Wolna Szkoła Gospodarstwa Wiejskiego to nieformalna inicjatywa wymiany doświadczeń i wiedzy na tematy rolnicze, ogrodnicze, ekologiczne, przyrodnicze, sposób dobrego, wspólnego spędzania czasu, szukanie swojego miejsca w życiu... To miejsce, gdzie można się spotkać, popracować, posiedzieć przy ognisku. Oferujemy następujące kierunki studiów ;-)
wiosenne porządki w kurniku i koziarni
opieka nad zwierzętami i ich zwyczaje (kozy, kaczki, kury) w tym dojenie
wiosenne prace w ogrodzie – kopanie, zakładanie grządek, siew
ogród bez chemii – różne tradycje i metody
grządki podniesione – konstrukcja i działanie
wszystko o gnoju i kompoście
tradycyjny sad – stary i młody, szczepienie drzewek
rozsady, majowe zasiewy i sadzenie
letnie prace w ogrodzie (w tym wiedza o gatunkach chwastów)
co trzeba wiedzieć o łąkach i pastwiskach
co rośnie i żyje na polu
koszenie łąki (kosą)
dzikie rośliny jadalne, podstawy zielarstwa
przetwory owocowe i warzywne..może jesienią wspólne grzybobranie, może jeszcze coś innego? Czesne: praca, zwykle brudna, raczej fizyczna,
Oferujemy obiad (być może z ogniska), możliwy nocleg (do ustalenia). Dojazd dogodny wszelkimi środkami komunikacji, można nawet rano przyjechać z Warszawy i wieczorem wrócić, pociąg jest. A tak zupełnie na serio - my mamy małe gospodarstwo (ale chcemy powiększać) – kozy, kury, kaczki, ogród, łąkę, kawałek pola. Mamy już jakieś doświadczenie, wiedzę, pomysły. Chcemy się tym podzielić. Nie mamy wystarczająco dużo czasu, żeby to rozwijać – tzn. trochę mamy, ale robimy też milion innych rzeczy, a więcej niż pół tego miliona wiąże się z dziećmi. Wy może macie trochę czasu, chcecie się czegoś nauczyć, trochę pobyć na wsi, trochę popracować fizycznie, zrobić coś prawdziwego i żywego, spocić się, pooddychać, zjeść coś zielonego i świeżego, a może macie jakieś wiejskie plany i chcecie sprawdzić, czy to naprawdę to. Ten pomysł może być odpowiedzią na nasze wspólne potrzeby, połączeniem ich. Można przyjechać raz, można regularnie, z osobami, które włożą w to wszystko więcej pracy i zadeklarują robotę przez cały sezon, możemy się umówić na jakiś udział w plonach – coś na zasadzie ogrodu społecznego. Do ustalenia. Możemy razem robić przetwory i dzielić się. Można indywidualnie, można kilkuosobową ekipą. Można jak najbardziej przyjechać z dziećmi – dzieci w wieku szkolnym do roboty ;-) a młodsze – jakoś podzielimy się opieką.