16/07/2022
Znasz to powiedzenie, że czasami trzeba zrobić krok do tyłu, by móc potem zrobić dwa kroki naprzód? Dzisiaj więc mam do Ciebie pytanie. Zanim zaczniesz bowiem myśleć o przyszłości, chcę żebyś wrócił do tego, co kiedyś było Ci najbliższe. Za Tobą co najmniej kilkanaście lat zbierania doświadczeń w szkole... Jako uczeń. 😉 Przypomnij sobie, jak to było? Być po tej drugiej stronie, kolejnym dzieckiem z kolejnej klasy z kolejnego rocznika? Na pewno na swojej drodze spotkałeś wielu nauczycieli. Na jedne lekcje chodziłeś z przyjemnością, z innych miałeś ochotę uciec. Do jednych nauczycieli czułeś respekt, z innych potrafiłeś żartować. Wśród nich na pewno znalazł się ktoś, kogo ceniłeś najbardziej. Pomyśl - jakie miał cechy? Czym się wyróżnił? Jak go widziałeś? Dlaczego go ceniłeś?
Ja dobrze wspominam kilku nauczycieli. Pan Witold od matematyki - który miał niesamowicie dobrą energię, założył wolontariat, na którym śpiewaliśmy piosenki Dżemu, a jego uśmiech pamiętam do dzisiaj. Nie nadawał uczniom etykiet, starał się porozumieć z każdym i zrozumieć każdego. Jeszcze kilka lata temu był aktywny w kręgach pracy z młodzieżą, która się gdzieś pogubiła (możliwe że dalej jest). Pani Bożenka od biologii - była wymagająca i stanowcza, ale wszystkich traktowała równo. Na jej lekcjach zawsze była cisza i koncentracja, a ona ani razu nawet nie podniosła głosu! Każdy miał wobec niej respekt. Emanowała spokojem i szacunkiem. Pan Łukasz, ponownie nauczyciel matematyki - niesamowicie kompetentny w zakresie nauczania tego przedmiotu i cierpliwy. Wymagający jednakowo od wszystkich, miał swoje zasady, którym podlegał każdy uczeń. Można z nim było pogadać i pożartować, by chwilę później w skupieniu analizować zadania. Każdy z tych nauczycieli był różny, ale w moich oczach tworzył pozytywny klimat nauki. Na ich lekcje chciałam uczęszczać. Lubiłam ich jako nauczycieli i ludzi. Myślę, że od każdego po trochu wzięłam coś, co potem wykorzystałam w pracy w oświacie.
A Ty, jakiego nauczyciela dobrze wspominasz i dlaczego?
Agnieszka