Instytut Literaturoznawstwa i Językoznawstwa UJK Kielce

Instytut Literaturoznawstwa i Językoznawstwa UJK Kielce

Udostępnij

Instytut Literaturoznawstwa i Językoznawstwa UJK Kielce

Photos from Instytut Literaturoznawstwa i Językoznawstwa UJK Kielce's post 22/06/2026

Hiszpański teatr Złotego Wieku na Wydziale Humanistycznym UJK

Studenci i pracownicy Instytutu Literaturoznawstwa i Językoznawstwa na kierunku filologia angielska z językiem hiszpańskim uczestniczyli w wykładzie gościnnym prof. ucz. dr hab. Karoliny Kumor z Uniwersytetu Warszawskiego, dyrektorki Instytutu Studiów Iberyjskich i Iberoamerykańskich UW. Prof. Kumor jest badaczką literatury hiszpańskiej, teatru hiszpańskiego oraz kultury iberyjskiej.

Tematem wykładu były corrales de comedias, czyli teatr Hiszpanii Złotego Wieku. Wykład pozwolił uczestnikom lepiej zrozumieć, jak funkcjonował teatr w dawnej Hiszpanii: kto tworzył przedstawienia, jaką rolę odgrywali dramaturdzy, aktorzy i dyrektorzy trup teatralnych, jak wyglądała publiczność oraz jak organizowano sam spektakl. Była to interesująca podróż do świata, w którym teatr był nie tylko formą sztuki, ale także ważnym miejscem życia społecznego. Publiczność, aktorzy, tekst dramatyczny, przestrzeń sceniczna i konwencje przedstawienia tworzyły razem niezwykle żywą kulturę teatralną, w której spotykały się różne grupy społeczne.

Spotkanie z teatrem hiszpańskim przebiegło w bardzo przyjaznej i otwartej atmosferze, sprzyjającej rozmowie o kulturze, języku i możliwościach dalszej współpracy akademickiej. Mamy nadzieję, że będzie ono początkiem kolejnych wspólnych inicjatyw w obszarze studiów hiszpańskich i iberyjskich.

Dziękujemy Pani Profesor za inspirujący wykład i zwrócenie uwagi na to, że nauka języka obcego zyskuje pełniejszy wymiar wtedy, gdy prowadzi do spotkania z literaturą, historią, sztuką i wyobraźnią innych epok.

Photos from Instytut Literaturoznawstwa i Językoznawstwa UJK Kielce's post 22/06/2026

„Moje życie albo cudze. Najpewniej jakieś wymyślone. Ulepione z lektur, niespełnień, starych filmów, niedokończonych rojeń, zasłyszanych legend, niewyśnionych snów. Moje życie. Kotlet z białka i kosmicznego pyłu”.

Tadeusz Konwicki, Mała apokalipsa

***
„Mogę natomiast powiedzieć, jak rozumiem zadanie literatury. Owo naczelne zadanie to: zapisać wszystko, cośmy przeżyli. Sztuka jest formą zapisu wiedzy o nas samych. Wszystko inne – to rzeczy towarzyszące. Literatura stanowi w pewnym sensie encyklopedię ludzkości. Utrwala wszystkie nasze cechy – piękne i szpetne. Przyglądamy się sobie, odkrywamy siebie, badamy siebie… Trochę to banalne, prawda?”.

Za: Tadeusz Konwicki, Nasze histerie, nasze nadzieje. Spotkania z Tadeuszem Konwickim

***
Rocznicowo. Dziś mija setna rocznica urodzin Tadeusza Konwickiego, prozaika, scenarzysty, reżysera filmowego. Urodził się 22 czerwca 1926 roku w Nowej Wilejce na Wileńszczyźnie, zmarł 7 stycznia 2015 roku w Warszawie.
https://culture.pl/pl/tworca/tadeusz-konwicki

(…) Wilno w nim tkwiło. Miasto stanowiło krajobraz dzieciństwa i wczesnej młodości Konwickiego. Twórca mówił o sobie i swojej krainie lat dziecinnych: „Wszystkie moje książki są przepełnione Wilnem, (…) w kółko i stale piszę o Wilnie, (…) właściwie piszę całe życie jedną i tę samą książkę.(…) Kolonia Wileńska, Górna i Dolna, mój wszechświat młodości, mój własny osobisty kosmos, z którego już się nigdy nie wydostałem i nigdy nie wydobędę...”.

Litwa i Wilno były mocno obecne w całej twórczości pisarza, m.in. także w trzech jego książkach przetłumaczonych na język litewski: „Bohiń”, „Rojsty” i „Kronika wypadków miłosnych”.

Tadeusz Konwicki urodził się 22 czerwca 1926 r. we wschodniej dzielnicy Wilna – Nowej Wilejce - jako syn Michała Konwickiego i Jadwigi z domu Kieżun. Ojca prawie nie pamiętał, ponieważ miał niewiele ponad trzy lata, gdy ten zmarł. „Moja matka – wspominał pisarz - do 1957 r. pracowała w kołchozie im. 1 Maja w Małych Popajach pod Nową Wilejką. Potem się repatriowała, ale bardzo często tam jeździła, ponieważ wszędzie tam rozsiani są moi krewni”.

