27/07/2026
Czy wiecie, że łzy smoka po kontakcie z ziemią zamieniają się w perły? A może zastanawialiście się kiedyś, jakie właściwości ma woda, w której żyją smoki? I czym właściwie są kurzogrzmoty albo pomruki?
Odpowiedzi na te i wiele innych pytań znajdziecie w książce „SOS. Stowarzyszenie Obrońców Smoków” Anny Nowackiej, wydanej przez .
To opowieść, która przenosi czytelnika do świata, o którym na pewnym etapie marzy chyba każde dziecko – świata, w którym smoki naprawdę istnieją. Nie są jednak potworami, lecz lojalnymi, szlachetnymi stworzeniami, które jednocześnie budzą zachwyt i respekt.
Bardzo spodobało mi się to, że autorka w niezwykle naturalny sposób przeplata współczesny język z odniesieniami do nauki, historii i sztuki. Dzięki temu młody czytelnik chłonie wiedzę niemal mimochodem.
Nie da się też nie zauważyć subtelnych nawiązań do Hogwartu. Są jednak podane po naszemu - z humorem i polskim smakiem. Pierogi desantowe? Gadające maszkarony? To właśnie takie pomysły sprawiają, że świat przedstawiony jest jednocześnie magiczny i bardzo słowiański.
Stowarzyszenie Obrońców Smoków zakładają kobiety, więc w tej historii nie brakuje współpracy, odwagi, kreatywności i sprawczości. Mam wrażenie, że po przeczytaniu tej książki niejedna mała dziewczynka będzie chciała zostać księżniczką Wandą.
Fabuła jest dynamiczna i pełna zagadek. Momentami miałam ochotę zatrzymać Staszka i Helę na dłużej, bo ich przygody kończyły się zdecydowanie zbyt szybko. Autorka zostawia też kilka niedopowiedzeń, które rozbudzają ciekawość i dają nadzieję, że to dopiero początek większej historii.
A chwilami? Czułam się jak uczestniczka escape roomu – razem z bohaterami próbowałam rozwiązać kolejne zagadki, zanim dopadnie nas… pradziadek.
To książka dla dzieci, które lubią przygody, tajemnice i magię, ale też dla rodziców, którzy szukają historii z humorem, wartościami i wyobraźnią. Mam ogromną nadzieję, że to dopiero pierwsza część tej smoczej opowieści.
(współpraca barterowa z Wydawnictwo Kropka kropka)