10/07/2026
Miał zaledwie 28 lat.
Był poetą, harcerzem, podporucznikiem Armii Krajowej. Urodził się i wychował na Wołyniu – ziemi, którą kochał i którą uważał za swój dom. Znał język ukraiński, miał ukraińskich przyjaciół i wierzył, że mimo narastającej nienawiści Polacy i Ukraińcy nie są skazani na wzajemną zagładę.
Gdy Wołyń zaczął spływać krwią, nie sięgnął po broń jako pierwsze rozwiązanie. Zgłosił się do jednej z najtrudniejszych misji, wierząc, że nawet w obliczu wojny warto jeszcze spróbować rozmawiać.
10 lipca 1943 roku Zygmunt Rumel wyruszył jako parlamentariusz na spotkanie z przedstawicielami UPA. Towarzyszyli mu Krzysztof Markiewicz oraz Witold Dobrowolski. Mieli przekazać propozycję rozmów i podjąć ostatnią próbę powstrzymania eskalacji mordów na polskiej ludności.
Nie wrócili.
Zamiast uszanowania zasad parlamentariuszy spotkała ich śmierć. Według licznych relacji zostali zamordowani w wyjątkowo okrutny sposób. Ich misja zakończyła się tragedią jeszcze zanim zdążyła przynieść jakikolwiek efekt.
Następnego dnia, 11 lipca 1943 roku, nadeszła „Krwawa Niedziela”. W skoordynowanej akcji oddziały UPA i wspierające je grupy zaatakowały jednocześnie blisko sto polskich miejscowości na Wołyniu. Tysiące bezbronnych ludzi – kobiet, dzieci i starców – zostało zamordowanych tylko dlatego, że byli Polakami.
Śmierć Zygmunta Rumla stała się jednym z najbardziej przejmujących symboli rzezi wołyńskiej. Symbolizuje nie tylko tragedię jednego człowieka, ale także ostateczny upadek nadziei na pokojowe porozumienie. Gdy zginął parlamentariusz wysłany z propozycją rozmów, stało się jasne, że nadchodzą wydarzenia, których skali i okrucieństwa niewielu potrafiło sobie wyobrazić.
Rumel pozostawił po sobie również słowa. W swojej poezji pisał o Wołyniu z czułością i miłością, nie przypuszczając, że właśnie ta ziemia stanie się miejscem jego śmierci.
Dziś pamiętamy go nie tylko jako oficera Armii Krajowej czy poetę. Pamiętamy go przede wszystkim jako człowieka, który do końca wierzył, że dialog jest silniejszy od nienawiści. Zapłacił za tę wiarę najwyższą cenę.
Cześć Jego pamięci. 🇵🇱🕯️