Dzieciństwo i młodość Konwickiego związane były z Nową Wilejką, ale też z inną dzielnica Wilna – Wilejką. Tam się urodził i tam mieszkał od szóstego roku życia aż do 1945 r. Było to malownicze, zielone przedmieście. Konwiccy mieszkali w domu przy ul. Dolnej 22 - Žemoji. „Dziwny jest ten nasz dom. Pełno w nim niepotrzebnych drzwi i okien” – pisał Konwicki po latach, a pamięć wiernie odtwarzała każdy szczegół drewnianej budowli, którą nie tylko opisał, ale też narysował, ilustrując swoją powieść „Nowy Świat i okolice”. Niedaleko domu kolej i fragmenty stacji – został tylko dom zawiadowcy. W oddali pod lasem bieleje chylący się ku ruinie niegdyś okazały dom Piegutkowskich.

Niedaleko znajdowała się Górna Kolonia, a na niej cmentarz, miejsce spoczynku ciotecznych dziadków pisarza Blinstrubów, którzy pomagali w wychowaniu chłopca po śmierci ojca. To właśnie te tereny – stacja (do centrum dojeżdżało się kolejką) - i urokliwe zakątki Nowej Wilejki, Kolonii - najsilniej ukształtowały wyobraźnię pisarza i do dziś są uznawane za klucz pozwalający wczuć się w klimat jego powieści. Powieści naznaczonych utratą. Konwicki był człowiekiem Kresów, tak jak Miłosz i Wańkowicz, i jego dotknęła utrata domu, ziemi rodzinnej, „małej ojczyzny”; utrata - doświadczenie traumatyczne, nie do usunięcia, nie do wymazania z pamięci.

Lata szkolne spędził w Wilnie, do którego dojeżdżał kolejką. Od 1938 r. uczył się w Gimnazjum im. Zygmunta Augusta. Była to ta sama, mająca wysoki poziom szkoła mieszcząca się przy dawnym gmachu Uniwersytetu Stefana Batorego, do której uczęszczał inny wybitny polski twórca, późniejszy noblista Czesław Miłosz (...)".

Tadeusz Konwicki – Wilnianin, https://dzieje.pl/wiadomosci/tadeusz-konwicki-wilnianin

***
"Debiutował w 1946 roku jako reportażysta i rysownik w dodatku literackim do "Dziennika Polskiego". Jako prozaik związał się najpierw z socrealizmem, wchodząc w skład tzw. pokolenia pryszczatych ("byłem draniem, złoczyńcą, a właściwie potworem" - tak pisarz mówił o tym okresie w wywiadzie dla Polskiego Radia w 2011 roku), później odszedł od tej poetyki, poszukując własnego języka twórczego, by wreszcie - po 1976 roku -przejść do drugiego obiegu wydawniczego.

Wydał kilkadziesiąt książek - m.in. "Rojsty", "Sennik współczesny", "Wniebowstąpienie", "Zwierzoczłekoupiór", "Kalendarz i klepsydra", "Kompleks polski", "Mała apokalipsa" i "Czytadło", stworzył wiele głośnych filmów (m.in. "Ostatni dzień lata", "Salto", "Dolina Issy", "Lawa"), był również autorem scenariuszy takich filmów, jak "Matka Joanna od Aniołów" i "Faraon". Wszystkie te tytuły to zaledwie drobna część jego imponującego dorobku.

Wielokrotnie wyróżniany najważniejszymi nagrodami filmowymi i literackimi w Polsce i na świecie. W ostatnich latach życia był jedną z najsłynniejszych postaci stolicy, żywą legendą, którą można było spotkać na ulicy lub przy stoliku w kawiarni Czytelnik. Tuż po jego śmierci poeta Piotr Matywiecki zauważył, że był nieodłącznym elementem warszawskiego pejzażu.

– Cudowny, choć w gruncie rzeczy smutny mit Warszawy, który stworzył w swoich książkach obok wcześniejszego mitu Wileńszczyzny, powodował, że gdy widziało się go na Nowym Świecie czy na Wiejskiej, patrzyło się na niego jak na narratora jego własnych książek”.

https://polskieradio24.pl/artykul/2431941,tadeusz-konwicki-pisarz-i-czuly-przesmiewca-posluchaj?fbclid=IwY2xjawSlxGFleHRuA2FlbQIxMABicmlkETF2ZTl4OTVVSm9vblgzd3F3c3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHhDssb45u-Lg_g31ChYcG71B4velNfbcSOVv9nuAQjT0xPqmZ4nVz2lBzeZa_aem_UY6wKCBe3lpheFPG

