22/06/2026
„Moje życie albo cudze. Najpewniej jakieś wymyślone. Ulepione z lektur, niespełnień, starych filmów, niedokończonych rojeń, zasłyszanych legend, niewyśnionych snów. Moje życie. Kotlet z białka i kosmicznego pyłu”.
Tadeusz Konwicki, Mała apokalipsa
***
„Mogę natomiast powiedzieć, jak rozumiem zadanie literatury. Owo naczelne zadanie to: zapisać wszystko, cośmy przeżyli. Sztuka jest formą zapisu wiedzy o nas samych. Wszystko inne – to rzeczy towarzyszące. Literatura stanowi w pewnym sensie encyklopedię ludzkości. Utrwala wszystkie nasze cechy – piękne i szpetne. Przyglądamy się sobie, odkrywamy siebie, badamy siebie… Trochę to banalne, prawda?”.
Za: Tadeusz Konwicki, Nasze histerie, nasze nadzieje. Spotkania z Tadeuszem Konwickim
***
Rocznicowo. Dziś mija setna rocznica urodzin Tadeusza Konwickiego, prozaika, scenarzysty, reżysera filmowego. Urodził się 22 czerwca 1926 roku w Nowej Wilejce na Wileńszczyźnie, zmarł 7 stycznia 2015 roku w Warszawie.
https://culture.pl/pl/tworca/tadeusz-konwicki
(…) Wilno w nim tkwiło. Miasto stanowiło krajobraz dzieciństwa i wczesnej młodości Konwickiego. Twórca mówił o sobie i swojej krainie lat dziecinnych: „Wszystkie moje książki są przepełnione Wilnem, (…) w kółko i stale piszę o Wilnie, (…) właściwie piszę całe życie jedną i tę samą książkę.(…) Kolonia Wileńska, Górna i Dolna, mój wszechświat młodości, mój własny osobisty kosmos, z którego już się nigdy nie wydostałem i nigdy nie wydobędę...”.
Litwa i Wilno były mocno obecne w całej twórczości pisarza, m.in. także w trzech jego książkach przetłumaczonych na język litewski: „Bohiń”, „Rojsty” i „Kronika wypadków miłosnych”.
Tadeusz Konwicki urodził się 22 czerwca 1926 r. we wschodniej dzielnicy Wilna – Nowej Wilejce - jako syn Michała Konwickiego i Jadwigi z domu Kieżun. Ojca prawie nie pamiętał, ponieważ miał niewiele ponad trzy lata, gdy ten zmarł. „Moja matka – wspominał pisarz - do 1957 r. pracowała w kołchozie im. 1 Maja w Małych Popajach pod Nową Wilejką. Potem się repatriowała, ale bardzo często tam jeździła, ponieważ wszędzie tam rozsiani są moi krewni”.
Dzieciństwo i młodość Konwickiego związane były z Nową Wilejką, ale też z inną dzielnica Wilna – Wilejką. Tam się urodził i tam mieszkał od szóstego roku życia aż do 1945 r. Było to malownicze, zielone przedmieście. Konwiccy mieszkali w domu przy ul. Dolnej 22 - Žemoji. „Dziwny jest ten nasz dom. Pełno w nim niepotrzebnych drzwi i okien” – pisał Konwicki po latach, a pamięć wiernie odtwarzała każdy szczegół drewnianej budowli, którą nie tylko opisał, ale też narysował, ilustrując swoją powieść „Nowy Świat i okolice”. Niedaleko domu kolej i fragmenty stacji – został tylko dom zawiadowcy. W oddali pod lasem bieleje chylący się ku ruinie niegdyś okazały dom Piegutkowskich.
Niedaleko znajdowała się Górna Kolonia, a na niej cmentarz, miejsce spoczynku ciotecznych dziadków pisarza Blinstrubów, którzy pomagali w wychowaniu chłopca po śmierci ojca. To właśnie te tereny – stacja (do centrum dojeżdżało się kolejką) - i urokliwe zakątki Nowej Wilejki, Kolonii - najsilniej ukształtowały wyobraźnię pisarza i do dziś są uznawane za klucz pozwalający wczuć się w klimat jego powieści. Powieści naznaczonych utratą. Konwicki był człowiekiem Kresów, tak jak Miłosz i Wańkowicz, i jego dotknęła utrata domu, ziemi rodzinnej, „małej ojczyzny”; utrata - doświadczenie traumatyczne, nie do usunięcia, nie do wymazania z pamięci.
