09/01/2024
Wśród lamentów nad tym, że trzeba być może będzie trzeba zmienić kanon i co teraz z tym zrobić, ja oczywiście myślę, że podstawowe pytanie brzmi: czy my w ogóle tego kanonu jeszcze potrzebujemy? I czy to nie on odpowiada za te niskie kompetencje czytelnicze, które spędzają sen z powiek zatroskanych o edukację nauczycieli szkolnych i akademickich?
By jednak zacząć sensowną dyskusję nad kanonem, wypadałoby się zastanowić, skąd on się wziął, kiedy się pojawił i czemu służył. I dlaczego wtedy mógł mieć sens, a teraz tego sensu już nie ma. I to z wielu powodów - między innymi w związku z tym, że staliśmy się społeczeństwami postliterackimi i nie jesteśmy już społeczeństwami literackimi, jak w momencie jego kształtowania.
I choć w internetach tytuł tego tekstu sugeruje, że chciałbym coś dołączać do kanonu - jakieś filmy, seriale czy gry - absolutnie chciałbym czegoś innego. Jeśli już, wypadałoby w ogóle przeformułować "kanon" jako taki i przestać tworzyć listy obowiązkowych tekstów do przeczytania/obejrzenia/zagrania. W dzisiejszym świecie to jest po prostu bez sensu, bo tego typu listy nie uwzględniają potrzeb lokalnych społeczności i konkretnych grup.
No i już się szykuję na komentarze, w których będę posądzany o szarganie świętości :)