Tadeusz Konwicki wspomina swoje dzieciństwo na Wileńszczyźnie. (PR, 2000), https://polskieradio24.pl/artykul/2431941,tadeusz-konwicki-pisarz-i-czuly-przesmiewca-posluchaj?fbclid=IwY2xjawSlxGFleHRuA2FlbQIxMABicmlkETF2ZTl4OTVVSm9vblgzd3F3c3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHhDssb45u-Lg_g31ChYcG71B4velNfbcSOVv9nuAQjT0xPqmZ4nVz2lBzeZa_aem_UY6wKCBe3lpheFPGuA2Rvw

Tadeusz Konwicki o poszukiwaniu korzeni i kształtowaniu się człowieka; o Wileńszczyźnie, zapamiętanej z dzieciństwa i przekształcanej w powieściach. (PR, 2000), https://polskieradio24.pl/artykul/2431941,tadeusz-konwicki-pisarz-i-czuly-przesmiewca-posluchaj?fbclid=IwY2xjawSlxGFleHRuA2FlbQIxMABicmlkETF2ZTl4OTVVSm9vblgzd3F3c3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHhDssb45u-Lg_g31ChYcG71B4velNfbcSOVv9nuAQjT0xPqmZ4nVz2lBzeZa_aem_UY6wKCBe3lpheFPGuA2Rvw

Tadeusz Konwicki o tym, jaka być powinna literatura w dzisiejszym świecie i o swoim pisarstwie. (PR, 1992), https://polskieradio24.pl/artykul/2431941,tadeusz-konwicki-pisarz-i-czuly-przesmiewca-posluchaj?fbclid=IwY2xjawSlxGFleHRuA2FlbQIxMABicmlkETF2ZTl4OTVVSm9vblgzd3F3c3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHhDssb45u-Lg_g31ChYcG71B4velNfbcSOVv9nuAQjT0xPqmZ4nVz2lBzeZa_aem_UY6wKCBe3lpheFPGuA2Rvw
***
PAN KONWICKI W KRONICE
W 1959 roku Kronika przedstawiała Tadeusza Konwickiego dopiero jako „młodego i świetnie zapowiadającego się” redaktora „Nowej Kultury”, świętującej wydanie 500 numeru. Rok później był już laureatem Nagrody tegoż czasopisma za powieść „Dziura w niebie”, a prywatnie ojcem Marii, wnuczki Alfreda Lenicy. Kilkuletnia malarka była wcześniej niż ojciec bohaterką felietonu PKF - o młodej, zdolnej artystce. Kronika odwiedzała pisarza nie tylko w domu i w redakcjach, ale też na planach filmowych „Salta” i „Doliny Issy”.
https://35mm.online/search?page=1&searchPhrase.3=Konwicki&__NodeTypeAlias.2=asset%2Cseries&__productionYear.4=1940%2C2026

Słońce i cień, reż. Jan Holoubek, 2007, impresja filmowa ukazująca Gustawa Holoubka i Tadeusza Konwickiego. Dokument nakręcony przez syna o ojcu, o aktorze, o człowieku i o jego przyjaźni. https://www.youtube.com/watch?v=t7PU4XZd-iQ

A tu Tadeusz Konwicki opowiada o Wileńszczyźnie, Miłoszu i realizacji filmu Dolina Issy
https://www.youtube.com/watch?v=8-piagqJOBE

Konwicki w 90 rocznicę urodzin. Wieczór w Kinie Atlantic w 90 rocznicę urodzin Tadeusza Konwickiego - (2016 r),
https://www.youtube.com/watch?v=nWt9Qj-r53U

Najsłynniejszy kot wśród celebrytów, największy celebryta wśród kotów - mówiono o kocie Tadeusza Konwickiego. Jaki był Wania? Poniżej jego sylwetka skreślona piórem autora „Małej apokalipsy”. https://i.pl/iwan-konwicki-z-domu-iwaszkiewicz-kot-tadeusza-konwickiego-w-opisie-jego-wlasciciela/ar/c13-14573297?fbclid=IwY2xjawSlxehleHRuA2FlbQIxMABicmlkETF2ZTl4OTVVSm9vblgzd3F3c3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHk1o6wF7ZBaapuF-AZEjH-Ol3nrd4ZKogV3vMx3PnQ6BQoZct5tbhTy8D8_V_aem_xLECQD6_dwNlK0U0tLNsUw

***

"PAP: Czy to pani była pierwowzorem Panny Zofii ze „Zwierzoczłekoupiora”?

M.K.: Tak, to ja. Ojciec bał się nazwać mnie prawdziwym imieniem, że jak ja to przeczytam, to się obrażę, bo on tam użył trochę moich nastoletnich dzienniczków, w których pisałam o miłości do chłopaka z podwórka. Znalazł te dzienniki i wykorzystał, oczywiście sporo zmieniając, ale i tak się bał, że rozpoznam i będę zła. A tymczasem ja w ogóle jego książek nie czytałam! Chciałam się wyrwać spod jego wpływu, cienia, bo, jak mówił syn Czesława Miłosza, pod wysokim drzewem nic nie rośnie".

