Joanna Stróżyk

Joanna Stróżyk Moją pasją jest Edukacja- w każdym tego słowa znaczeniu. Tworzę przestrzeń do nauki i rozwoju. Uczę logicznego myślenia.

Motywuję do samodoskonalenia, rozwijania pasji i poszukiwania swoich mocnych stron. Prowadzę SP Popatrz Szerzej w Komornikach.

Od zawsze lubiłam z Bartkiem prowadzić matematyczne dysputy — najpierw w liceum, potem na studiach, często gdzieś przy s...
16/08/2026

Od zawsze lubiłam z Bartkiem prowadzić matematyczne dysputy — najpierw w liceum, potem na studiach, często gdzieś przy stoliku w klubie studenckim. Już wtedy miał niezwykłą umiejętność opowiadania o trudnych matematycznych ideach tak, że nagle przestawały wydawać się trudne.

Dziś dr Bartosz Naskręcki, prodziekan Wydziału Matematyki i Informatyki UAM, poza pracą naukową angażuje się też w różne inicjatywy popularyzujące naukę. Tym razem, wracając z wakacji, słuchaliśmy go razem z moimi dziećmi w Radio Naukowe — w wakacyjnej, dziecięcej edycji LAMU.

I dostał na tapet temat zdecydowanie niewyczerpywalny: nieskończoność. ♾️

Dzięki niemu dowiedzieliśmy się, że w matematyce nieskończoności buduje się niczym wieże w lesie – wchodzi się na nie po to, by z góry zobaczyć wyjście i zrozumieć świat, którego nie widać z poziomu parteru.

Bartek w genialny sposób wytłumaczył dzieciakom, że:

♾️ nieskończoność jest trochę jak Potwór Ciasteczkowy – „zjada” kolejne liczby i wciąż ma miejsce na więcej,
♾️ idei hotelu Hilberta można doszukiwać się nawet w… autobusach komunikacji miejskiej – nieważne, jak bardzo wydają się pełne, zawsze jeszcze ktoś może się „lekko dopchnąć”,
♾️ i przede wszystkim: nieskończoność nie jest jedna. W matematyce istnieje ich wiele i można budować coraz bardziej zaskakujące ich rodzaje.

I właśnie za to lubię matematykę – za momenty, w których coś, co wydawało się oczywiste, nagle przestaje takie być.

Ciekawi? Posłuchajcie koniecznie całego odcinka LAMU w Radiu Naukowym. 🧠✨

https://youtu.be/7mQFWJQEKV4?feature=shared

W tej samej audycji prof. Michał Hohol odpowiada też na pytania, które chyba każde dziecko prędzej czy później zada:

Po co właściwie uczyć się matematyki?
I dlaczego wszyscy musimy znać tabliczkę mnożenia?

Jedna z odpowiedzi szczególnie mi się spodobała: po to, by „uwolnić zasoby mózgu”. Kiedy podstawowe działania stają się automatyczne, nie musimy zużywać na nie całej uwagi i możemy przeznaczyć ją na coś znacznie ciekawszego – rozumowanie, szukanie zależności, rozwiązywanie problemów.

Bo matematyka – jak od zawsze powtarzałam swoim uczniom – jest po prostu fajna. ❤️


Szkoła Podstawowa Popatrz Szerzej w Komornikach
Matma po godzinach

Przechadzamy się w koronach drzew. Tym razem jednych z najsłynniejszych na świecie.Tyle że te drzewa nie wyrosły z ziemi...
06/08/2026

Przechadzamy się w koronach drzew. Tym razem jednych z najsłynniejszych na świecie.

Tyle że te drzewa nie wyrosły z ziemi. Powstały ze stali, porastają je tysiące żywych roślin i są symbolem Gardens by the Bay w Singapurze. To nie tylko efektowna atrakcja turystyczna, ale także pomysł na to, jak w nowoczesnym mieście można połączyć technologię z naturą.

Supertrees otwarto w 2012 roku jako część projektu, którego celem było przekształcenie Singapuru w prawdziwe „Miasto w Ogrodzie”. Zbierają deszczówkę, wykorzystują energię słoneczną, pomagają chłodzić pobliskie szklarnie i tworzą miejsce dla tysięcy roślin.