Lata szkolne spędził w Wilnie, do którego dojeżdżał kolejką. Od 1938 r. uczył się w Gimnazjum im. Zygmunta Augusta. Była to ta sama, mająca wysoki poziom szkoła mieszcząca się przy dawnym gmachu Uniwersytetu Stefana Batorego, do której uczęszczał inny wybitny polski twórca, późniejszy noblista Czesław Miłosz (...)".
Tadeusz Konwicki – Wilnianin, https://dzieje.pl/wiadomosci/tadeusz-konwicki-wilnianin
***
"Debiutował w 1946 roku jako reportażysta i rysownik w dodatku literackim do "Dziennika Polskiego". Jako prozaik związał się najpierw z socrealizmem, wchodząc w skład tzw. pokolenia pryszczatych ("byłem draniem, złoczyńcą, a właściwie potworem" - tak pisarz mówił o tym okresie w wywiadzie dla Polskiego Radia w 2011 roku), później odszedł od tej poetyki, poszukując własnego języka twórczego, by wreszcie - po 1976 roku -przejść do drugiego obiegu wydawniczego.
Wydał kilkadziesiąt książek - m.in. "Rojsty", "Sennik współczesny", "Wniebowstąpienie", "Zwierzoczłekoupiór", "Kalendarz i klepsydra", "Kompleks polski", "Mała apokalipsa" i "Czytadło", stworzył wiele głośnych filmów (m.in. "Ostatni dzień lata", "Salto", "Dolina Issy", "Lawa"), był również autorem scenariuszy takich filmów, jak "Matka Joanna od Aniołów" i "Faraon". Wszystkie te tytuły to zaledwie drobna część jego imponującego dorobku.
Wielokrotnie wyróżniany najważniejszymi nagrodami filmowymi i literackimi w Polsce i na świecie. W ostatnich latach życia był jedną z najsłynniejszych postaci stolicy, żywą legendą, którą można było spotkać na ulicy lub przy stoliku w kawiarni Czytelnik. Tuż po jego śmierci poeta Piotr Matywiecki zauważył, że był nieodłącznym elementem warszawskiego pejzażu.
– Cudowny, choć w gruncie rzeczy smutny mit Warszawy, który stworzył w swoich książkach obok wcześniejszego mitu Wileńszczyzny, powodował, że gdy widziało się go na Nowym Świecie czy na Wiejskiej, patrzyło się na niego jak na narratora jego własnych książek”.
https://polskieradio24.pl/artykul/2431941,tadeusz-konwicki-pisarz-i-czuly-przesmiewca-posluchaj?fbclid=IwY2xjawSlxGFleHRuA2FlbQIxMABicmlkETF2ZTl4OTVVSm9vblgzd3F3c3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHhDssb45u-Lg_g31ChYcG71B4velNfbcSOVv9nuAQjT0xPqmZ4nVz2lBzeZa_aem_UY6wKCBe3lpheFPG
Tadeusz Konwicki wspomina swoje dzieciństwo na Wileńszczyźnie. (PR, 2000), https://polskieradio24.pl/artykul/2431941,tadeusz-konwicki-pisarz-i-czuly-przesmiewca-posluchaj?fbclid=IwY2xjawSlxGFleHRuA2FlbQIxMABicmlkETF2ZTl4OTVVSm9vblgzd3F3c3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHhDssb45u-Lg_g31ChYcG71B4velNfbcSOVv9nuAQjT0xPqmZ4nVz2lBzeZa_aem_UY6wKCBe3lpheFPGuA2Rvw
Tadeusz Konwicki o poszukiwaniu korzeni i kształtowaniu się człowieka; o Wileńszczyźnie, zapamiętanej z dzieciństwa i przekształcanej w powieściach. (PR, 2000), https://polskieradio24.pl/artykul/2431941,tadeusz-konwicki-pisarz-i-czuly-przesmiewca-posluchaj?fbclid=IwY2xjawSlxGFleHRuA2FlbQIxMABicmlkETF2ZTl4OTVVSm9vblgzd3F3c3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHhDssb45u-Lg_g31ChYcG71B4velNfbcSOVv9nuAQjT0xPqmZ4nVz2lBzeZa_aem_UY6wKCBe3lpheFPGuA2Rvw