Maria Konwicka: rozczarowanie było naturalnym stanem mojego ojca,
https://dzieje.pl/wywiad/maria-konwicka-rozczarowanie-bylo-naturalnym-stanem-mojego-ojca

***
„Rzeczywistość w objęciach snu, wyobraźnia przenikająca realność - to najbardziej charakterystyczne skojarzenia dotyczące tej twórczości. Ale próba definicji tego pisarstwa jest skazana na niepowodzenie. Styl Konwickiego wymyka się określeniom, niezależnie od tego, że jest rozpoznawalny na pierwszy rzut oka.
Badacze, opisujący twórczość autora "Małej apokalipsy" zwracają uwagę na charakterystyczne toposy, kojarzone ściśle z biografią Konwickiego. Bohaterowie tych książek obdarzeni są "pamięcią konieczną", która nieustannie daje o sobie znać w podświadomości, ale też w działaniach i podejmowanych decyzjach. Stają się zakładnikami własnego (a bywa, że i cudzego) doświadczenia, od którego nie sposób się uwolnić”.
MARIUSZ KUBIK, TADEUSZ KONWICKI czyli o nostalgii, https://gazeta.us.edu.pl/node/213391?fbclid=IwY2xjawSlxXxleHRuA2FlbQIxMABicmlkETF2ZTl4OTVVSm9vblgzd3F3c3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHlIS1--EU1DgX3H54ImaCgRKQ5x9H22kweWeZHv1-GFZG3_JOh71O-yWzw5O_aem_hkkbXeSkM0TwGqZWSTcFCA

Ewa Bartos, Wolność a/i lęk. O „Zwierzoczłekoupiorze” Tadeusza Konwickiego, „Studia Filologiczne UJK”, t. 33, https://studiafilologiczne.ujk.edu.pl/sf/view/776?fbclid=IwY2xjawSlxUNleHRuA2FlbQIxMABicmlkETF2ZTl4OTVVSm9vblgzd3F3c3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHlIS1--EU1DgX3H54ImaCgRKQ5x9H22kweWeZHv1-GFZG3_JOh71O-yWzw5O_aem_hkkbXeSkM0TwGqZWSTcFCA

Adrianna Jakóbczyk, Hierarchia etniczna w „Kronice wypadków miłosnych”. Nowe odczytanie powieści Tadeusza Konwickiego, , „Studia Filologiczne UJK”, t. 31, https://studiafilologiczne.ujk.edu.pl/sf/view/404?fbclid=IwY2xjawSlxS5leHRuA2FlbQIxMABicmlkETF2ZTl4OTVVSm9vblgzd3F3c3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHpgE8ZVG2ItDxgq-Yv4960ZlrXFRp_MLHIK8UVskj-ez4iFSLG791rjJkNI6_aem_JrKi3K3KtCp0CG3l8QVx-A

Stanisław Rogala – Ucieczka do Doliny (o jednym motywie prozy autobiograficznej Tadeusza Konwickiego), Studia Kieleckie – Seria Filologiczna nr 7,

https://kieleckietowarzystwonaukowe.pl/sklep/studia-kieleckie-seria-filologiczna-nr-7/?fbclid=IwY2xjawSlxVZleHRuA2FlbQIxMABicmlkETF2ZTl4OTVVSm9vblgzd3F3c3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHhDssb45u-Lg_g31ChYcG71B4velNfbcSOVv9nuAQjT0xPqmZ4nVz2lBzeZa_aem_UY6wKCBe3lpheFPGuA2Rvw

***
W 100. rocznicę urodzin jednego z najważniejszych twórców polskiej kultury zapraszamy na przegląd filmów reżysera, który potrafił zamienić pamięć, marzenia i osobiste doświadczenia w niepowtarzalny język kina.
„Ostatni dzień lata”, „Salto”, „Jak daleko stąd, jak blisko”, „Dolina Issy” i „Lawa” – pięć filmów, które do dziś zachwycają swoją poetyckością, tajemniczością i aktualnością.
Zobacz zwiastun przeglądu i spotkaj się z twórczością artysty, który wymykał się wszelkim kategoriom.,
https://www.facebook.com/reel/1667474411025247

Salto, reżyseria: Tadeusz Konwicki
/ Polska / psychologiczny / 1965 / 100 min.
Kino Fenomen, 30 czerwca, godz. 18.00, https://iframe639.biletyna.pl/artist/view/id/62466

Photos from Instytut Literaturoznawstwa i Językoznawstwa UJK Kielce's post 21/06/2026

Jan Kochanowski,
Pieśń świętojańska o Sobótce (fragm.)

Gdy słońce Raka zagrzewa,
A słowik więcej nie śpiewa,
Sobótkę, jako czas niesie,
Zapalono w Czarnym Lesie.

Tam goście, tam i domowi
Sypali sie ku ogniowi;
Bąki za raz troje grały
A sady sie sprzeciwiały.

Siedli wszyscy na murawie;
Potym wstało sześć par prawie
Dziewek jednako ubranych
I belicą przepasanych.