Lubię takie miejsca, bo przypominają, że wielkie projekty nie powstają dzięki jednej dziedzinie. Tutaj architekci, botanicy, ekolodzy, inżynierowie i… matematycy musieli mówić wspólnym językiem. Bo zanim coś zachwyci miliony ludzi, najpierw trzeba to dobrze policzyć. 📐🌿

💡 Ciekawostka matematyczna

Choć z daleka Supertrees wyglądają jak ogromne pnie drzew, z punktu widzenia matematyki i inżynierii są kratownicowymi konstrukcjami przestrzennymi. Zamiast pełnych ścian tworzy je sieć stalowych elementów połączonych w sztywną konstrukcję. Dzięki temu są jednocześnie lekkie i niezwykle wytrzymałe – zużywają mniej materiału, a mimo to bez problemu utrzymują tysiące roślin i wytrzymują tropikalne ulewy oraz silny wiatr.

A teraz wyzwanie! 😊 Znacie inne przykłady kratownicowych konstrukcji? Może most, wieża, stadion, a może coś zupełnie nieoczywistego? Czekam na Wasze zdjęcia w komentarzach! 📸

Szkoła Podstawowa Popatrz Szerzej w Komornikach- tak uczymy się w terenie 😉

Wakacyjna refleksja dnia: dzieci naprawdę nie mają problemu z koncentracją. Mają problem z koncentracją na tym, co my w ...
31/07/2026

Wakacyjna refleksja dnia: dzieci naprawdę nie mają problemu z koncentracją. Mają problem z koncentracją na tym, co my w danej chwili uznajemy za najważniejsze. 😉

Od kilku dni czytam książkę „Powiem Ci, jak się uczyć”. Leżała w mojej biblioteczce chyba od lat. Wiecie, jak to jest – kupiona z myślą „na pewno przeczytam”, a potem wiecznie brakuje czasu.

I choć nie odkrywam w niej żadnych rewolucyjnych prawd, to jest jedną z tych książek, które porządkują wiedzę i przypominają o rzeczach, o których łatwo zapomnieć. Co ciekawe – pomaga mi nawet… lepiej przeżywać wakacje z trójką własnych dzieci.

Autorzy bardzo ciekawie opisują, jak działa uwaga dziecka. To nie jest cecha, którą można po prostu „włączyć” poleceniem: „Skup się!”. Na koncentrację wpływają emocje, motywacja, zmęczenie, liczba bodźców, a nawet to, czy mózg zdążył odpocząć. Uwaga rozwija się stopniowo i wymaga treningu, ale jednocześnie jest mocno zależna od tego, co w danym momencie dla dziecka jest naprawdę interesujące.

I nagle wiele wakacyjnych sytuacji zaczyna mieć sens.

Zwiedzamy świątynię, opowiadam o jej historii, a dziecko właśnie wypatrzyło jaszczurkę, małpkę albo fontannę. Mówię: „Skup się, posłuchaj!”, a przecież… nie mam większych szans w starciu z tymi bodźcami. 😅

To nie znaczy, że trzeba odpuścić przekazywanie wiedzy. Raczej odwrotnie. Trzeba ją przemycać w towarzystwie akcji, emocji, zagadek i wspólnego odkrywania. Zamiast wykładu – pytanie. Zamiast monologu – misja do wykonania. Zamiast „zapamiętaj” – „ciekawe, czy znajdziesz tutaj coś, co wygląda jak…”.

I mam wrażenie, że wtedy wszyscy wygrywają. Dzieci lepiej pamiętają, a my mniej się frustrujemy.

