01/11/2025
Jak dobrze widzieć, że coraz więcej specjalistów mówi na głos o tym, że "dziecko to czlowiek" i potrzebuje budować różna nowe umiejętności na fundamentach z bliskości i bezpiecznych (=bezprzewodowych) relacji 😍🤩😍🤩😍
https://www.facebook.com/share/p/17FP4RomsS/
Wychowanie bez przemocy i przymusu nie jest tożsame z wychowaniem bez zasad, granic, konsekwencji. Nie oznacza braku wychowania i pozostawienia dziecka samemu sobie.
Mądre wychowanie bez kar, to:
- Konsekwencje – dziecko ponosi naturalne skutki swoich działań, co uczy je odpowiedzialności za swoje czyny, np. zabrałeś coś komuś, albo zniszczyłeś – trzeba to oddać, naprawić. Konsekwencje, w przeciwieństwie do kar są powiązane logicznie z danym zachowaniem dziecka, dlatego łatwiej mu zrozumieć przyczynę i skutek. Jeśli dziecko zabrudzi podłogę (nie mam na myśli przypadkowego działania, ale celowe np. w zabawie rozsypie coś, czego nie powinien ruszać – była o tym mowa), a dorosły za karę nie pozwoli mu obejrzeć bajki na dobranoc, to dziecko może nawet nie powiązać obu tych rzeczy. Jeśli naturalną konsekwencją zabrudzenia podłogi będzie jej posprzątanie, to dziecko łatwiej zrozumie o co chodzi. A jeśli do tego pozostawimy mu wybór, np. sprzątniesz podłogę teraz lub po kolacji, to dajemy mu poczucie wpływu, ma własny głos, zamiast ślepego posłuszeństwa.
Myślenie, że wychowanie bez przemocy i przymusu oznacza rezygnację z konsekwencji i powiedzenia dziecku "nie", gdy sytuacja tego wymaga, jest błędnym rozumieniem wychowania bez przemocy.
- Zasady – jasne, zrozumiałe i powtarzalne reguły wspólnego życia tworzą bezpieczne i przewidywalne środowisko wychowawcze, np. „Nie bijemy innych”, „Mówimy do siebie z szacunkiem”, „Zostawiamy po sobie porządek w łazience”.
- Zdrowe granice – jasne komunikaty wypowiadane z szacunkiem i spokojem - „Nie zgadzam się na to”.
- Bycie obok, gdy dziecko przeżywa trudne emocje, zamiast zostawiania go z nimi samego.
- Modelowanie – dzieci uczą się przez obserwację. Jeśli chcemy, aby nasze dzieci szanowały innych, musimy okazać im szacunek należny drugiemu człowiekowi i nauczyć w ten sposób szacunku wobec nas i innych ludzi.
Taka postawa rodzicielska wymaga cierpliwości i uważności, ale buduje relację opartą na zaufaniu, bliskości, szacunku, a nie strachu.
I znowu - zasady nie muszą być przymusem. Jeśli rozmawiamy z dzieckiem, wyjaśniamy dlaczego trzeba coś robić, że to dla naszego zdrowia, naszego dobra, że to jest potrzebne itp. i w konsekwencji tej rozmowy dziecko idzie i robi coś wspólnie z nami, a nie jest ciągnięte na siłę, to nie jest przymusem.