20/02/2026
Wczoraj i dziś w naszej szkole gościliśmy niezwykłego człowieka Dobromir Makowski - RapPedagog .
To były spotkania, które trudno nazwać zwykłą prelekcją. To były rozmowy, które poruszały a nawet wyciskały łzy, zatrzymywały i zostawiały przestrzeń do myślenia.
Wczoraj Dobromir spotkał się z rodzicami i Radą Pedagogiczną. Mówił o więzi, o realnej obecności w życiu dziecka, o tym, że wychowanie to nie tylko wymagania, ale przede wszystkim relacja. Zwrócił szczególną uwagę na temat „podwójnego życia” nastolatków w sieci, na dostęp do treści brutalnych, wulgarnych czy pornograficznych oraz na wpływ, jaki mają one na młodą psychikę. Podkreślał, że sama kontrola bez rozmowy nie buduje zaufania, a przykład dorosłego waży więcej niż tysiąc słów.
Dziś zaś odbyły się dwa spotkania z uczniami klas 4–6 oraz 7–8. I tu było widać coś wyjątkowego, język dopasowany do odbiorcy. Inaczej mówi się do młodszych dzieci, inaczej do nastolatków. Dobromir potrafi to zrobić, dlatego była cisza, skupienie i autentyczne reakcje. Każdy słuchał z uwagą, bo czuł, że te słowa są właśnie do niego.
Podczas spotkań wybrzmiały między innymi takie treści:
• „Nie podlewa się kwiatków Domestosem”, nie niszczmy siebie ani innych
• mamy ręce po to, żeby pomagać, a nie krzywdzić
• hejt to często brak miłości i akceptacji
• każdy ma wartość, niezależnie od ocen i stanu posiadania
• dzieci nie są winne błędów dorosłych
• trzeba uważać na „złodziei marzeń”, którzy podcinają skrzydła i odbierają wiarę w siebie
• zawsze jest nadzieja, a skoro możemy wybierać, wybierajmy dobrze
• warto rozwijać się, czytać i słuchać tego, co buduje, a nie niszczy
Bardzo mocno wybrzmiał temat szacunku do rodziców. To, co młodzi ludzie mają każdego dnia, dom, jedzenie, bezpieczeństwo i możliwości rozwoju, nie jest oczywistością. To efekt pracy, troski i miłości rodziców. Wdzięczność wobec nich i dostrzeganie ich wysiłku to ważny krok w stronę dojrzałości.
To były spotkania pełne emocji, od śmiechu po wzruszenie. Takie, które zostają w sercu i wracają jeszcze długo po wyjściu z sali.
Tego nie da się w pełni opisać. To trzeba przeżyć.
Dobromirze, dziękujemy za historie, które mają moc zmieniania myślenia, za szczerość i za serce, które zostawiasz w każdym miejscu, do którego przyjeżdżasz. Mamy nadzieję, że jeszcze kiedyś nas odwiedzisz 💛