23/09/2026
Po raz kolejny wracamy do Was z wiedzą od naszych wykładowców! Tym razem, w cyklu Alfabet VM Magdalena Janus-Wiśniewska, wykładowczyni naszej Szkoły, na co dzień współpracująca z marką adidas, przybliży temat martwej strefy:
| M jak MARTWA STREFA
W samochodzie znasz to jako martwe pole.
Sprawdzasz lusterko.
Patrzysz przed siebie.
Wydaje Ci się, że droga jest pusta.
A jednak coś może znajdować się dokładnie tam, gdzie nie jesteś w stanie tego zobaczyć.
Ze sklepem jest podobnie.
Możesz mieć świetny produkt, dobrą kolekcję i dopracowaną ekspozycję, a mimo to klient może jej… nie zauważyć.
I właśnie wtedy zaczynamy mówić o martwych strefach.
To miejsca, które mogą być fizycznie pełne produktów, ale z perspektywy klienta pozostają poza jego naturalnym polem uwagi.
Dlaczego?
→ klient tamtędy nie przechodzi
→ ekspozycja ginie w przestrzeni
→ coś zasłania widok
→ wysokość nie działa na korzyść produktu
→ jest za dużo komunikatów
→ brakuje powodu, żeby się zatrzymać
I tu pojawia się ciekawa zmiana perspektywy.
„Ten produkt się nie sprzedaje.”
vs.
„Czy klient miał w ogóle szansę go zauważyć?”
To właśnie jedna z rzeczy, które odróżniają zwykłe patrzenie na sklep od patrzenia oczami Visual Merchandisera.
MAŁE WYZWANIE:
Przy następnej wizycie w sklepie znajdź miejsce, które mijasz bez zatrzymania.
I zadaj sobie jedno pytanie:
Czy to naprawdę nieciekawe miejsce…
Czy po prostu nikt jeszcze nie dał mu dobrego powodu, żeby je zauważyć?
ZACZNIJ ZAUWAŻAĆ.