11/08/2016
Niestety to już jest koniec. Po przejściu tysiąca km muszę wrócić do Polski, kontuzja uniemożliwiła mi dalszą wędrówkę. Bardzo żałuję, ale widocznie tak miało być. Na pewno w przyszłości spróbuję jeszcze raz. Bardzo dziękuję wszystkim którzy trzymali za mnie kciuki, a w szczególności chciałbym podziękować Osobom spotkanym na trasie, które użyczyły mi bezpiecznego schronienia na noc i dały jeść.
Jeśli ktoś z Was myśli o własnym Camino i ma wątpliwości czy warto, to zapewniam, że warto.
Pozdrawiam serdecznie.
Buen Camino
"Nobody said it was easy, no one ever said it would be this hard".