Pracownia Pedagogiki Krytycznej i Kliniki Podmiotu dr hab. Klaudia Węc

Pracownia Pedagogiki Krytycznej i Kliniki Podmiotu dr hab. Klaudia Węc

Udostępnij

Pracownia Pedagogiczna aktualności Strona skierowana jest do studentów, którzy szukają pedagogicznych inspiracji.

W założeniu ma służyć popularyzacji myśli pedagogicznej dlatego zapraszamy pedagogów do dzielenia się swoimi doświadczeniami.

15/05/2026

https://www.facebook.com/photo?fbid=1541215581348062&set=a.479110770891887

Środowisko, w którym przyszło nam pracować, staje się nie do wytrzymania. Potrzebne są realne zmiany w organizacji pracy na uczelniach – pisze prof. Agnieszka Zimmermann.

Prorektorka ds. kształcenia w Gdański Uniwersytet Medyczny zwraca uwagę, że pracownik badawczo-dydaktyczny funkcjonuje dziś w wielu rolach jednocześnie. Jest badaczem, dydaktykiem, a do tego administratorem, menedżerem, bywa także popularyzatorem nauki i organizatorem wydarzeń.

– Funkcjonujemy w rzeczywistości, która stawia przed nami wysokie wymagania, czasem nawet wzajemnie się wykluczające, nie oferując jednocześnie adekwatnych narzędzi do ich realizacji ani należytego wsparcia. Oczekuje się od nas doskonałości na wielu polach, jakby czas i uwaga nie miały swoich granic. W tej logice przeciążenie przestaje być wyjątkiem i staje się normą – zauważa.

Postuluje, by dopuścić większą specjalizację ścieżek badawczej, dydaktycznej i organizacyjnej oraz oceniać jakość, nie tylko ilość pracy.

– Należy uwzględniać dobrostan pracowników jako istotny element funkcjonowania uczelni, a w procesie oceny uczelni należy uwzględniać to, jaką kulturę pracy tworzy i promuje – podsumowuje.

Cały tekst dziś na naszej stronie internetowej – LINK ⤵️

13/05/2026

https://www.facebook.com/photo/?fbid=949040604563764&set=a.151982407602925

Co zamiast pakietów w przedszkolu i klasach 1 - 3?
Coraz więcej nauczycieli i rodziców widzi, że dzieci nie potrzebują ton kart pracy, żeby się rozwijać.

Potrzebują ruchu, rozmowy, manipulowania, doświadczeń, zabawy, muzyki, rytmu i prawdziwej ciekawości świata❤️.

Pakiety często uczą „pod klucz”.

A przecież edukacja małego dziecka powinna rozwijać:

✨ myślenie
✨ sprawczość
✨ kreatywność
✨ samodzielność
✨ relacje.

Zamiast kolejnych stron do uzupełniania warto sięgnąć po książki i materiały, które angażują dziecko całym ciałem i wszystkimi zmysłami.

📖 Moje sprawdzone propozycje do przedszkola
i edukacji wczesnoszkolnej:

🔸 „Rymuj, głoskuj, w rytmie klaszcz!” - Małgorzata Barańska, świetne zabawy rytmiczne, słuchowe
i językowe wspierające rozwój fonologiczny dziecka.

🔸 „Sylabowe zabawy. Nauka czytania poprzez ruch
i zabawę bez kart pracy” - Katarzyna Matyasik to
czytanie przez ruch, emocje i działanie zamiast siedzenia w ławce, idealne do przedszkola i klas 1 - 3.

🔸️"Edukacja przez ruch" Dorota Dziamska - seria książek oparta na integracji sensorycznej, która sprawdzi się najlepiej w przedszkolu i klasie 1.

🔸 „Łamigłówki mądrej główki” - seria matematycznych zadań logicznych rozwijających myślenie i koncentrację od lat 5 do 11 (genialne❤️).

🔸 „Korale matematyczne w edukacji” Agnieszka Kwapiszewska - Wolska, czyli matematyka na konkretach, działaniu i manipulowaniu, dla przedszkolaków i klasy 1.

🔸 „Metoda i wyobraźnia. Podręcznik dla nauciela. Lekcje twórczości” - twórcze podejściu do edukacji
i budowanie dziecięcej kreatywności (moje ulubione),
3 części dla klas 1, 2 i 3.

🔸 „Elementarz przyrodniczy” - Beata Ostrowicka, czyli nauka przez obserwację świata, doświadczanie
i ciekawość (dostępny z drugiej ręki na Vinted).

🔸 „Elementarz matematyczny” - Beata Ostrowicka, czyli matematyka blisko dziecka i codziennych doświadczeń (również na Vinted).

🔸 „Elementarz w podskokach” Małgorzata Swędrowska - czytanie w zabawie, czyli ruch, rytm
i nauka połączone w naturalny dla dzieci sposób.