Tadeusz Konwicki o tym, jaka być powinna literatura w dzisiejszym świecie i o swoim pisarstwie. (PR, 1992), https://polskieradio24.pl/artykul/2431941,tadeusz-konwicki-pisarz-i-czuly-przesmiewca-posluchaj?fbclid=IwY2xjawSlxGFleHRuA2FlbQIxMABicmlkETF2ZTl4OTVVSm9vblgzd3F3c3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHhDssb45u-Lg_g31ChYcG71B4velNfbcSOVv9nuAQjT0xPqmZ4nVz2lBzeZa_aem_UY6wKCBe3lpheFPGuA2Rvw
***
PAN KONWICKI W KRONICE
W 1959 roku Kronika przedstawiała Tadeusza Konwickiego dopiero jako „młodego i świetnie zapowiadającego się” redaktora „Nowej Kultury”, świętującej wydanie 500 numeru. Rok później był już laureatem Nagrody tegoż czasopisma za powieść „Dziura w niebie”, a prywatnie ojcem Marii, wnuczki Alfreda Lenicy. Kilkuletnia malarka była wcześniej niż ojciec bohaterką felietonu PKF - o młodej, zdolnej artystce. Kronika odwiedzała pisarza nie tylko w domu i w redakcjach, ale też na planach filmowych „Salta” i „Doliny Issy”.
https://35mm.online/search?page=1&searchPhrase.3=Konwicki&__NodeTypeAlias.2=asset%2Cseries&__productionYear.4=1940%2C2026
Słońce i cień, reż. Jan Holoubek, 2007, impresja filmowa ukazująca Gustawa Holoubka i Tadeusza Konwickiego. Dokument nakręcony przez syna o ojcu, o aktorze, o człowieku i o jego przyjaźni. https://www.youtube.com/watch?v=t7PU4XZd-iQ
A tu Tadeusz Konwicki opowiada o Wileńszczyźnie, Miłoszu i realizacji filmu Dolina Issy
https://www.youtube.com/watch?v=8-piagqJOBE
Konwicki w 90 rocznicę urodzin. Wieczór w Kinie Atlantic w 90 rocznicę urodzin Tadeusza Konwickiego - (2016 r),
https://www.youtube.com/watch?v=nWt9Qj-r53U
Najsłynniejszy kot wśród celebrytów, największy celebryta wśród kotów - mówiono o kocie Tadeusza Konwickiego. Jaki był Wania? Poniżej jego sylwetka skreślona piórem autora „Małej apokalipsy”. https://i.pl/iwan-konwicki-z-domu-iwaszkiewicz-kot-tadeusza-konwickiego-w-opisie-jego-wlasciciela/ar/c13-14573297?fbclid=IwY2xjawSlxehleHRuA2FlbQIxMABicmlkETF2ZTl4OTVVSm9vblgzd3F3c3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHk1o6wF7ZBaapuF-AZEjH-Ol3nrd4ZKogV3vMx3PnQ6BQoZct5tbhTy8D8_V_aem_xLECQD6_dwNlK0U0tLNsUw
***
"PAP: Czy to pani była pierwowzorem Panny Zofii ze „Zwierzoczłekoupiora”?
M.K.: Tak, to ja. Ojciec bał się nazwać mnie prawdziwym imieniem, że jak ja to przeczytam, to się obrażę, bo on tam użył trochę moich nastoletnich dzienniczków, w których pisałam o miłości do chłopaka z podwórka. Znalazł te dzienniki i wykorzystał, oczywiście sporo zmieniając, ale i tak się bał, że rozpoznam i będę zła. A tymczasem ja w ogóle jego książek nie czytałam! Chciałam się wyrwać spod jego wpływu, cienia, bo, jak mówił syn Czesława Miłosza, pod wysokim drzewem nic nie rośnie".
