi. Sama metoda nie jest najważniejsza. Najważniejsze jest to, żeby zatrzymać się w codziennym biegu, zauważyć swój oddech, swoje ciało i to, jak naprawdę się czujesz. Zmniejszyć ilość bodźców. Dać sobie czas. Bo wyciszenie zawsze dzieje się wolniej niż wejście w reakcję stresową.
Może się jednak zdarzyć, że po bardzo trudnym wydarzeniu albo po długim okresie życia w stresie układ nerwowy niejako utknie. Wówczas możemy cały czas funkcjonować w stanie walki/ucieczki – być nieustannie spięci, czujni, mieć poczucie, że zaraz wydarzy się coś złego. Nawet kiedy próbujemy odpocząć, organizm nie pozwala nam się rozluźnić i po chwili znowu wracamy do pobudzenia.
Można też utknąć po drugiej stronie – w mechanizmach obronnych. Wtedy życie zaczyna przypominać jazdę na autopilocie. Człowiek funkcjonuje, ale ma poczucie odcięcia od siebie, od emocji i często również od innych ludzi.
I właśnie w takich sytuacjach regulacja układu nerwowego polega na tym, żeby krok po kroku odzyskać poczucie bezpieczeństwa i odblokować drogę do wyciszenia. Niestety, albo może właśnie na szczęście, jesteśmy zwierzętami stadnymi i nie jesteśmy w stanie zrobić tego całkowicie sami. Jeżeli nasz układ nerwowy cały czas odbiera świat jako niebezpieczny, potrzebuje drugiego, wyregulowanego układu nerwowego, który pomoże mu znowu poczuć, że jest bezpiecznie. To proces, który u jednych trwa krócej, u innych dłużej, ale jest możliwy.
Pomocne mogą być między innymi psychoterapia poprzez ciało, metoda TRE czy Safe and Sound Protocol, czyli SSP, o którym również przeczytasz w książce „Koncentracja i spokój umysłu”.
Jeżeli regulacja układu nerwowego jest dla Ciebie ważnym tematem, to po pierwsze polecam Ci tę książkę. W najbliższych dniach będę publikowała cytaty dotyczące SSP, żebyś mógł/mogła zobaczyć, czy jest to coś, co Cię zainteresuje.
A jeżeli czujesz, że potrzebujesz przede wszystkim praktyki, nauczenia się, jak regulować swój układ nerwowy na co dzień, to właśnie tym zajmuję się zawodowo. Wszelkie treningi, zajęcia, warsztaty są prowadzone w taki sposób, żeby wspierać regulację układu nerwowego. Zapraszam również na sesje TRE.
06/08/2026
05/08/2026
03/08/2026
31/07/2026
30/07/2026
29/07/2026
27/07/2026