Wszytki spiewać nauczone,
W tańcu także niezganione;
Więc koleją zaczynały,
A pierwszej tak począć dały:

Panna 1

Siostry, ogień napalono
I placu nam postąpiono;
Czemu sobie rąk nie damy,
A społem nie zaspiewamy?

Piękna nocy, życz pogody,
Broń wiatrów i nagłej wody;
Dziś przyszedł czas, że na dworze
Mamy czekać ranej zorze. (...)

https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/piesn-swietojanska-o-sobotce.html
***
“I znowu był czerwiec – łagodne, długie, wolno gasnące wieczory, wieczory które tak wiele obiecują, że cokolwiek się z nimi zrobi, ma się zawsze wrażenie porażki, zmarnowanego czasu. Nie wiadomo, jak najlepiej je przeżyć. Iść przed siebie, albo może zostać w domu i siedzieć przy szeroko otwartym oknie, tak żeby ciepłe powietrze, nasycone dźwiękami lata, weszło do pokoju i zmieszało się z książkami, z ideami, z metaforami, z naszym oddechem.
Ale nie, to także nie jest sposób, to nie jest możliwe. Można ich – tych niekończących się wieczorów – tylko żałować, kiedy już przeminą, kiedy dzień będzie coraz krótszy. Są nieuchwytne”.

Adam Zagajewski (z książki Lekka przesada)
***
Maria Pawlikowska-Jasnorzewska
Pyszne lato

Pyszne lato, paw olbrzymi,
stojący za parku kratą,
roztoczywszy wachlarz ogona,
który się czernią i fioletem dymi,
spogląda wkoło oczyma płowymi,
wzruszając złotą i błękitną rzęsą.
I z błyszczącego łona
wydaje krzepkie krzyki,
aż drży łopuchów zieleniste mięso,
trzęsą się wielkie serca rumbarbaru
i jaskry, które wywracają płatki
z miłości skwaru,
i rozśpiewane, więdnące storczyki.
O, siądź na moim oknie, przecudowne lato,
niech wtulę mocno głowę w twoje ciepłe pióra
korzennej woni,
na wietrze drżące --
niech żółte słońce
gorącą ręką oczy mi przesłoni,
niech się z rozkoszy ma dusza wygina
jak poskręcany wąs dzikiego wina.

***
Dziś, 21 czerwca 2026 roku, mamy solstycjum letnie (przesilenie letnie) na półkuli północnej. To astronomiczny początek lata i najdłuższy dzień w roku. Moment przesilenia nastąpił o 10:24 czasu polskiego. Dokładnie w tym momencie oś obrotu Ziemi będzie wychylona maksymalnie w kierunku Słońca.

Tego wyjątkowego dnia świat stawał na głowie, bo następowało odwrócenie ról. Ateńczycy podczas święta przesilenia odwracali role społeczne. Niewolnicy bawili się, a ich panowie ich obsługiwali. Podobne sceny odbywały się podczas staropolskich nocy sobótkowych, co opisał Jan Kochanowski. Szlachta bawiła się wspólnie z chłopami, dzięki czemu wszyscy czuli się równi.

Za: Tkliwi nihiliści, https://www.instagram.com/p/DZ1y3r3tq_n/
***
Pieśń Świętojańska o Sobótce - Lubelska Federacja Bardów, https://www.youtube.com/watch?v=EMdUpSdYaH8
Pieśń Sobótkowa - Orkiestra Świętego Mikołaja, https://www.youtube.com/watch?v=OfyGu8S9tEQ&list=RDOfyGu8S9tEQ&start_radio=1
KWIAT PAPROCI - Pieśń Nocy Kupały, https://www.youtube.com/watch?v=UOzTSd4CrqI&list=RDUOzTSd4CrqI&start_radio=1

Photos from Instytut Literaturoznawstwa i Językoznawstwa UJK Kielce's post 20/06/2026

Urszula Kozioł

*** (Język bada ostrożnie wypukłości liter)

Język bada ostrożnie wypukłości liter
wnika w szczeliny pomiędzy zgłoskami
niektóre laski zapisanych słów
są jak pnie baobabu
tu można mieszkać
w tym się można skryć
w upatrzonej niszy w szparce
pod korą znaków upychać
niewidzialnego gołym okiem
złote pierścienie
słoje
uchodzącego czasu.

***
Lamenty

Bez zasięgu
Przestałam podobać się sobie
i słowom
uciekają ode mnie
chciałabym już
nie być
prawdę mówiąc
tutaj już nie ma mnie
rozłączyłam się ze sobą
odeszłam od siebie
ale nie wiem dokąd
ziemia uciekła mi spod nóg
nie mam komu powiedzieć
co mi się stało
i że dzieje się coś
co nie miało się dziać
świat troi mi się w oczach
ucieka ode mnie
nie mam gdzie zostać
podziewam się spadając
w NIC
rozglądam się pamiętając
że chyba
zaczynam już na dobre
zanikać
wychodzę z domu żeby ktoś mnie zobaczył
ale
oblegają mnie omamy wrzaskliwą ciżbą
podtykają mi pod nos mikrofon
całkiem niepotrzebnie
całkiem niepotrzebnie
z tego miejsca nie ma zasięgu.

