11/09/2026
Czasami możemy pomyśleć, że skoro nasze dziecko ma już 15 czy 16 lat i do tej pory raczej nie miało zwyczaju opowiadać nam o swoich sprawach, to na budowanie takiej relacji jest już trochę za późno.
Nie jest. Oczywiście dużo łatwiej jest wtedy, kiedy rozmowa od najmłodszych lat była czymś zupełnie naturalnym w domu, ale nawet jeśli wcześniej tego zabrakło, zawsze możemy próbować coś zmienić.
Nie musimy od razu sadzać nastolatka przy stole i oczekiwać, że nagle opowie nam o wszystkim, co czuje, czego się boi i z czym sobie nie radzi. Zacznijmy od zwykłych rzeczy. Od rozmowy o tym, co wydarzyło się w ciągu dnia, co go rozbawiło, zdenerwowało, czym aktualnie żyje albo co jest dla niego ważne.
Bo jeśli nauczymy się rozmawiać ze sobą o rzeczach błahych, codziennych, czasem zupełnie nieistotnych, jest większa szansa, że kiedy wydarzy się coś naprawdę trudnego, nasze dziecko również będzie potrafiło do nas z tym przyjść.
I pewnie nie zawsze się uda. Możemy usłyszeć „wszystko okej”, „nie wiem”, „daj spokój”. Ale zamiast od razu uznać, że nastolatek nie chce z nami rozmawiać, spróbujmy za jakiś czas jeszcze raz. Dajmy mu po prostu możliwość przekonania się, że naprawdę jesteśmy ciekawi jego świata i chcemy go wysłuchać.
Jeśli chcesz porozmawiać o relacjach z nastolatkiem, potrzebujesz porady, wskazania kierunku czy po prostu - wygadania się, dołącz do naszej zamkniętej grupy „WSPARCIE DLA RODZICÓW – edukacja, profilaktyka, sugestie” na Facebooku.
Ściskamy, Paula i Irek