TWÓJ RUCH - Mateusz Szygocki

TWÓJ RUCH - Mateusz Szygocki

Udostępnij

… ode mnie dostajesz zaangażowanie, wiedzę i narzędzia do SWOJEJ ZMIANY - tej fizycznej i psychicznej.

… a co z tym zrobisz…- TWÓJ RUCH


~Mateusz Szygocki

Powrót do zdrowia dla Moniki 19/06/2024

Kochani, bardzo proszę o wsparcie dla Moniki i udostępnienie w ramach możliwości ❤️

Powrót do zdrowia dla Moniki Dzień dobry się z Tobą serdecznie ❤️Pierwszy raz organizuję zrzutkę na pomoc mojej dzielnej Adeptce, nie ukrywam, że nie mam w tym doświadczenia więc napiszę wprost. Jestem trenerem Moniki i bardzo chciałbym pomóc jej, aby mogła w pełni stanąć na nogi i dojść do normalnego, zdro...

Postaw kawę dla Mateusz Szygocki - buycoffee.to 05/06/2024

Cześć Wam 🙂

Kieruje mój wpis do Was- rodzice, opiekunowie, nauczyciele…

Chciałbym podzielić się z Wami moim eBook’iem, który jest małym poradnikiem, jak wesorzeć swoją pociechę, polepszyć komunikację przy przygotowaniu do sportów letnich i zimowych 😊

Poniżej zamieszczam link. eBook oczywiście jest darmowy, natomiast jeśli uznasz, że wart jest uwagi- możesz (a nie musisz) postawić kawkę 😄

https://buycoffee.to/mateuszszygocki

Pod kawką jest i czeka na Ciebie, Twój feedback i ewentualne udostępnienie ❤️

Postaw kawę dla Mateusz Szygocki - buycoffee.to Wspieraj twórczość w Internecie - postaw kawę dla Mateusz Szygocki! ✅ - W prosty sposób - Bez rejestracji - Bezpiecznie

14/12/2023

❤️❤️

- Halo, czy to Biuro Rzeczy Znalezionych? – zapytał dziecięcy głos.
- Tak, skarbie. Zgubiłeś coś?
- Zgubiłem mamę. Jest może u was?
- A możesz ją opisać?
- Jest piękna i dobra. I bardzo kocha koty.
- No właśnie wczoraj znaleźliśmy jedną mamę, może to twoja. Skąd dzwonisz?
- Z domu dziecka nr 3.
- Dobrze, wysyłamy mamę. Czekaj.
Weszła do jego pokoju, najpiękniejsza i najlepsza, tuląc do piersi prawdziwego, żywego kota.
- Mama! – krzyknął maluch i rzucił się do niej. Objął ją z taka siłą, że aż zbielały mu paluszki. – Mamusiu! Moja mamusiu!!!
…Chłopca obudził jego własny krzyk. Takie sny miał praktycznie co noc. Wsadził rękę pod poduszkę i wyciągnął zdjęcie dziewczyny, które znalazł rok temu na podwórku domu dziecka. Od tamtej pory trzymał zdjęcie pod poduszką i wierzył, że to jego mama. Wpatrywał się teraz w ładną twarz dziewczyny, aż wreszcie zasnął.
Rano dyrektorka domu dziecka, o wielce obiecującym imieniu Aniela, jak zwykle zaglądała do każdego pokoju, żeby przywitać się z wychowankami i pogłaskać każdego malucha po głowie. Na podłodze, przy łóżku chłopca, zauważyła zdjęcie, które mały w nocy upuścił.
- Skąd masz to zdjęcie? – zapytała.
- Znalazłem na podwórku. To jest moja mama, – uśmiechnął się chłopiec. – Jest bardzo piękna i dobra i kocha koty.
Dyrektorka poznała tę dziewczynę. Po raz pierwszy przyszła do domu dziecka w zeszłym roku wraz z innymi wolontariuszami. Pewnie wtedy zgubiła zdjęcie. Od tamtej pory dziewczyna chodzi od jednego urzędnika do drugiego, próbując zdobyć pozwolenie na adopcję dziecka. Ale, zdaniem lokalnych biurokratów, nie ma na to szans, ponieważ nie posiada męża.- Cóż, – powiedziała dyrektorka. – Skoro to twoja mama, to wszystko zmienia.
Po powrocie do swojego gabinetu, pani dyrektor usiadła i czekała. Po jakimś czasie rozległo się pukanie do drzwi i do gabinetu weszła dziewczyna ze zdjęcia.
- Proszę, – powiedziała dziewczyna, kładąc na biurku grubą teczkę. – Wszystkie dokumenty, opinie, zaświadczenia.
- Dziękuję. Muszę jeszcze zadać ci kilka pytań. Kiedy chcesz zobaczyć dzieci?
- Nie mam zamiaru ich oglądać. Wezmę każde dziecko, jakie mi pani zaproponuje. Przecież prawdziwi rodzice nie wybierają sobie dziecka… nie wiedzą, jakie się urodzi – ładne czy nieładne, zdrowe czy chore… Kochają je takie, jakie jest. Ja też chcę być taką prawdziwą mamą.
- Po raz pierwszy mam taki przypadek, – uśmiechnęła się dyrektorka. – Zaraz przyprowadzę pani syna. Ma 5 lat, jego matka zrzekła się go zaraz po urodzeniu. Jest pani gotowa?
- Tak, jestem.
Mały chłopiec rzucił się do niej z całych sił.
- Mama! Mamusiu!
Dziewczyna głaskała go po malutkich pleckach, przytulała, szeptała słowa, których nikt poza nimi nie mógł usłyszeć.
- Kiedy mogę zabrać syna? – zapytała.
- Z reguły rodzice i dzieci stopniowo przyzwyczajają się do siebie, najpierw są odwiedziny w domu dziecka, potem rodzice zabierają dziecko na weekendy, a potem na zawsze, jeśli wszystko jest w porządku.
- Zabieram syna od razu, – stanowczo oznajmiła dziewczyna.
- Dobrze, – machnęła ręką dyrektorka. – Jutro i tak zaczyna się weekend, a w poniedziałek przyjdzie pani i dokończymy formalności.
Chłopiec był szczęśliwy. Trzymał mamę za rękę, bojąc się, że znowu ją zgubi. Wychowawczyni pakowała jego rzeczy, wokół stał personel, niektórzy dorośli ukradkiem wycierali łzy. Kiedy chłopiec wraz z dziewczyną wyszli już z domu dziecka na słoneczną ulicę, chłopiec zdecydował się zadać najważniejsze pytanie:
- Mamo… a lubisz koty…?
- Uwielbiam! W domu czekają na nas dwa! – roześmiała się dziewczyna, czule ściskając rączkę malucha.
Chłopiec uśmiechnął się i pewnym krokiem ruszył z mamą w stronę swojego domu.
Pani dyrektor Aniela spoglądała przez okno na oddalające się sylwetki dziewczyny i chłopczyka. Potem usiadła i wykonała jeden telefon.
Halo, Kancelaria Aniołów? Proszę przyjąć zamówienie. Imię klientki wysłałam mailem, żebyście nie pomylili. Najwyższa kategoria: podarowała dziecku szczęście… proszę o standardową wysyłkę – moc sukcesów, miłości, radości itp. I dodatkowo: mężczyznę wyślijcie, niezamężna jest. Tak, wiem, że macie deficyt, ale to wyjątkowy przypadek. Owszem, finanse też się przydadzą, chłopiec musi się dobrze odżywiać… Już wszystko poszło? Dziękuję.
Podwórze domu dziecka wypełniało ciepłe słoneczne światło i bawiące się dzieciaki. Odłożyła słuchawkę i podeszła do okna. Lubiła patrzeć na te maluchy, prostując za plecami ogromne, białe jak śnieg skrzydła…
Być może nie wierzycie w anioły, ale anioły wierzą w was.