***
Pierwszy utwór literacki, jaki napisałam, nie był napisany, tylko pomyślany i zapamiętany. Powstał w 1936 r. w Łukowej nad Tanwią: „hej idzie sobie maj / hej przez zielony gaj / hej kłaniają mu się kwiaty / hej ten maj to jest bogaty”.
Zrozumiałam, że pisanie to poważna sprawa, we wrześniu 1939 r. Miałam osiem lat, zdałam już do trzeciej klasy w Ruszowie koło Zamościa i kiedy nagle przyjechał z podchorążówki stryjek Józek, żeby się pożegnać przed pójściem na front, pobiegłam do drugiego pokoju i napisałam płomienny wiersz z pouczeniami, czego ma się strzec z i jakiego powodu bronić.
W pisaniu najbardziej lubię moment, gdy zapominam o całym świecie i całkowicie jestem pochłonięta podarowaną mi chwilą, doznając jej niezwykłości. Albo kiedy poczuję się kopistą, któremu ktoś przelotem dyktuje lub sugeruje wyrazy, które należy natychmiast przechwycić i przełożyć na własny język.
Gdy pytają, czym się zajmuję, zgodnie z prawdą mówię, że mam huk roboty, wszystko jest na mojej głowie i nie nadążam”.

https://wyborcza.pl/7,75517,22305440,nike-2017-nowak-koziol-hugo-bader-tkaczyszyn-dycki-nominowani.html?fbclid=IwY2xjawSjwd5leHRuA2FlbQIxMABicmlkETFlQzRaeHp3cGFvMnJ4eldjc3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHkc-w0E3qOMoEoyLLUOa107jexJnDXggrxYuvcLhDmFMh1HLGl4b

***
Rocznicowo. Dziś 95 urodziny obchodziłaby Urszula Kozioł (1931-2025), polska poetka, pisarka, autorka felietonów i utworów dramatycznych dla dzieci i dorosłych.

Pisywała również pod pseudonimami Antoni Migacz, Mirka Kargol, Faun, U.K., Uka. Jej oboje rodzice byli nauczycielami, ona też przez pewien czas pracowała w tym zawodzie – najpierw w Bystrzycy Kłodzkiej, a później we Wrocławiu. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Wrocławskim. Od czasu studiów zamieszkała we Wrocławiu. Jej mężem był Feliks Przybylak – zmarły w roku 2010 germanista i tłumacz, któremu poświęciła tom "Klangor" (2014).

Debiut książkowy Urszuli Kozioł miał miejsce w 1957 roku, co pozwala identyfikować ją z tzw. pokoleniem "Współczesności" (tym, do którego należał m.in. Stanisław Grochowiak). Poetka od lat współpracuje z wrocławskim miesięcznikiem "Odra", zaś od 1972 sprawuje w nim stanowisko kierownika działu literackiego.

Była przede wszystkim poetką, chociaż ma w dorobku również interesującą prozę autobiograficzną – "Postoje pamięci", gdzie historia rozpoczyna się od przedwojennego dzieciństwa. Opisując tę książkę, Wojciech Browarny odwoływał się do autorów tzw. "nurtu wiejskiego", takich jak Wiesław Myśliwski. W tomie "Supliki" Kozioł eksperymentowała również z prozą poetycką.

https://culture.pl/pl/tworca/urszula-koziol

***
Poetka Urszula Kozioł została laureatką Literackiej Nagrody Nike za tom "Raptularz" — ogłoszono w niedzielny wieczór podczas gali wręczenia nagrody w warszawskiej Bibliotece Uniwersyteckiej.
— Dzielimy się tym, co stwarza dobro — mówiła Urszula Kozioł, odbierając Złote Pióro. "Trzeba się czasem zamyśleć i pobyć w ciszy" — dodała.

Urszula Kozioł po raz pierwszy zdobyła Literacką Nagrodę Nike, ale nie była to jej pierwsza nominacja do tej nagrody. Nominowano ją w roku 2006 za książkę "Supliki", w roku 2008 — za tomik "Przelotem", w 2015 — za "Klangor", a w 2017 r. — za "Ucieczki".