P.S. W kolejnym rozdziale autorzy piszą o tym, jak ogromne znaczenie dla uczenia się mają tak prozaiczne rzeczy jak sen, jedzenie, nawodnienie czy odpoczynek. A przecież na wakacjach ta regularność zwykle zupełnie się rozjeżdża. 😅 No cóż… skoro trzeba dbać o paliwo dla mózgu, to nie ma dyskusji. Idziemy na obiad. 🍽️

W komentarzu ciekawa metafora człowieka do karety (dla zainteresowanych 😉)

Zastanawialiście się kiedyś, skąd wzięły się chińskie znaki zodiaku? I… gdzie tu właściwie jest matematyka? 🤔Kiedy patrz...
30/07/2026

Zastanawialiście się kiedyś, skąd wzięły się chińskie znaki zodiaku? I… gdzie tu właściwie jest matematyka? 🤔

Kiedy patrzy się na świat oczami matematyka, nawet pamiątka kupiona pod świątynią może stać się początkiem ciekawej rozmowy.

Większość z nas wie, że w chińskim zodiaku występuje 12 zwierząt. Ale czy wiecie, że unikalnych kombinacji jest aż 60?

Skąd ta liczba?

Matematyka jest tu zaskakująco prosta. Do cyklu 12 zwierząt dołożono drugi cykl – 10 tzw. pni niebiańskich, które powstają z połączenia 5 żywiołów (Drewno, Ogień, Ziemia, Metal i Woda) z dwiema energiami: yin i yang. Każdy żywioł występuje więc w dwóch odmianach.

Teraz wystarczy przypomnieć sobie coś, co większość z nas liczyła jeszcze w szkole podstawowej – najmniejszą wspólną wielokrotność (NWW).

🔹 cykl zwierząt ma długość 12,
🔹 cykl żywiołów z yin i yang ma długość 10.

NWW(12, 10) = 60.

Dopiero po 60 latach powtarza się dokładnie ta sama kombinacja zwierzęcia, żywiołu i energii. Z perspektywy matematyki mamy tu piękny przykład cykli okresowych, arytmetyki modularnej i kombinatoryki.

A dlaczego akurat 12 zwierząt?

Tu wkraczamy już na pogranicze matematyki i astronomii. Starożytni Chińczycy zauważyli, że Jowisz obiega Słońce w około 12 lat, dlatego właśnie taki cykl stał się naturalnym sposobem odmierzania czasu. Z czasem połączono go z symboliką zwierząt i pozostałymi elementami kalendarza.

Matematyka naprawdę jest wszędzie. Czasem trzeba tylko spojrzeć na świat trochę inaczej. 😊

📖 Jest też piękna legenda wyjaśniająca kolejność dwunastu zwierząt w chińskim zodiaku. Jeśli jesteście ciekawi, opowiem ją w komentarzu.

PS. Samo poznawanie chińskiego zodiaku nie oznacza wiary w horoskopy czy wpływ gwiazd na nasze życie. Dla jednych jest to element tradycji, dla innych ważna część światopoglądu, a jeszcze dla innych po prostu ciekawy fragment historii i matematyki. Podróże uczą mnie przede wszystkim tego, że ludzie mogą patrzeć na świat na bardzo różne sposoby – i właśnie to jest w nich najciekawsze.

Szkoła Podstawowa Popatrz Szerzej w Komornikach
Matma po godzinach

Czy można oszukać mózg? Okazuje się, że bardzo łatwo. Wystarczy… trochę matematyki. 🧠✨W poszukiwaniu atrakcji w klimatyz...
29/07/2026

Czy można oszukać mózg? Okazuje się, że bardzo łatwo. Wystarczy… trochę matematyki. 🧠✨

W poszukiwaniu atrakcji w klimatyzowanych pomieszczeniach trafiliśmy do Muzeum Iluzji w Kuala Lumpur. Niby nic nowego – takie miejsca są już w wielu miastach świata – a jednak człowiek ciągle się zadziwia. Też tak macie?

Już po wejściu miałam wrażenie, że to jedna wielka… naukowa fotobudka. 😄 Zdjęć zrobiliśmy chyba prawie tyle co w ZOO! Zwłaszcza stanowiska wykorzystujące perspektywę robią świetną robotę. Wystarczy stanąć w odpowiednim miejscu i nagle jedna osoba staje się olbrzymem, druga maleje, a zwykłe przedmioty zachowują się zupełnie nielogicznie. Dzieci świetnie się bawią, a przy okazji na własnej skórze przekonują się, jak ogromne znaczenie ma punkt obserwacji.

