16/06/2026
👉 Ależ ciekawie spędziliśmy czas w Liberty Cafe na Piątkowych Konwersacjach "My Poland", podczas których nasz Lektor, Karl Naylor, zabrał nas w "podróż wspomnień” do 1999 roku!
👉Karl opisał, jak wyglądała Polska ćwierć wieku temu – od babć klozetowych, przez betonowe autostrady z lat 30. XX wieku, ciemność, która spowijała krajobraz miast, mroźne, trudne do zniesienia dla Brytyjczyka śnieżne zimy, po dość kiepską jakość niektórych win (znanych jako „jabcok”). 😎
👉 Karl opowiedział nam, skąd wziął się pomysł, aby zamieszkać w Polsce. Dowiedzieliśmy się, że dziadek Karla ze strony mamy był Polakiem i nasz Lektor zapragnął dowiedzieć się czegoś więcej o naszym kraju. I tak, latem 1999 r. Karl przekroczył polsko-niemiecką granicę…
👉 Pierwszym miejscem jego pobytu było Opole, następnie Wrocław, a w sierpniu 1999 r. dotarł do Krakowa.
Lektora oczarowała architektura naszego pięknego miasta, a szczególnie upodobał sobie Kazimierz. Karl jest na co dzień bystrym i wnikliwym obserwatorem życia i z przyjemnością podzielił się z nami swoimi wrażeniami z tamtych czasów.
👉 Z opowieści Karla wywnioskowaliśmy, że Polska okresu transformacji ustrojowej była krajem przyjaznym i gościnnym. Każdy cudzoziemiec mógł poczuć się tutaj jak w domu. Karl szybko przywykł do wszechobecnych pytań, które słyszał na każdym kroku: „Głodny jesteś”? „Masz papierosy”? Jak się domyślacie, nasz Lektor w tamtym okresie nie bywał ani głodny, ani tym bardziej spragniony… 😅
👉 Karl z miejsca pokochał tradycyjne polskie jedzenie, serwowane w barach mlecznych (szczególnie upodobał sobie BAR NA ROGU), których stałym bywalcem jest do dnia dzisiejszego. Karl bardzo lubi szorstką obsługę barową, kiedy z kuchni dobiega gromki głos: "ogórkowa raz", "pierogi ruskie dwa".
👉 Z przymrużeniem oka traktował ciekawość, którą przejawiali mieszkańcy Krakowa w kontakcie z młodym Brytyjczykiem.
Do jego „ulubionych” 😎 pytań należały:
– What do you think of Polish women”?
oraz
– Are all the Englishmen gentlemen”?
Karl prowadził wówczas dość bujne życie towarzyskie i miał liczne grono przyjaciół ze Szkoły Callan, której lektorem został we wrześniu 1999 r. 💚
👉 Naszemu Lektorowi z trudnością przychodziło zrozumienie pewnych niuansów postpeerelowskiej rzeczywistości, jak na przykład racjonowanie papieru toaletowego w toaletach miejskich.
Nijak tez nie mógł pojąć, skąd pomysł, aby papierosy (tak przecież szkodliwe dla zdrowia) nazwać "Sport".
👉Karl opowiedział również o swoich dążeniach do uwiecznienia zmieniającej się Polski na fotografiach, a także o tym, dlaczego tradycyjny smak „starej Galicji”, choć nie tak intensywny i autentyczny jak w Krakowie, wciąż jest silnie obecny w Tarnowie, Bielsku, Jarosławiu i Przemyślu.
Ach, ten WSPOMNIEŃ CZAR!
Było zabawnie, było wzruszająco, z nutką nostalgii i małą łezką w oku. 😪
Uczestnicy spotkania z podziwem kręcili głową nad ogromną wiedzą Karla o historii naszego kraju i sami zapragnęli wyruszyć w podróż po urokliwych zakątkach byłej Galicji.
❤️ Karl, dziękujemy Ci za te piękne chwile! ❤️