***
„Raptularz” poświęcony jest odchodzeniu, stracie ukochanej osoby (jednym z bohaterów „Raptularza” jest zmarły w 2010 roku mąż poetki) oraz rozmywaniu się pamięci. Poetka wnikliwie bada osamotnienie po śmierci męża, ból odchodzenia i traumę starości – roztargnienie, zapominanie, zdziwienie „zanikaniem”. Od czasu późnych tomików Iwaszkiewicza, Miłosza i Różewicza nikt w polskiej poezji nie mierzył się z własnym przemijaniem w tak przejmujący sposób.

https://mbp-lomza.pl/kiedy-brakuje-lez-placze-sie.../ https://mbp-lomza.pl/kiedy-brakuje-lez-placze-sie-slowami-nagroda-literacka-nike-dla-urszuli-koziol-za-tom-poezji-raptularz/?fbclid=IwY2xjawSjwpJleHRuA2FlbQIxMABicmlkETFlQzRaeHp3cGFvMnJ4eldjc3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHv596p-vZcz1La7ZJRX28O3Gp58C

***
Urszula Kozioł Raptularz 17 01 2024, https://www.youtube.com/watch?v=AasrUxYw4DI

Urszula Kozioł "Piosenka niekochanej" czyta Eliza Rycembel, https://www.youtube.com/watch?v=1aZiWpjVlds

Urszula Kozioł - Z wizytą, https://www.youtube.com/watch?v=6qLsB8ZKBPw

***
- Zaciekawienie językiem i słowem doszło u mnie do głosu bardzo wcześnie - wspominała poetka. - To się łączy z pisaniem. Zwłaszcza przy wierszu jest próba zmagania się z takim, a nie innym wypowiedzeniem czegoś, tą dążnością do większej trafności określeń. Tak było też w prozie, bo prozę i wiersz pisała równolegle.
Jak wspominała jubilatka, wraz z rodzicami często się przeprowadzała. Utrata dopiero co oswojonych miejsc bardzo boleśnie się na niej odbijała. - To spowodowało, że moja pamięć sięga bardzo głęboko. Gdybym była stale w tym samym miejscu, nie pamiętałabym, jak wyglądała dróżka do sklepiku i że tam była kuźnia. Te topografie w pamięci usiłowałam sobie odtwarzać, gdy zmienialiśmy miejsce - wyznała.

https://www.polskieradio.pl/8/380/artykul/2759034,urszula-koziol-jezyk-od-zawsze-byl-dla-mnie-czyms-frapujacym?fbclid=IwY2xjawSjwrpleHRuA2FlbQIxMABicmlkETFlQzRaeHp3cGFvMnJ4eldjc3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHsEjmehkuXT4TmUxO-ARmE5i1U9wPRnL4

***
- Przyszłam na świat w wielojęzycznej okolicy Rakówki i Łukowej, później były tereny zamojskie. Żyło tam wielu Rusinów, Ukraińców, Żydów, niemieckich kolonistów, poza tym na wsi obecny był dialekt. I jeśli gdzieś jeszcze słyszy się piękny i czysty język polski, to przeważnie na Zamojszczyźnie - wspominała w Dwójce poetka i pisarka Urszula Kozioł.

Wywiad z Urszulą Kozioł nagrany dla Programu 2 w 1999 roku. Są to m.in. jej wspomnienia z podróży po Europie i Ameryce i ze spotkań autorskich w różnych miejscach świata, a także opowieści o swojej młodości i początkach zainteresowania poezją.
https://www.polskieradio.pl/8/380/artykul/2759034,urszula-koziol-jezyk-od-zawsze-byl-dla-mnie-czyms-frapujacym?fbclid=IwY2xjawSjwrpleHRuA2FlbQIxMABicmlkETFlQzRaeHp3cGFvMnJ4eldjc3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHsEjmehkuXT4TmUxO-ARmE5i1U9wPRnL4

***
Warto przypomnieć, że pięć lat temu, w czerwcu 2021 roku, odbyła się w naszymI obrona pracy doktorskiej dr Marty Zmyślnej, pt.: Koncept w twórczości polskich poetek przełomu XX i XXI wieku (Szymborska, Kozioł, Lipska). Promotorem pracy był dr hab. Janusz Detka prof. UJK Uniwersytet Jana Kochanowskiego w Kielcach.

19/06/2026

Inspirujemy (się) ♡

Studenci Grafiki Wydział Sztuki UJK w Kielcach / Uniwersytet Jana Kochanowskiego w Kielcach zapraszają na 💥KIERMASZ do Muzeum Historii Kielc!

👉🏻W sobotę 20 czerwca, w godzinach 9:00-16:00, będzie można kupić autorskie grafiki, ręcznie drukowane T-shirty oraz vlepy przygotowane przez studentki i studentów Grafiki.
To świetna okazja, by wyjść z własną grafiką „na wynos” i zabrać ze sobą wyjątkowy, unikatowy przedmiot.
Wpadajcie > czekamy na Was!

Photos from Instytut Literaturoznawstwa i Językoznawstwa UJK Kielce's post 19/06/2026

Dzieje się w ILiJ

Photos from Humanistyka UJK's post 18/06/2026

Z cyklu „Gościliśmy w Instytucie” - prof. María Elena Gómez Parra z Uniwersytetu w Kordobie. Bardzo cieszymy się ze współpracy i wymiany międzykulturowej między naszymi Uniwersytetami!

17/06/2026

Smutna wiadomość....

