17/09/2026
Red. Dariusz Łanocha - relacja z wykładu prof. Wylęgały. Fot. Andrzej Głuc.
Dziękujemy, Koledzy!
_______________________________________
Prof. Edward Wylęgała gościem „Ekonomedu”
Cudowne sztuki oka
Musicie pamiętać, a nawet często sobie podśpiewujecie, szlagier „Czy te oczy mogą kłamać… ?Uwielbiam go, tym chętniej więc
popedałowałem na pierwszy, powakacyjny wykład Krakowskiego
Stowarzyszenia Edukacji „Ekonomed” zatytułowany „Oczy artystów – choroba, geniusz i postęp medycyny”, który przygotował prof. Edward Wylęgała. W Sali „Kotłowni” , prawie stu zainteresowanych słuchaczy, przywitali prorektor Politechniki Krakowskiej, prof. Tomasz Kapecki i wiceszef Ekonomedu, Janusz Madej. Regularny „prezenter” wykładów były senator dr Stanisław Bisztyga przypomniał, że ekonomedyczne spotkania przeczą otaczającej nas, skłóconej, rzeczywistości. – Potrafimy ze sobą rozmawiać, a spieramy się kulturalnie – zauważył dr Bisztyga, jednocześnie doceniając w tym dziele rolę „guru” całego przedsięwzięcia, czyli szefa „Ekonomedu” Piotra Drążkiewicza i wspierającej go małżonki Haliny. Były brawa.
Sylwetkę bohatera inaugurującego jesienno- zimowy semestr
wykładów przybliżył nam rektor Uniwersytetu Rolniczego, prof. Stanisław Tabor. – Prof. Wylęgała to postać nietuzinkowa.
Nietuzinkowy mój przyjaciel, lekarz, naukowiec, pasjonat wielu
dziedzin – ocenił. Wsparł to faktami. Prof. Edward Wylęgała, prorektor Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, kierownik Kliniki Okulistyki zapisał na koncie życiowych dokonań ponad 3000 przeszczepów rogówki, ponad 550 prac naukowych, 25 książek, 32 wypromowanych doktorów, 40 wyszkolnych chirurgów okulistów. Współpracuje z krakowskimi uczelniam (UJ, UR, AGH – Akademicka Sieć Kosmiczna). Często spotkać go można w chińskich lecznicach i uczelniach, także w wielu innych uczelniach i szpitalach świata. Można go także spotkać na zimowych narciarskich wyprawach ( ponad 2000 km zimą), na
szlakach pod wezwaniem Jana Pawła II, na żaglach, w ogrodzie i z
aparatem fotograficznym ( największa pasja). – Jest artystą wielu
sztuk życia – zauważył rektor Tabor.Bo medycyna jest przede wszystkim sztuką, kontynuował prof. Edward Wylęgała. I fascynująco przez kolejną godzinę opowiadał o osiągnięciach okulistyki, o światowej klasy artystach, którym nawet
zupełny brak wzroku nie uniemożliwił stworzenia wybitnych dzieł.
Poeta John Milton, stracił wzrok ( jaskra) ale napisał „Raj utracony”.
Malarz Claude Monet cierpiał na zaćmę, ale w sztuce się nie
poddawał. Choć oczy częściowo wyleczył, jego barwy ‘kłamały”.
Kombinował więc malując kolejne obrazy z pomocą szkła barwionego.
Malarz Edward Degas, cierpiący na tzw. Chorobę Stargardta
( zwyrodnienie siatkówki) potrafił stworzyć dzieła wybitne. Brytyjska
aktorka, Judi Dench ( m.in. seria o Bondzie) traciła wzrok stopniowo,
już nie widziała scenariuszy, a jednak nadal grała. Nasz krakowski
noblista Czesław Miłosz , stopniowo tracił wzrok, lecz pisał. Także o
swoim widzeniu. „ Szanowne oczy moje, nie najlepiej z Wami. Dostaję od Was rysunek nieostry, a jeżeli kolor, to przymglony”.
Śpiewak operowy Andrea Bocelli stracił wzrok w wieku 12 lat ( uraz
głowy podczas gry w piłkę nożną), ale podbija głosem światowe sceny.
Podobnie jak całkowicie niewidomy Stevie Wonder. – Obaj mieli
pecha, gdyż urodzili się za wcześnie i anatomiczne cechy
uniemożliwiają naprawę ich wzroku – zauważył prof. Wylęgała.
Dziś byłoby to możliwe. Współczesna medycyna cuda czyni. Do oka
wkroczyła fotowoltaika, są sztuczne siatkówki, są implanty, są lasery,
są zastrzyki. Wszystko supernowoczesne, w skali bardzo, bardzo
mikro. Okulistyka to połączenie wielu dziedzin. To matematyka, to
fizyka, to chemia, bioinżynieria, psychologia i biologia – tłumaczył
prof. Wylęgała, chwaląc jednocześnie polski potencjał w tej dziedzinie, który „jest na światowym poziomie’.
Do dyskusji o artystycznym widzeniu świata włączył się obecny na
wykładzie rektor Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, prof. dr hab.
Andrzej Bednarczyk, zainteresowany fizjologią oka. Wielu jego
studentów postrzega swoje dzieła odmiennie od pozostałych.
Podsumowaniem wykładu niech będzie sentencja wynikła z pasji prof. Edwarda Wylęgały. – W chirurgii i żeglarstwie liczy się to samo. Pewna ręka i dobre oko na horyzont.
Dariusz Łanocha