Bo dziecko najlepiej uczy się wtedy, kiedy:

✔️ działa
✔️ doświadcza
✔️ eksperymentuje
✔️ przeżywa emocje
✔️ może popełniać błędy
✔️ ma przestrzeń na własne pomysły.

Pakiet nie jest edukacją.
To nauczyciel tworzy edukację❤️.

💬 Czego dzieci najbardziej potrzebują dziś w edukacji przedszkolnej i wczesnoszkolnej? 👇Dajcie znać.

Koszyk w formie domku kupiłam w Sinsay❤️.

___________________

Jeśli uważasz, że to ważne zostaw❤️i udostępnij🔃.

Photos from Lucky Mind's post 28/04/2026
15/04/2026

Mistrz w nauczycielskim fachu, Marek Golka, opowiada o swoim warsztacie dzięki któremu przez pół wieku, w Radomiu a potem w Szczecinie, wypuszczał jeden za drugim roczniki uczniów zarażonych miłości do fizyki…

🔵 Młody człowiek jest dla mnie, jak nieoszlifowany diament – zaznaczam – każdy młody człowiek. Po oszlifowaniu dopiero wiedziałem, co to będzie za „brylant”. Przez „oszlifowanie” rozumiem swój ogromny wkład w zaprzyjaźnienie się ucznia z fizyką, później w jej zrozumienie, a następnie w jej zastosowanie do rozwiązywania problemów tego świata.

🔵 W każdej szkole, w której pracowałem organizowałem laboratorium fizyki, z mniejszą lub większą przychylnością dyrekcji szkół, w których pracowałem. Do tej pracy zapraszałem uczniów i ich rodziców.

🔵 Cały mój prywatny czas był dla uczniów i dlatego byli przy mnie. Sami chyba nie wiedzieli, kiedy byli już w finale Olimpiady Fizycznej. Gdybym ograniczył się do dwóch godzin lekcyjnych przeznaczonych na tzw. laboratorium, nic byśmy nie osiągnęli. Wniosek nasuwa się zatem sam, oddałem czas moim uczniom. (…) Oddałem soboty, niedziele i co tam gadać – oddałem siebie!

🔵 Moje założenie było jedno – cała klasa w roczniku matematyczno-fizycznym, to najzdolniejsi uczniowie w tej dziedzinie, skoro wybrali ten profil. Nikomu nigdy nie powiedziałem, żeby nie przychodził na koło fizyczne do laboratorium. To moi uczniowie z każdego rocznika odpowiadali sobie na pytanie: czy to jest moja pasja?

🔵 Na pytanie jaki podręcznik kupić, odpowiadałem macie mnie pod tablicą: możecie nagrywać, robić zdjęcia, notować, może z tego stworzymy podręcznik. I tak powstały podręczniki nigdy niewydane Zeszyty z wykładami Marka Golki.

🔵 Kiedy moi uczniowie przekraczali granicę standardowego zaciekawienia fizyką i osiągnęli odpowiedni ich zdaniem poziom, wkraczaliśmy w świat zadań olimpijskich. Jeśli to słabo zabrzmiało poprawię się: w rozwiązywanie problemów olimpijskich zaszyfrowanych w treści zadania olimpijskiego. (…) czułem się wtedy jak dyrygent najlepszej orkiestry. To oni grali. A mnie się wydawało, że słyszę każde drganie, które zabrzmiało nieprawidłowo.

🔵 Wyznawałem zasadę „nie gasić płomienia”, wspierać, pomagać i wierzyć, że moi uczniowie dadzą radę „dźwignąć” nawet kilka olimpiad równocześnie. A jeśli coś poszło nie tak, mawiałem: to do następnego razu młody przyjacielu.

🔵 W każdej szkole, w której uczyłem zaczynałem od zrobienia, dosłownie własnymi rękami mebli laboratoryjnych, doprowadzenia zasilania do stanowisk laboratoryjnych oraz wyposażenia ich w sprzęt. (...) Otóż podczas gdy jedni likwidowali pracownie fizyki, ja wraz z uczniami woziłem swoim samochodem wszystko do placówki, w której w danym czasie pracowałem. Bardzo dużo sprzętu kupowałem za własne pieniądze, ale w domu do tego się nie przyznawałem. Bardzo pomagała mi Politechnika Warszawska.

🔵 Nasze laboratorium pełniło jeszcze jedną funkcję, może nawet ważniejszą, sam do końca nie wiem. Tam tworzyła się malutka Rodzina Fizyków, których łączyła pasja, a nie rywalizacja.

🔵 Liczba życzeń świątecznych i pozdrowień, które dostaję jest niezwykła. Nie mam odwagi chwalić się moimi wychowankami, to często wielcy ludzie na renomowanych stanowiskach. Powiem o jednym, który mieszkając w Warszawie raz w miesiącu przyjeżdża do Szczecina, aby mnie odwiedzić i zobaczyć czy czegoś nie potrzebuję, czy w czymś może mi pomóc (a ma już 38 lat, więc to już trwa parę lat).