Bliskim, Przyjaciołom, Współpracownikom Pani Profesor składamy serdeczne wyrazy współczucia...💔

Ze smutkiem zawiadamiamy, że odeszła Pani Profesor Hanna Jadacka – emerytowana profesor Wydziału Polonistyki UW, wybitna badaczka, językoznawczyni, przez całe życie naukowe związana z Instytutem Języka Polskiego i Wydziałem Polonistyki UW, którego w latach 2002–2005 była prodziekanem ds. badań naukowych.

Interesowały Ją sposoby tworzenia terminów technicznych, norma (zwłaszcza fleksyjna, składniowa i słowotwórcza) współczesnej polszczyzny, etykieta językowa, język prawny i prawniczy, a przede wszystkim – opis systemu słowotwórczego polszczyzny. Wspólnie z Jadwigą Puzyniną, Alicją Nagórko i Mirosławem Skarżyńskim stworzyła podstawy całościowego opisu derywatów jako powiązanych ze sobą elementów szerszych, uporządkowanych sieci, zwanych gniazdami słowotwórczymi – przeszczepiła na grunt polski i twórczo rozwinęła myśl badaczy rosyjskich: E.A. Ziemskiej, I.I. Kowalika i A.N. Tichonowa. Jest autorką, współautorką, redaktorką i współredaktorką czterotomowego "Słownika gniazd słowotwórczych współczesnego języka ogólnopolskiego" (Warszawa 2001, Kraków 2004), który był podstawą materiałową licznych prac naukowych i zainspirował wielu Jej uczniów.

W Pani Profesor, a właściwie w czternastoletniej wówczas Hannie Dwużnik, miłość do polszczyzny zaszczepiła licealna polonistka, która miała z Nią zajęcia jedynie przez rok: kiedy Hanna uczęszczała do pierwszej klasy w Państwowym Koedukacyjnym Gimnazjum i Liceum typu humanistycznego w Puszczy Mariańskiej. Wprawdzie nauczycielka wkrótce odeszła ze szkoły ze względu na poglądy odbiegające od wówczas obowiązujących, ale zainteresowanie językiem polskim Hannie pozostało… Nie była stereotypową humanistką: nie obawiała się równań trygonometrycznych ani praw logiki czy teorii zbiorów, a Jej teksty cechowały ogromna precyzja myślenia oraz logiczna argumentacja oparta na faktach językowych.

Kiedy Hanna Dwużnik była na studiach magisterskich, profesor Halina Kurkowska zaproponowała jej pisanie doktoratu. Po kilku latach powstała książka Termin techniczny – pojęcie, budowa, poprawność (Warszawa 1976). Pani Promotor pozostała zaś dla Hanny Jadackiej ogromnym autorytetem i naukowym wzorem na całe życie: „Mam do Kurkowskiej iście nabożny stosunek” – mawiała Pani Profesor.

Wraz z pomysłem na habilitację powróciło zainteresowanie rekonstrukcją systemu zamkniętego w gniazdach słowotwórczych. Powstała książka "Rzeczownik polski jako baza derywacyjna" (Warszawa 1995), stanowiąca rozszerzenie rozprawy habilitacyjnej. Hannie Jadackiej bliski był system językowy, w badaniach docierała do reguł języka, niekiedy schowanych za tekstową magmą, powierzchniowym szumem. Dowodem takiego myślenia była także książka profesorska "System słowotwórczy polszczyzny (1945–2000)" (Warszawa 2001), w której Autorka zajęła się ewolucją systemu słowotwórczego polszczyzny drugiej połowy XX wieku: tworzeniem się nowych modeli słowotwórczych, a na ich podstawie – neologizmów, oraz zmianą obszarów wzmożonej aktywności słowotwórczej w języku polskim.

Rzesze studentów będą pamiętały Panią Profesor przede wszystkim jako autorkę jednego z podstawowych podręczników akademickich do kultury języka – "Kultura języka polskiego. Tom II. Fleksja, słowotwórstwo, składnia" (Warszawa 2005). Już ponad dwie dekady korzystają z niego osoby przygotowujące się do egzaminu z kultury języka polskiego i kultury wypowiedzi, przez niektórych uznawanego za najtrudniejszy na studiach polonistycznych.

We wdzięcznej pamięci uczniów, kolegów i współpracowników Pani Profesor pozostanie natomiast na zawsze jako bardzo mądra, ciepła, niezwykle dobra osoba, podchodząca do ludzi, a i owszem, z pewnym dystansem, ale i z ogromną życzliwością. Wie o tym każdy, kto zaznał Jej opieki. A wiedzą także i ci, którzy Jej pomocy nawet się nie spodziewali. Jak bardzo będzie nam Jej brakować!

Pogrzeb odbędzie się 20 czerwca 2026 r. o 12.00 w kościele w Puszczy Mariańskiej.

Chcesz aby twoja szkoła była na górze listy Szkoła w Kielce?

Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Lokalizacja

Kategoria

Telefon

Strona Internetowa

Adres


Ulica Uniwersytecka 17
Kielce
25-406