Kolejnym hitem są lustra. Kilka ustawionych pod odpowiednimi kątami potrafi stworzyć kilkanaście odbić albo idealnie symetryczne obrazy. Wygląda magicznie, choć stoi za tym czysta geometria.

Dopiero później trafiamy na złudzenia optyczne – szachownicę, która wydaje się wybrzuszać, spiralę zbudowaną z okręgów czy obrazy sprawiające wrażenie ruchu. To świetne przypomnienie, że nasz mózg nie pokazuje świata takim, jaki jest, tylko takim, jaki wydaje mu się najbardziej prawdopodobny.

Pomiędzy kolejnymi wystawami znalazł się też mój ulubiony eksponat – trójkąt niemożliwy (Penrose’a). Nieprzypadkowo właśnie on od lat znajduje się w logo Matma po godzinach. Z jednego miejsca wygląda jak zwykły trójkąt, ale wystarczy zrobić kilka kroków w bok i okazuje się, że… taki obiekt nie ma prawa istnieć. Piękny przykład tego, jak geometria i perspektywa potrafią oszukać nasz mózg.

A wisienka na torcie? Karuzela, która… wcale się nie kręci, a mimo to w głowie wiruje i ciężko utrzymać równowagę. 😄 Znacie tę iluzję związaną z błędnikiem? Jeśli nie, koniecznie zajrzyjcie do filmu w komentarzu.

Lubię takie miejsca, bo dzieci wychodzą z nich przekonane, że były w świetnym parku rozrywki. A ja wychodzę z kolejnym dowodem na to, że matematyka jest dosłownie wszędzie.

A Wy lubicie zabawy z iluzjami? Może znacie jakieś miejsce, które warto odwiedzić z matematycznego punktu widzenia? 😊

Szkoła Podstawowa Popatrz Szerzej w Komornikach

20/07/2026

Czy architekturę można policzyć? 🤔

Po wizycie w Qasr Al Watan w Abu Dhabi jestem przekonana, że… tak.

Na pierwszy rzut oka zachwycają marmury, złocenia i misternie wykonane ornamenty. Ale kiedy spojrzymy na nie oczami matematyka, okazuje się, że za tym pięknem kryje się przede wszystkim… geometria.

W tych wzorach można odnaleźć niemal cały zestaw pojęć, które znamy ze szkoły:
📐 symetrię osiową i obrotową,
📐 wielokąty foremne,
📐 okręgi i ich podziały,
📐 przesunięcia, odbicia i obroty figur,
📐 a miejscami również parkietaże (teselacje) – czyli wzory pokrywające całą powierzchnię bez przerw i nakładania się elementów.

Choć sam pałac jest budowlą współczesną, jego wnętrza czerpią z tradycji, w której arabscy artyści i architekci od wieków wykorzystywali geometrię do tworzenia niezwykłych ornamentów. To właśnie znajomość matematyki pozwalała projektować wzory, które są jednocześnie niezwykle skomplikowane, harmonijne i mogą być powtarzane praktycznie bez końca.

Patrząc na te zdjęcia, warto na chwilę zamienić się w matematyka. Spróbujcie odnaleźć:
🔹 osie symetrii,
🔹 środki obrotu,
🔹 powtarzające się motywy,
🔹 wielokąty, z których zbudowano ornamenty.

Dla mnie to kolejny dowód na to, że matematyka nie kończy się na kartce w zeszycie. Czasami jest ukryta w miejscach, które odwiedzamy na wakacjach – i sprawia, że architektura zachwyca nas, nawet jeśli nie do końca wiemy dlaczego.

A Wy? Spotkaliście podczas wakacji miejsce, w którym geometria grała główną rolę? Jeśli macie takie zdjęcia, koniecznie pokażcie je w komentarzach!