Maria Konwicka: rozczarowanie było naturalnym stanem mojego ojca,
https://dzieje.pl/wywiad/maria-konwicka-rozczarowanie-bylo-naturalnym-stanem-mojego-ojca
***
„Rzeczywistość w objęciach snu, wyobraźnia przenikająca realność - to najbardziej charakterystyczne skojarzenia dotyczące tej twórczości. Ale próba definicji tego pisarstwa jest skazana na niepowodzenie. Styl Konwickiego wymyka się określeniom, niezależnie od tego, że jest rozpoznawalny na pierwszy rzut oka.
Badacze, opisujący twórczość autora "Małej apokalipsy" zwracają uwagę na charakterystyczne toposy, kojarzone ściśle z biografią Konwickiego. Bohaterowie tych książek obdarzeni są "pamięcią konieczną", która nieustannie daje o sobie znać w podświadomości, ale też w działaniach i podejmowanych decyzjach. Stają się zakładnikami własnego (a bywa, że i cudzego) doświadczenia, od którego nie sposób się uwolnić”.
MARIUSZ KUBIK, TADEUSZ KONWICKI czyli o nostalgii, https://gazeta.us.edu.pl/node/213391?fbclid=IwY2xjawSlxXxleHRuA2FlbQIxMABicmlkETF2ZTl4OTVVSm9vblgzd3F3c3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHlIS1--EU1DgX3H54ImaCgRKQ5x9H22kweWeZHv1-GFZG3_JOh71O-yWzw5O_aem_hkkbXeSkM0TwGqZWSTcFCA
Ewa Bartos, Wolność a/i lęk. O „Zwierzoczłekoupiorze” Tadeusza Konwickiego, „Studia Filologiczne UJK”, t. 33, https://studiafilologiczne.ujk.edu.pl/sf/view/776?fbclid=IwY2xjawSlxUNleHRuA2FlbQIxMABicmlkETF2ZTl4OTVVSm9vblgzd3F3c3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHlIS1--EU1DgX3H54ImaCgRKQ5x9H22kweWeZHv1-GFZG3_JOh71O-yWzw5O_aem_hkkbXeSkM0TwGqZWSTcFCA
Adrianna Jakóbczyk, Hierarchia etniczna w „Kronice wypadków miłosnych”. Nowe odczytanie powieści Tadeusza Konwickiego, , „Studia Filologiczne UJK”, t. 31, https://studiafilologiczne.ujk.edu.pl/sf/view/404?fbclid=IwY2xjawSlxS5leHRuA2FlbQIxMABicmlkETF2ZTl4OTVVSm9vblgzd3F3c3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHpgE8ZVG2ItDxgq-Yv4960ZlrXFRp_MLHIK8UVskj-ez4iFSLG791rjJkNI6_aem_JrKi3K3KtCp0CG3l8QVx-A
Stanisław Rogala – Ucieczka do Doliny (o jednym motywie prozy autobiograficznej Tadeusza Konwickiego), Studia Kieleckie – Seria Filologiczna nr 7,
https://kieleckietowarzystwonaukowe.pl/sklep/studia-kieleckie-seria-filologiczna-nr-7/?fbclid=IwY2xjawSlxVZleHRuA2FlbQIxMABicmlkETF2ZTl4OTVVSm9vblgzd3F3c3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHhDssb45u-Lg_g31ChYcG71B4velNfbcSOVv9nuAQjT0xPqmZ4nVz2lBzeZa_aem_UY6wKCBe3lpheFPGuA2Rvw
***
W 100. rocznicę urodzin jednego z najważniejszych twórców polskiej kultury zapraszamy na przegląd filmów reżysera, który potrafił zamienić pamięć, marzenia i osobiste doświadczenia w niepowtarzalny język kina.
„Ostatni dzień lata”, „Salto”, „Jak daleko stąd, jak blisko”, „Dolina Issy” i „Lawa” – pięć filmów, które do dziś zachwycają swoją poetyckością, tajemniczością i aktualnością.
Zobacz zwiastun przeglądu i spotkaj się z twórczością artysty, który wymykał się wszelkim kategoriom.,
https://www.facebook.com/reel/1667474411025247
Salto, reżyseria: Tadeusz Konwicki
/ Polska / psychologiczny / 1965 / 100 min.
Kino Fenomen, 30 czerwca, godz. 18.00, https://iframe639.biletyna.pl/artist/view/id/62466