23/06/2026
Na jeden dzień - ten wyjątkowy Dzień Ojca - garnitury, biura, telefony i służbowe maile poszły w odstawkę. Ojcowie wzięli urlopy, założyli plecaki i ruszyli w góry z najważniejszymi ludźmi swojego życia - swoimi dziećmi.
Były małe nóżki, które co chwila pytały: „daleko jeszcze?”, były kieszenie pełne skarbów w postaci kamyków i patyków, były przekąski zjedzone jeszcze przed wyruszeniem na szlak.
Były też ramiona taty, które - jak się okazało - potrafią przenosić góry, zwłaszcza wtedy, gdy małe nóżki odmawiają współpracy.
Ale przede wszystkim był czas. Ten najcenniejszy prezent, którego nie da się kupić, zapakować, ani odłożyć na później.
Dla dzieci ta wyprawa była przygodą.
Dla ojców czymś ważniejszym: możliwością usłyszenia setek pytań o wszystko i o nic, śmiechu niosącego się po górskich szlakach i małej dłoni, która bezgranicznie ufa, że tata zawsze wie, dokąd prowadzi droga.
Bo Dnia Ojca nie mierzy się liczbą prezentów. Mierzy się wspomnieniami, które zostaną na całe życie.
Dziękujemy wszystkim tatom za obecność, za siłę, cierpliwość i poczucie humoru, które dziś okazało się równie potrzebne, jak dobre buty trekkingowe.