Matma po godzinach
Szkoła Podstawowa Popatrz Szerzej w Komornikach

18/07/2026

Czy wiecie, skąd wzięło się słowo „algorytm”? 🤔

Od nazwiska Al-Chuwarizmiego (Muhammada ibn Musy al-Chuwarizmiego) – perskiego matematyka żyjącego ponad 1200 lat temu. To właśnie on stworzył podwaliny algebry jako odrębnej dziedziny matematyki, opracował metody rozwiązywania równań, a zlatynizowana forma jego nazwiska (Algoritmi) dała początek słowu algorytm, którego dziś używamy dosłownie na każdym kroku – od matematyki, przez programowanie, aż po sztuczną inteligencję.

Zwiedzając wystawę w Abu Dhabi poświęconą wkładowi muzułmańskich uczonych w rozwój nauki, przypomniałam sobie, jak wiele współczesna matematyka zawdzięcza nauce ze Wschodu. Wakacje to chyba dobra okazja, żeby odkurzyć wiedzę z przedmiotu „Historia matematyki” ze studiów. 😉 Nie mylić z historią – to naprawdę prawie nie ma ze sobą nic wspólnego.

Dla tych, których temat zaciekawił, kilka nazwisk, które szczególnie warto zapamiętać:

📐 Al-Chuwarizmi – ojciec algebry i człowiek, od którego nazwiska pochodzi słowo algorytm.

📐 Al-Battani – rozwinął trygonometrię, udoskonalił obliczenia astronomiczne i bardzo dokładnie wyznaczył długość roku słonecznego.

📐 Al-Zarkali (Azarquiel) – konstruował niezwykle precyzyjne instrumenty astronomiczne i tablice obliczeniowe, z których Europa korzystała przez kolejne stulecia.

📐 Nasir al-Din al-Tusi – tworzył modele ruchu planet, które później wpłynęły na rozwój astronomii europejskiej.

📐 Ibn al-Hajsam (Alhazen) – położył fundamenty współczesnej optyki i metody eksperymentalnej, pokazując, że naukę buduje się na obserwacji i doświadczeniu.

A to… zaledwie wierzchołek góry lodowej. Arabski i szerzej – islamski – wkład w rozwój nauki jest znacznie większy. Matematyka, astronomia, medycyna, chemia, fizyka, geografia, filozofia… Lista jest naprawdę imponująca i zdecydowanie wykracza poza to, czego większość z nas uczyła się w szkole.

Jeśli temat Was zaciekawił, wrzucam w załączniku zdjęcia z wystawy. Znajdziecie tam krótkie opisy osiągnięć arabskich uczonych i ich wpływu na rozwój współczesnej nauki. Naprawdę warto poświęcić im kilka minut.

Szkoła Podstawowa Popatrz Szerzej w Komornikach
Emirates
Matma po godzinach

Czy życie tak pędzi, czy chaos w głowie, czy to już ADHD? A może po prostu czerwiec w życiu dyrektora szkoły? 🤔Dzisiaj r...
09/06/2026

Czy życie tak pędzi, czy chaos w głowie, czy to już ADHD? A może po prostu czerwiec w życiu dyrektora szkoły? 🤔

Dzisiaj rano przy śniadaniu zauważyłam dziurę w spodniach. No trudno. Szybka akcja ratunkowa: igła, nitka, kilka sprawnych ruchów i spodnie uratowane.

Problem w tym, że nie miałam pod ręką nożyczek.

Pomyślałam więc, że zaraz po nie pójdę do kuchni. Ale za chwilę trzeba było wychodzić do pracy. Więc najpierw założyłam spodnie. Potem przypomniałam sobie o czymś innym. Potem o jeszcze czymś. A potem już po prostu wyszłam z domu.

Razem z igłą.

Wbitą w spodnie.

I najlepsze jest to, że nie zorientowałam się od razu.

Nie po godzinie. Nie po dwóch.

Dopiero około 12:30, kiedy usiadłam na krześle i poczułam bardzo konkretny komunikat od wszechświata w postaci igły wbijającej się w nogę.