20/10/2023

Piątkowy czas refleksji…

22/05/2023

Treść tej książki jasno mówi o tym, aby przestać żyć złudną rzeczywistością…

Niby to jasne… wiele o tym wiem, słyszałem… jednak czasem moją lubię nieco nagiąć 🙈😄

Psychologia pod lupą Izabela Żurawska

21/05/2023

Rutyna nie musi mieć negatywnego wydźwięku.
Rutyną możesz nazwać konsekwencję prowadzącą do konkretnego rezultatu.
Wspieraj się. Wierz w siebie. Afirmuj dobrze. Rób swoje

14/04/2023

Dziś wjeżdża krótkie podsumowanie kilkutygodniowej cudownej roboty, która dopiero wchodzi na wyższy bieg 🔥

Chyba nie muszę pisać, jaki jestem dumny- nie z siebie, ale z tej dziewczyny, która włożyła masę pracy i serca w swoje pragnienie, żeby po prostu poczuć się lepiej ☺️

Wiadomo- moje ego- też trochę zostało liźnięte- ale nie o tym w tym poście… 😂

Podrzucę Wam tylko 2 kroki, które po prostu z doświadczenia- SPRAWDZAJĄ SIĘ DOBRZE:

Po 1 - przyzwyczaj się do aktywności fizycznej i regularnie ją uskuteczniaj

Po 2 - nie wskakuj na głęboką wodę (mimo, że masz włożony kapok), a stopniowo zacznij pilnować miski i jakości swojego „paliwa”, którym się napędzasz.

No dobra… jeszcze dodam krok 3 - trwaj w tym 🫡

Dziękówa za uznanie! … ale podkreślam- nie dla mnie, a dla tej Pani.

05/03/2023

Ogólnie robię to, co lubię…

… ale czasem też robię coś, czego nie lubię 😂 nie lubię siedzieć przy komputerze… serio- w dzisiejszym świecie to wręcz abstrakcja… ale tak po prostu mam…

Macie jakiś pomysł, by przekonać mnie do komputera? - No dobra- ale bez zabierania telefonu 😂

06/02/2023

Ejjj! No ale przecież poniedziałek może być spoko 😉

Zaplanuj sobie, wypij kawkę, realizuj, zrób trening i obdaruj uśmiechem innych, żeby też mogli mieć fajniejszy dzień. To nic nie kosztuje 😉

04/02/2023

Motywacja level master!
Jak już nie dasz rady, to jak zawsze - trener służy pomocną dłonią 😈😎

… i lecisz dalej!

25/01/2023

W razie potrzeby… szybę zawsze można zbić 🤷‍♂️😉

To napewno lepsze od walenia głową w mur 🙏

Chcesz aby twoja szkoła była na górze listy Szkoła w Kraków?

Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Lokalizacja

Kategoria

Telefon

Strona Internetowa

Adres


Kraków