13/04/2022
Taka tam, pływająca kiecka. Pływająca oczywiście nie byle gdzie, bo w Martwym Morzu, które formalnie w zasadzie jest nie morzem, a jeziorem. Po co pływa, pytacie? Cóż, bierze udział w pewnym dosyć nietuzinkowym projekcie artystycznym, któremu pomaga nieco nauka i przyroda. Projekt ten nosi nazwę "słona panna młoda".
👗❄️
Jak się pewnie domyślacie, cała sztuka polega na tym, aby wykorzystać ponadprzeciętne zasolenie Morza Martwego. W tym jednym z najbardziej słonych zbiorników wodnych na świecie sięga ono średnio aż 26%! Dla porównania, w "standardowych" morzach i oceanach jest to ok. 3,5%, więc - jak by na to nie patrzeć - sporo mniej. Naturalnie, w takiej solance życie i przeżycie nie należy do najłatwiejszych zadań. Poza niektórymi formami bakterii, nic więc innego nie uwiło sobie tam gniazdka. Stąd też właśnie nazwa tego jeziora.
🌊📈🧂
Zasolenie Morza Martwego wynika z tego, że jego jedynym "zasilaczem" jest rzeka Jordan. Bez żadnego odpływu, świeża woda trafiająca do Morza Martwego nie ma jak się z niego wydostać, zaś pustynne otoczenie sprawia, że paruje ona dużo szybciej niż wody w morzach i oceanach, pozostawiając przy tym zawrotne ilości wytrąconej soli.
💧➡️♨️
Oczywiście, nie tak łatwo wyobrazić sobie tę "zawrotność" patrząc jedynie na suche dane statystyczne na temat panujących tam stężeń soli. Stąd też wziął się pomysł na zrealizowanie takiego właśnie ciekawego projektu zasolonej panny młodej. Wszak jej początkowo czarna suknia, która spędziła w wodach Morza Martwego trzy miesiące i po tym okresie zmieniła barwę na śnieżnobiałą, dużo lepiej i dużo dosadniej obrazuje ogrom zasolenia tego niezwykłego zbiornika wodnego.
Ta fantastyczna transformacja będąca wynikiem wytrącenia się kryształków soli ma także wymiar symboliczny. Suknia jest bowiem repliką stroju nawiązującego do folkloru żydowskiego (Dybuk), w którym to nieszczęsna panna młoda zostaje opętana przez siły demoniczne. W swoim projekcie artystka przemienia więc kreację żałobnicy w tę, która w rzeczywistości jej się należy. Trzeba przyznać, że to bardzo poruszające i kreatywne :)
👌👌
Kolejny raz wspaniałe połączenie sztuki i nauki! 🙂
/Fot. Matanya Tausig, Sigalit Landau/