Wtedy wróciły wszystkie wspomnienia z poranka. 😂

I tak sobie pomyślałam, że skoro można przez pół dnia nie zauważyć igły w spodniach, to może podobnie jest z wieloma innymi sprawami. Nie dlatego, że są nieważne. Po prostu czasem tyle rzeczy dzieje się jednocześnie, że nasza uwaga przeskakuje z tematu na temat i niektóre sygnały docierają do nas dopiero wtedy, gdy zaczną naprawdę uwierać.

Tylko zastanawiam się... czy to zmęczenie? Przecież był długi weekend. Czy to tempo życia? Czerwiec? A może po prostu mój mózg uznał, że igła w spodniach nie jest dziś priorytetem? 😉

Proszę, powiedzcie, że nie tylko mnie zdarzają się takie historie...

P.S. Post pojawia się dzień później, widać gdy miałam kliknąć opublikuj, pojawiło się w okolicy coś bardziej interesującego dla mojego mózgu...

Szkoła Podstawowa Popatrz Szerzej w Komornikach
Matma po godzinach
Kreatywnie po godzinach

Zaplanowaliśmy dziś leniwy dzień. Już wczoraj, patrząc na prognozę pogody, uznaliśmy, że raczej nie ma sensu robić wielk...
05/06/2026

Zaplanowaliśmy dziś leniwy dzień. Już wczoraj, patrząc na prognozę pogody, uznaliśmy, że raczej nie ma sensu robić wielkich planów.

Niestety meteorolodzy tym razem się nie pomylili. 🌧️

Więc w oczekiwaniu na kuriera (bo czekamy na pewien gadżet do dalszej weekendowej zabawy 😉) wyciągnęliśmy… Kurierów.

I muszę przyznać, że to jedna z tych gier, które sprytnie przemycają całkiem sporo matematyki. Nie chodzi tylko o sumowanie do 20. Dzieci ciągle zastanawiają się, ile jeszcze brakuje, którą paczkę warto dołożyć albo jakie połączenie będzie najbardziej opłacalne.

Do tego jest trochę losowości, trochę rywalizacji i sporo kombinowania.

Bardzo podoba mi się też możliwość manipulowania liczbami. Można je porównywać na podstawie długości klocków, układać obok siebie, sprawdzać, która liczba jest większa i o ile. To taka matematyka, którą widać i której można dotknąć.

A co ciekawe, kiedy graliśmy w nią kilka miesięcy temu, świetnie bawiła się przy niej również nasza dwulatka. Oczywiście na własnych zasadach. Pakowała paczki do samolotów i ciężarówek, rozwoziła je po całym domu i była przekonana, że wykonuje bardzo ważną logistyczną misję. 🚚📦✈️

To chyba największa zaleta dobrze zaprojektowanych gier – każdy znajduje w nich coś dla siebie. Jedni ćwiczą matematykę, inni zarządzają transportem.

A kurier wciąż nie przyjechał..

Szkoła Podstawowa Popatrz Szerzej w Komornikach

Dzień Mamy ❤️Czasem naprawdę nie trzeba wiele.Wystarczy chwilę wcześniej odebrać dzieci ze szkoły, zwolnić tempo i po pr...
26/05/2026

Dzień Mamy ❤️

Czasem naprawdę nie trzeba wiele.
Wystarczy chwilę wcześniej odebrać dzieci ze szkoły, zwolnić tempo i po prostu być razem. Nawet jeśli oznacza to wielką wyprawę rowerową wokół „komina”. Bez planu edukacyjnego. Bez „produktywności”. Bez celu innego niż wspólny czas.

Dzisiaj zapytałam dzieci, co mogłabym zmienić w swoim zachowaniu, żeby być lepszą mamą. Co robić więcej, mniej, co zacząć albo przestać robić.

Usłyszałam trzy odpowiedzi:

„Mamo, spędzaj z nami więcej czasu.”
„Mamo, więcej się przytulaj.”
„Mamo, buziaka.”

I właściwie… czego chcieć więcej?

Nie zawsze musi być edukacyjnie.
Nie zawsze musi być „o coś”.
Czasem po prostu warto być. ❤️

Adres

Komorniki

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Joanna Stróżyk umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Szkoła

Wyślij wiadomość do Joanna Stróżyk:

Skróty

Udostępnij

Kategoria