🔵 Mam dużo do powiedzenia, bardzo wiele przemyśleń, ale proszę zrozumieć, że po spacerze w przeszłość mojej pracy zawodowej, co tam gadać – mojego życia, nie dam rady teraz wylać goryczy i rozczarowania, czy też znaleźć przepisu na uzdrowienie szkolnictwa. Uważa Pan Redaktor, że kogoś to interesuje, że ktoś wyciągnie jakieś wnioski, czy ktoś skorzysta z mojego doświadczenia?

autor zdjęcia: Bartek Syta/POLSKA

15/04/2026
26/02/2026

Nasz system edukacji jest źle skonstruowany, 14 lat to za wcześnie, by decydować o kierunku studiów i przyszłym zawodzie. A na tym polega rekrutacja do szkół średnich. Nawet jeśli wybór pada na LO, profil klasy przesądza jakie przedmioty na maturze będzie w miarę łatwo zdać. Zmiany w trakcie nauki są utrudnione. Ale to nie wszystkie kłopoty. Dziś rozwój zainteresowań ucznia poszczególnymi dziedzinami wiedzy jest sztucznie formatowany przez szkoły podstawowe. Jest ogromny nacisk na przedmioty egzaminacyjne (polski, angielski i matematykę) i brak troski o rozwój zainteresowań choćby chemią, fizyką, biologią czy geografią… Uczniowie mają tak małe dawki tych przedmiotów, że - przy braku kółek - nawet nie wiedzą, że to może być kierunek ich zainteresowań.

⏩ Raport Inspiring Girls Polska z 2025: Aż 35% nastolatków, chce zostać influencerem/influencerką. Na liście marzeń są zawody, które dają duże zarobki lub sławę albo możliwość pomagania...

⏩ Tymczasem uczeń klasy ósmej, czyli osoba w wieku 14-15 lat, ma wybrać swoją ścieżkę edukacyjną i zawodową na wiele lat naprzód.

⏩ Jeśli ktoś interesuje się jednocześnie literaturą i matematyką albo historią i chemią, nieźle naszuka się placówki, która daje możliwość takiego połączenia (i raczej będzie to szkoła prywatna).

⏩ Jeśli w pierwszej klasie LO uzna, że jednak bardziej ciągnie go do geografii, może próbować zmienić klasę, ale i tak będzie musiał dopasować się do istniejącego profilu. Być może uczyć się innego języka obcego, od podstaw budować relacje w nowej klasie.

⏩ Ten system raczej przekonuje do tego, by trwać przy swoich wyborach, choćby były totalną pomyłką. Gdy w trzeciej klasie liceum młody człowiek uzna, że ma dość biol-chemu i nie chce spełniać marzenia rodziców o studiach medycznych, to ma spory problem.

⏩ Przynajmniej od VII klasy [szkoły podstawowej] uczniowie na okrągło słuchają, jak ważne są oceny z wybranych przedmiotów i wyniki egzaminu. Nauka jest podporządkowana testom, nie zaś temu, by rozwijać wiedzę i umiejętności. Nie szukaniu swojej drogi, odkrywaniu pasji czy trenowaniu umiejętności psychospołecznych…

⏩ VIII klasa to czas nieustających prób wyciśnięcia jak najlepszego wyniku na świadectwie, w efekcie czego trudno uznać oceny za miarodajne. Nie zawsze to sami uczniowie są tym najbardziej zainteresowani, często presję wywierają rodzice.

⏩ Wielu dorosłych zarzuca nastolatkom, że „nic ich nie interesuje", że „nie potrafią się uczyć" i jeszcze, że „są tacy nieprzystosowani do życia". Mówią tak zwykle ludzie, którzy niewiele wiedzą o rzeczywistości współczesnych młodych. Wielu nastolatków interesuje się światem, technologią, zjawiskami społecznymi, muzyką, sztuką, sportem – tylko że swoich zainteresowań nie mają jak rozwijać w szkole.

⏩ Z rozmów z uczniami i rodzicami przebija zniechęcenie, rozczarowanie, niepokój. Rano w wielu domach toczą się batalie, by młoda osoba wyszła do szkoły na czas i dotrwała do końca lekcji. Kiedy słucha się tych opowieści trudno oprzeć się wrażeniu, że wszyscy uczestniczymy w jakiejś zbiorowej mistyfikacji.

⏩ Udajemy, że system nauczania działa, chwalimy lub ganimy uczniów za wyniki na świadectwie, pochylamy się nad pomysłami na zmiany, które tak naprawdę są zmianami kosmetycznymi.

Chcesz aby twoja szkoła była na górze listy Szkoła w Kraków?

Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Lokalizacja

Kategoria

Strona Internetowa

Adres


Kraków